Nawigacja

Media o IPN

PRZEGLĄD MEDIÓW – 19-21 sierpnia 2017

KRÓTKO:

  • Adam Siwek z IPN: dekomunizacja przestrzeni publicznej jest oczywista i normalna – w rozmowie z portalem wPolityce.pl dyrektor Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN Adam Siwek tłumaczył, dlaczego dekomunizacja przestrzeni publicznej jest procesem nieuchronnym. – Od przemian ustrojowych upłynęło już ponad ćwierć wieku. Na początku lat dziewięćdziesiątych, kiedy był duży entuzjazm i akceptacja społeczna dla zmian, władze ich nie przeprowadziły. Pozbycie się z przestrzeni publicznej symboli obcego ucisku jest oczywiste i normalne, kiedy naród i państwo odzyskuje niezależność i suwerenność. Taka sytuacja była po roku 1918, kiedy Polska odzyskała niepodległość – mówi Siwek. Nikt wówczas – jak wyjaśnił historyk – „nie miał cienia wątpliwości, że pomniki monarchów, generałów czy urzędników państw zaborczych należy usunąć”. – Były stawiane jako pieczęć obcej dominacji nad Polską. Ich usunięcie było kwestią racji stanu i poczucia godności narodu, który nie mógł tolerować pomników cara w obszarze zaboru rosyjskiego czy pomników Fryderyka Wielkiego bądź cesarza Wilhelma na ziemiach dawnego zaboru pruskiego. Usuwanie symboli państw zaborczych z przestrzeni publicznej II Rzeczypospolitej było naturalne, oczywiste i oczekiwane przez społeczeństwo. Taki sam mechanizm powinien być zastosowany po 1990 r., jednak z różnych względów tak nie zrobiono – podkreślił Siwek. Jak dodał, wśród głównych argumentów przeciw dekomunizacji padają stwierdzenia o uciążliwości natury formalnej i finansowej, a także „pewna niechęć wynikająca z poglądów politycznych prezentowanych przez samorządowców”. wpolityce.pl, 20 sierpnia 2017.
  •  Krakowskie ulice bez komunistów  prezydent Krakowa prof. Jacek Majchrowski podpisał zarządzenie o zmianie patronów sześciu ulic w mieście. Jeżeli Rada Miasta Krakowa zatwierdzi to postanowienie, ulica Emila Dziedzica zmieni patrona na Marka Eminowicza, Franciszka Kajty na Henryka Wereszyckiego. Zygmunta Młynarskiego na Marka Nawary, Lucjana Szenewalda na Wisławy Szymborskiej, Jana Szumca na Wiktora Zina, a Jana Szwai na Władysława Konopczyńskiego. Zmiana dotyczy 878 mieszkańców, którzy nie poniosą żadnych kosztów za wymianę dokumentów. Wcześniej IPN wytypował dziewięć osób, które powinny zniknąć z krakowskiej przestrzeni publicznej, jednak prezydent Krakowa nie wystąpi o zmiany ulic, których patronami są: Józef Marcik, Kiejstut Żemaitis i Wincenty Danek. W obronie pierwszego z nich wystąpiła rodzina, Uniwersytet Pedagogiczny chce utrzymać ulicę pierwszego rektora swojej poprzedniczki - Wyższej Szkoły Pedagogicznej, znanego polonisty, wybitnego edytora dzieł Józefa Ignacego Kraszewskiego prof. Danka, a Akademia Górniczo-Hutnicza swojego byłego rektora, prof. Żemaitisa, który był również ministrem hutnictwa w latach 50. „Jak widać, Kraków nie czeka na wejście w życie 2 września ustawy zobowiązującej samorządy do zmiany nazw ulic, placów, mostów, budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej upamiętniających osoby, organizacje, wydarzenia lub daty symbolizujące komunizm lub inny ustrój totalitarny, ale sam radzi sobie z tym problemem” – pisze Jerzy Bukowski, rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie. poland.us, 19 sierpnia 2017
  • Warszawiacy zgłosili ok. 2800 propozycji zmian nazw ulic – do tej pory Rada Warszawy w ramach konsultacji społecznych zaproponowała mieszkańcom zmianę patronów tylko 12 ulic – pisze „Nasz Dziennik”. Tymczasem – jak czytamy – w stolicy planowanych do dekomunizacji jest co najmniej 30 ulic, a liczba różnych form upamiętnień komunizmu, w szczególności tablic, wynosi ponad 50. „Warto zwrócić uwagę, że mieszkańcy nadesłali bardzo wiele własnych propozycji. Około 2800! Część z nich dotyczy nadania nowej nazwy ulice, jednakże o tym samym brzmieniu, tak jak zmieniono ulice Juliusza Rydygiera, sowieckiego szpiega, na Ludwika Rydygiera, wybitnego chirurga i żołnierza. Pozwala to zachować techniczne przyzwyczajenie mieszkańców, którzy – jak pokazują rozmowy – często nie wiedzą, kto jest patronem ich ulicy” – czytamy. „Nasz Dziennik”, 21 sierpnia 2017.
