Nawigacja

Media o IPN

PRZEGLĄD MEDIÓW – 1 sierpnia 2017

KRÓTKO: 

  • IPN przypomina o Powstaniu Warszawskim – Instytut Pamięci Narodowej w całym kraju organizuje wydarzenia upamiętniające 73. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Każdy może wziąć udział w ogólnopolskiej akcji „Pokaż, że pamiętasz”, organizowanej przez IPN, wystarczy odnaleźć grób uczestnika powstania, zaopiekować się nim, a następnie wypełnić formularz i wysłać fotorelację. Materiały będą zamieszczane na stronie IPN na Facebooku. „Oni przelali krew za wolną Polskę. My oddajmy krew potrzebującym!" – pod takim hasłem we wtorek w Gdańsku obchody rocznicy Powstania Warszawskiego organizuje Instytut Pamięci Narodowej. Na Targu Węglowym stanie krwiobus. – Każdy, kto odda krew, dostanie od nas kotwicę Polski Walczącej, którą można przykleić lub przyszyć na przykład na ubranie. W pobliżu krwiobusa stanie namiot IPN, gdzie będziemy rozdawali biało-czerwone opaski i bawełniane torby, na których będzie można samemu wydrukować motywy powstańcze. Zachęcamy też do przyniesienia własnych ubrań czy siatek materiałowych, na których będzie można taki druk wykonać. Będziemy także rozdawać materiały edukacyjne związane z powstaniem i przypominać, czym było Powstanie Warszawskie. Wśród materiałów będą broszurki z serii „Patroni naszych ulic”, które opowiadają o bohaterach powstania. Z naszych informacji wynika, że wiele osób, szczególnie młodych, nie wie, co wydarzyło się 1 sierpnia 1944 roku. My chcemy to zmienić – mówi Krzysztof Drażba, naczelnik Oddziałowego Biura Edukacji Narodowej IPN w Gdańsku. W Szczecinie IPN we współpracy z Miejską Biblioteką Publiczną ProMedia zaprasza 1 sierpnia dzieci w wieku 9-11 lat na bezpłatne warsztaty „Kukiełki pod Barykadą”. W trakcie zajęć dzieci stworzą własne papierowe kukiełki i w oparciu o oryginalne teksty teatrzyku Kukiełki pod Barykadą zaprezentują kilka scen z życia walczącej Warszawy. Oddział Instytutu Pamięci Narodowej w Łodzi przygotował wystawę „Powstańcze biografie – łódzkie echa Powstania Warszawskiego”, przypominającą postacie zasłużonych łodzian, którzy walczyli i ginęli w Powstaniu Warszawskim, oraz tych byłych powstańców, którzy po wojnie osiedlili się tutaj i wnieśli wkład w życie społeczne i rozwój miasta. W Rzeszowie IPN przygotował warsztaty i gry edukacyjne dla dzieci i młodzieży, a dla starszych pokazy filmowe. – Widać, że nasze starania, nasza polityka historyczna, prowadzona już od pewnego czasu, zaczyna przynosić efekty – powiedział w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja prof. Wojciech Polak, członek Kolegium IPN, odnosząc się do kwestii Powstania Warszawskiego. Profesor zwrócił uwagę na fakt, że jest grupa historyków oceniająca wybuch Powstania Warszawskiego negatywnie. Trzeba jednak pamiętać o wszystkich uwarunkowaniach, które wtedy istniały. Wiceprzewodniczący Kolegium IPN prof. Sławomir Cenckiewicz w swoim apelu zamieszczonym na Facebooku odniósł się do roli, jaką Ludowe Wojsko Polskie odegrało w represjonowaniu żołnierzy Armii Krajowej. „Skoro tyle się mówi o bohaterstwie żołnierzy AK – i słusznie, to dlaczego ich oprawcy z LWP, którzy dokończyli krwawe dzieło Niemców i Sowietów, likwidując naszych bohaterów po 1944 r., cieszą się estymą i przywilejami emerytalnymi?” – napisał. „Zanim staniemy przed pomnikiem Gloria Victis pomyślmy, że gehenna tych, co walczyli w Powstaniu Warszawskim trwałą znaczenie dłużej... Sprawiedliwość – choćby spóźniona – im wszystkim się należy” – napisał na Facebooku historyk. O Powstaniu Warszawskiem mówił także w audycji „Historia na Dziś” w Polskim Radiu 24 dr Patryk Pleskot z IPN. Radio Gdańsk, centrum.fm, radiorzeszow.pl, „Historia na Dziś” Polskie Radio 24, Radio Maryja, telewizjarepublika.pl, 31 lipca 2017; „Gazeta Polska Codziennie”, „Gazeta Pomorska”, „Kurier Szczeciński”, „Gazeta Wyborcza” Kraków, „Polska Dziennik Łódzki”, „Nowiny”, naszdziennik.pl, polskieradio.pl, radiolodz.pl, 1 sierpnia 2017.
