Nawigacja

Media o IPN

PRZEGLĄD MEDIÓW – 28 września 2017

KRÓTKO

  • Białoruś: Z honorami pochowano żołnierzy KOP poległych w 1939 r. – w środę w Dołhinowie w obwodzie mińskim na Białorusi odbyła się uroczystość ponownego pochówku pięciu żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza ze strażnicy „Nowy Pohost”. – Tamtej nocy żołnierze ze strażnicy w Nowym Pohoście czuwali jak zawsze, nasłuchiwali wiadomości z frontu, zastanawiając się, kiedy staną do walki z hordami hitlerowskimi. Nikt wtedy nie pomyślał, że do tej walki nie dojdzie. Zginęli z rąk sowieckich w tym miejscu, w którym służyli – podkreślił wiceprezes IPN prof. Krzysztof Szwagrzyk. Podkreślił też, że środowe uroczystości były możliwe tylko dzięki miejscowym mieszkańcom, którzy – mimo grożącego im niebezpieczeństwa – pochowali szczątki poległych, a następnie przekazywali pamięć o nich następnym pokoleniom, dzięki czemu 78 lat później można było odnaleźć, dokonać ekshumacji i ponownie pochować polskich żołnierzy.– Ktoś włożył jednemu z naszych żołnierzy do ręki różaniec, zapewne została odmówiona krótka modlitwa – powiedział profesor. Podziękował także żołnierzom 52. batalionu poszukiwawczego ministerstwa obrony Białorusi, którzy wspólnie z ekspertami IPN przeprowadzali prace ekshumacyjne. Prof. Szwagrzyk powiedział dziennikarzom, że strona polska chciałaby kontynuować badania w wielu miejscach na Białorusi. Zapewnił, że Polska jest gotowa pomóc Białorusinom w przeprowadzeniu ewentualnych prac ekshumacyjnych na terenie naszego kraju. – W nocy z 16 na 17 września żołnierze ze strażnicy »Nowy Pohost« na wschodniej granicy II RP podjęli heroiczną walkę z przeważającymi siłami wroga, w której zginął dowódca plutonowy Stefan Komar i kilku jego żołnierzy, tych żołnierzy, których dzisiaj żegnamy – mówił wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Jakub Skiba. Szczątki tych pięciu wojskowych poległych we wrześniu 1939 r. odnaleziono 12 września br. w trakcie polsko-białoruskich ekshumacji w pobliżu dawnej strażnicy. W nocy z 16 na 17 września 1939 r. odcinek ochraniany przez żołnierzy 3. Kompanii Granicznej KOP Dołhinów zaatakowały pododdziały 14. Oddziału Wojsk Ochrony Pogranicza NKWD. Strażnica KOP „Nowy Pohost”, mimo zaskoczenia, podjęła walkę. Polegli żołnierze zostali pochowani przez mieszkańców we wspólnym grobie w pobliżu strażnicy, której ruiny znajdują się obecnie na kołchozowym polu. PAP, dzieje.pl, belsat.eu, radiomaryja.pl, naszdziennik.pl, 27 września 2017; „Nasz Dziennik”, kresy24.pl, znadniemna.pl, 28 września 2017.
  • Festiwal filmowy „Niepokorni, Niezłomni, Wyklęci” – w środę w Gdyni rozpoczął się IX Festiwal „Niepokorni, Niezłomni, Wyklęci”. O nagrodę główną rywalizuje 30 produkcji. Mottem wydarzenia są słowa Janusza Krupskiego: „Wolna Polska w wolnym świecie”. Obrazy filmowe inspirowane polską walką o niepodległość – taka idea przyświeca twórcom festiwalu „Niepokorni, Niezłomni, Wyklęci”– Z naszej trudnej, przebiegającej przecież przez lata walki o polską historię, robimy coś, co staje się marką w Europie. To prof. Szwagrzyk jeździ po innych krajach, będąc partnerem w poszukiwaniu bohaterów Czech, Gruzji, a nawet Niemiec – powiedział Arkadiusz Gołębiewski, pomysłodawca i dyrektor Festiwalu NNW. – Dlaczego młodzież tak chętnie przychodzi na ten festiwal, dlatego że odnajduje świat wartości, który jest jej bliski. Tu nie ma jakiegoś rozmywania wartości – tłumaczył Jan Ruman, redaktor naczelny Biuletynu Instytutu Pamięci Narodowej, współorganizatora wydarzenia. Inka, Lalek, Zapora czy ks. abp Antoni Baraniak m.in. tym bohaterom poświęcone zostały produkcje, które rywalizują o nagrodę główną – złoty opornik. Filmy prezentowane na festiwalu to także odpowiedź na antypolskie obrazy, przekłamujące historię naszego narodu. – W tym roku wchodzimy jeszcze bardziej, głębiej, profesjonalnie. Pokazujemy filmy fabularne. Chcemy pokazywać, jak na świecie opowiada się o sprawach