  • Dyskusja na temat dekomunizacji Warszawy na „Przystanku Historia” IPN – o tym, w jaki sposób przebiega dekomunizacja Warszawy, a także dlaczego jest ona potrzebna, będą w poniedziałek o godz. 17.00 rozmawiali historycy i mieszkańcy stolicy na spotkaniu w Centrum Edukacyjnym IPN im. Janusza Kurtyki „Przystanek Historia”. Podczas spotkania omówione zostaną zasady dekomunizacji, będącej wynikiem wejścia w życie ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej. Przedstawione zostaną również kryteria, według których typowane są nazwy podlegające rygorowi dekomunizacji. W spotkaniu wezmą udział: Adam Siwek, dyrektor Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN, dr Piotr Oleńczak, kierownik Oddziału Współpracy Instytucjonalnej w Biurze Wojewody Mazowieckiego, dr Maciej Korkuć (naczelnik Oddziałowego Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN w Krakowie), Leszek Żebrowski, historyk oraz dr Daniel Czerwiński z Oddziałowego Biura Badań Historycznych IPN w Gdańsku. „Gazeta Polska Codziennie”, 21 sierpnia 2017; wpolityce.pl, 21 sierpnia 2017, Radio Warszawa, 18 sierpnia 2017.
  • Specjaliści z IPN odnaleźli na Litwie szczątki żołnierzy AK – w miejscowości Michnokiemie pracownicy Wydziału Kresowego IPN ekshumowali kaprala Edwarda Buczka ps. Grzybek, który zginął 1 lipca 1944 r. w walce z oddziałem strzelców górskich Wehrmachtu. Przy szczątkach znaleziono fragmenty munduru wraz z guzikami oraz orzełka z polskiej czapki wojskowej. – Kapral zostanie pochowany na cmentarzu w Ejszyszkach. Jego dotychczasowa mogiła znajdowała się w środku lasu i praktycznie się rozpadała. Dlatego naszym celem jest to, by przeprowadzić godny pochówek tego żołnierza – powiedział na antenie Polskiego Radia 24 Michał Nowak z Wydziału Kresowego IPN, który przybliżył szczegóły prac ekshumacyjnych na Litwie. Kolejne odnalezione przez IPN szczątki należą prawdopodobnie do por. Wojciecha Stypuły „Bartka”, które ekshumowano na tzw. Długiej Wyspie w Puszczy Rudnickiej. Porucznik Stypuła zginął 22 lipca 1944 r. nad rzeką Wisińczą w walce z Sowietami. - Żródła historyczne wskazują, że por. „Bartek” został zastrzelony przez partyzantkę radziecką. Żeby upewnić się, że szczątki należą właśnie do tego żołnierza musimy przeprowadzić szczegółowe badania DNA – tłumaczył gość magazynu „Polacy w Świecie”. W miejscowości Wersoczka specjaliści IPN odnaleźli też prawdopodobnie szczątki Stanisława Masiuka ps. Mróz, który zginął w ataku na posterunek NKWD w Ejszyszkach, na południe od Wilna. Prace archeologiczno-ekshumacyjne na Litwie trwały od 19 lipca. Prawdopodobnie będą kontynuowane we wrześniu lub październiku i na pewno w przyszłym roku. Planowane są także poszukiwania na Białorusi. Polskie Radio 24, 20 sierpnia 2017.