  • Poszukiwania szczątków ofiar NKWD w Kąkolewnicy – do połowy sierpnia IPN będzie prowadził prace na terenie leśnego uroczyska „Baran” w Kąkolewnicy (powiat radzyński) – poinformowała „Polska Kurier Lubelski”. – Na przełomie 1944 i 1945 roku w Kąkolewnicy działał sąd polowy 2. Armii Wojska Polskiego. W leśnym terenie, który obecnie badamy, w nieznanych miejscach byli chowani m.in. żołnierze Armii Krajowej, na których zostały wydane wyroki śmierci. Na podstawie dokumentów wiemy o 43 takich ofiarach komunistów – mówi Artur Piekarz z Oddziałowego Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN w Lublinie. W 1990 r. w tym miejscu prowadzono już badania, wtedy udało się odkryć szczątki 12 osób. Prace prowadzone przez Instytut Pamięci Narodowej rozpoczęły się 19 lipca i potrwają do połowy sierpnia. – Na razie nie znaleźliśmy żadnych szczątków. Przebadaliśmy osiem miejsc, wyznaczonych m.in. na podstawie analizy zdjęć lotniczych – wyjaśnia Artur Piekarz. „Polska Kurier Lubelski”, 1 sierpnia 2017.
  • Co dalej z Niezłomnym z „Łączki”? – ekipa naukowców prof. Krzysztofa Szwagrzyka, wpierana przez rzesze wolontariuszy, zakończyła ekshumacje polskich bohaterów zrzuconych do bezimiennych dołów śmierci w latach czterdziestych i pięćdziesiątych ubiegłego wieku przez komunistyczne bestie. Teraz czekamy na powrót szczątków naszej rozstrzelanej armii do narodowego panteonu chwały – pisze w „Najwyższym Czasie” Tadeusz Płużański, prezes Fundacji „Łączka”. – Co powinno się stać po zakończeniu prac ekshumacyjnych? – stawia pytanie publicysta. – Po pierwsze – należy wykryć wreszcie sprawców tego ostatniego etapu zbrodni, czyli niszczenia szczątków bohaterów. Dlatego apeluję do pionu śledczego IPN o podjęcie zdecydowanych działań. Bo nikt mnie nie przekona, że wszyscy wykonawcy (tak jak i zleceniodawcy) z lat osiemdziesiątych zmarli. (…) Druga fundamentalna sprawa to zastąpienie stojącego na części „Łączki” panteonika/gołębnika/kunertonika prawdziwym panteonem wyklętych przez komunistów Żołnierzy Niezłomnych. Zamiast obecnych szufladek wszyscy będą mieli tam swoje GROBY – tak jak na Cmentarzu Orląt Lwowskich. (…) Kolejnym punktem, o który walczyliśmy, była kwestia pomnika z lat dziewięćdziesiątych: „Na początku lat 90. na „Łączce", staraniem rodzin „łączkowych”, powstał pomnik upamiętniający pomordowanych i pogrzebanych na „Łączce” Żołnierzy Niezłomnych. (…) Na potrzeby prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych, prowadzonych przez ekipę prof. Szwagrzyka, pomnik ten został czasowo – jak podkreślały wspólnie IPN oraz ROPWiM – zdemontowany po to, aby wydobyć spod niego znajdujące się tam szczątki. Pomnik ten miał wrócić na miejsce. (…) Pomnik do dziś na „Łączkę” nie wrócił. I jeszcze jedna, fundamentalna sprawa, o którą się biliśmy. Było to pytanie, dlaczego „w jury konkursowym nie mogło się znaleźć miejsce dla tych rodzin, które swoich najbliższych odnalezionych na „Łączce” chcą na „Łączce” pochować? Wiemy, że wiele rodzin jest rozgoryczonych z tego powodu. Wiemy również, że rodzinom „łączkowym” odmówiono możliwości konsultowania projektu i kształtu Panteonu, który ma być wybudowany na „Łączce”. Na te pytania nigdy nie otrzymaliśmy poważnej odpowiedzi. Teraz nastąpił czas, aby te wszystkie zaniedbania nadrobić. (…) Te postulaty dziś, po latach, mogą doczekać się realizacji. Wszystkie szczątki zostały właśnie z bezimiennych dołów śmierci wydobyte. Proces identyfikacyjny trwa. I mam nadzieję, że po rozpoznaniu kości już nic i nikt nie zakłóci wielkiego pogrzebu wszystkich wyklętych przez komunistów Żołnierzy Niezłomnych na Powązkach Wojskowych w Warszawie. A wśród innych bohaterów odprowadzimy, po latach PRL i III RP (PRL-bis), na wieczną wartę generała Augusta Emila Fieldorfa „Nila”, podpułkownika Łukasza Cieplińskiego i rotmistrza Witolda Pileckiego – podsumowuje Płużański. „Najwyższy Czas”, 1 sierpnia 2017.