historycznych, żeby nasze historie nie były tylko ciekawe, ale również opowiadane były w sposób atrakcyjny, artystyczny – zaznaczył Arkadiusz Gołębiewski. – „Niepokorni, Niezłomni, Wyklęci” to festiwal na wskroś polski – dodał redaktor Jan Ruman. – Jeżeli mówimy o „Niepokornych, Niezłomnych, Wyklętych”, to wszystkie te trzy kategorie to są ludzie, którzy byli gotowi oddawać życie za Polskę i za wiarę – podkreślił Jan Ruman. W ramach festiwalu odbył się m.in. pokaz filmu „Inka. Są sprawy ważniejsze niż śmierć”, opowiadający historię sanitariuszki 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej Danuty Siedzikówny. Jacek Frankowski, reżyser filmu powiedział, że impulsem do podjęcia pracy nad filmem, było ogłoszenie w 2014 r., że zespół Instytutu Pamięci Narodowej prawdopodobnie odnalazł szczątki „Inki” i Feliksa Selmanowicza „Zagończyka”. Występujący w filmie Piotr Szubarczyk z gdańskiego oddziału IPN tłumaczył, że nie spodziewał się, że sprawa „Inki” zyska tak duży rozgłos. ؘ– Kiedy poznałem jej historię, wiedziałem, że będzie znana, ale nie spodziewałem się, że stanie się postacią, która wszystkie te tragedie żołnierzy wyklętych skupi w historii życia swojego i swoich bliskich. I że stanie się dla młodzieży kimś bardzo ważnym – podkreślił Szubarczyk. Jego zdaniem przesłanie „Inki” jest uniwersalne i ponadczasowe. – Jestem bardzo szczęśliwy, że teraz zna ją cała Polska, bo był taki czas, że wiedziało o niej kilka osób – podsumował Szubarczyk. Festiwal „Niepokorni, Niezłomni, Wyklęci” potrwa do 30 września. PAP, polskieradio.pl, tysol.pl, wyborcza.pl, gazetapolska.pl, radiomaryja.pl, 27 września 2017; niezależna.pl, solidarni2010.pl, 28 września 2017.
  • Członek TS wnosi do Gersdorf o zaświadczenie, że nie była tajnym współpracownikiem – członek Trybunału Stanu Robert Majka zwrócił się do I prezes SN, przewodniczącej TS Małgorzaty Gersdorf, by wyjaśniła i przedłożyła Trybunałowi decyzję IPN świadczącą o tym, że „nie była tajnym współpracownikiem wojskowego i cywilnego aparatu bezpieczeństwa państwa PRL”. Sędzia Gersdorf pytana o to, podkreśliła, że oświadczenie lustracyjne złożyła już jako prorektor Uniwersytetu Warszawskiego. Zapowiedziała też, że odniesie się do pisma członka TS, które wpłynęło do niej we wtorek. W piśmie przesłanym 25 września br., również do wiadomości m.in. prezydenta Andrzeja Dudy, marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego, ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry i prezesa IPN Jarosława Szarka, Majka powołuje się na książkę Macieja Marosza „Resortowe Togi”. „W moim przekonaniu w zapowiadanej publikacji autor sugeruje wprost, że cyt.: »prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf w latach 70., jako czynny prawnik była aktywnym działaczem Socjalistycznego Związku Studentów Polskich«” – podkreślił Majka. Według niego inne informacje zawarte w książce, a dotyczące wyjazdów Gersdorf do RFN w 1984 r., świadczą o tym, że „mogła podjąć współpracę z aparatem bezpieczeństwa państwa PRL, a to wpłynęło znacząco na późniejszą karierę sędzi”. „Wobec powyższego wnoszę o wyjaśnienie przez Panią Przewodniczącą na piśmie ww. okoliczności oraz przedłożenie sędziom i członkom Trybunału Stanu w kadencji 2015-2019, decyzji z IPN, zaświadczającej, że Małgorzata Gersdorf nie była tajnym współpracownikiem wojskowego i cywilnego aparatu bezpieczeństwa państwa PRL” – napisał Majka. Na stronie Biuletynu Informacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej, Komisji Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu znajduje się zarządzenie z dnia 9 września 2008 r. dotyczące Gersdorf. Wynika z niego, że prokurator IPN zarządził o pozostawieniu jej sprawy „bez dalszego biegu wobec niestwierdzenia wątpliwości co do zgodności oświadczenia lustracyjnego z prawdą”. PAP, onet.pl, tvp.info, telewizjarepublika.pl, wprost.pl, radiomaryja.pl,  27 września 2017; „Rzeczpospolita”, 28 września 2017.
do góry