  • Zapomniany Sprawiedliwy z okolic Jedwabnego – ksiądz Stanisław Skrodzki, proboszcz parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Przytułach (sąsiadowała z parafią w Jedwabnem) w czasie, gdy w okolicznych miejscowościach dochodziło do pogromów ludności żydowskiej, pomagał Żydom – pisze „Rzeczpospolita”. – Babcia oraz mama opowiadały, że w pobliżu kościoła i plebanii niejednokrotnie spotkać można było Żydów proszących o pomoc. Stryj Stanisław chrzcił ich, nakładał na szyje poświęcone medaliki, wystawiał akty chrztu i na ile to było możliwe, wpisywał ich dane do ksiąg kościelnych – tłumaczy prof. Maria Elżbieta Sobaniec-Łotowska z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, która udokumentowała przypadek uratowania przez księdza Żydówki. Otóż 1 lipca 1941 roku, czyli dziewięć dni przed pogromem Żydów w Jedwabnem, ksiądz Skrodzki ochrzcił 15-letnią Helenę, córkę Izraela. Fakt ten potwierdził wpisem do księgi parafialnej. Jej nazwisko wpisał jednak tak, by wynikało, iż chrzest odbył się tuż po jej narodzeniu w roku 1926 roku. Duchowny dał też schronienie jej i całej rodzinie, żywił, opiekował się i pomógł przetrwać kolejne lata okupacji. Potem przygotował Helenę do pierwszej komunii, a w lipcu 1945 r. udzielił ślubu. Zamieszkała ona później w Jedwabnem. Nie ma też pełnych danych obrazujących skalę wsparcia społeczeństwa polskiego dla Żydów. Wiceprezes IPN dr Mateusz Szpytma twierdzi, że może być ona zbliżona do 300 tysięcy osób. – Około tysiąca Polaków oddało życie ratując Żydów – podkreśla dr Szpytma, który od lat bada losy polskich Sprawiedliwych; jest m.in. twórcą i pierwszym dyrektorem Muzeum Polaków Ratujących Żydów im. Rodziny Ulmów w Markowej. „Rzeczpospolita”, 21 sierpnia 2017.
  • Jak Jaruzelski z „bandami” walczył – „W latach 1945-1947, w czasie »utrwalania władzy ludowej«, Wojciech Jaruzelski zdradził już patriotyczne i obywatelskie ideały, w których wyrósł, i stał się gorliwym janczarem nowego systemu. Przyczynił się do śmierci wielu żołnierzy podziemia i licznych aresztowań” – pisze w tygodniku „Sieci” dr Piotr Gontarczyk z IPN. Jak dodaje, za „bohaterskie zasługi” w zwalczaniu „bandytyzmu” w grudniu 1946 r. Jaruzelski został odznaczony Krzyżem Walecznych. Nieznane dotąd raporty Jaruzelskiego dotyczące walk z podziemiem antykomunistycznym na przełomie lat 1946-1947 opublikował na Facebooku na początku sierpnia dyrektor Wojskowego Biura Historycznego i członek Kolegium IPN prof. Sławomir Cenckiewicz. Sprawozdania dotyczą tropienia przez ludowe Wojsko Polskie żołnierzy Armii Krajowej, Narodowych Sił Zbrojnych oraz Wolności i Niezależności, działających na obszarze Radomska oraz Piotrkowa Trybunalskiego. „Sieci”, 21 sierpnia 2017.
do góry