  • Ofiary zbrodni popełnionych na granicy odnalezione – znamy szczegóły związane z osobami, które zginęły w wyniku porażenia prądem przy próbie przekraczania granicy czechosłowacko-austriackiej – informuje „Rzeczpospolita”. Przedstawiciele Platformy Europejskiej Pamięci i Sumienia, która zajmuje się rozpowszechnianiem wiedzy na temat systemów totalitarnych i upamiętnianiem ofiar zbrodniczych reżimów, odnaleźli groby sześciu zidentyfikowanych dotychczas polskich ofiar porażenia prądem podczas przekraczania granicy Czechosłowacji z Austrią w latach 60. Znajdują się one na cmentarzu w okolicach czeskiego Brna. W czerwcu przedstawiciele Platformy przekazali pionowi śledczemu Instytutu Pamięci Narodowej zeskanowany plik dokumentów, pochodzących ze Słowackiego Instytutu Pamięci, dotyczących 13 polskich obywateli, którzy w latach 1961–1965 zostali śmiertelnie porażeni prądem na tej granicy. Próbowali oni uciec z bloku wschodniego na Zachód. Pion śledczy IPN w Krakowie od kilku miesięcy prowadzi w tej sprawie śledztwo. Postępowanie dotyczy zbrodni komunistycznej, stanowiącej jednocześnie zbrodnię przeciwko ludzkości, popełnionej na obywatelach polskich w latach 1948–1989. Sprawcami zabójstw byli funkcjonariusze służb komunistycznej Czechosłowacji. Zdaniem przedstawicieli IPN i Platformy głównym odpowiedzialnym za śmierć na granicy jest były szef MSW, późniejszy członek Biura Politycznego Komunistycznej Partii Czechosłowacji oraz były premier Lubomír Štrougal. Celem postępowania jest także oskarżenie żołnierzy z posterunków granicznych, którzy włączali prąd. Na razie czeskie sądy skazały zaledwie czterech pograniczników. Uznały ich za winnych śmierci obywateli Niemiec. Czeski wymiar sprawiedliwości nie uznaje tego przestępstwa za zbrodnię przeciwko ludzkości. – Informacje przekazane przez Platformę wymagają weryfikacji, bowiem w wielu przypadkach ciała ofiar poddawane były kremacji – przypomina Wojciech Pardyak, prokurator IPN. Andrzej Pozorski, dyrektor pionu śledczego IPN, zapowiadał w czasie czerwcowego spotkania z przedstawicielami Platformy, że w oparciu o przekazane materiały śledczy będą chcieli ustalić miejsca, gdzie pochowano ofiary „elektrycznej granicy”. – Chcielibyśmy odnaleźć te miejsca, doprowadzić do ekshumacji i pochowania tych ofiar na terenie Polski – zapowiedział prokurator Pozorski. Na razie nie wiadomo, kiedy może to nastąpić. „Rzeczpospolita”, 1 sierpnia 2017.
  • Coraz mniej czasu na zmianę nazw ulic – „Rzeczpospolita” w dodatku „Administracja” przypomina, że obowiązujące przepisy zakazują propagowania komunizmu przez nazwy m.in. ulic i placów. A od 21 października zakaz ten obejmie dodatkowo nazwy szkół, szpitali i dzielnic. Ustroju totalitarnego nie będą mogły propagować także pomniki. Zgodnie z informacjami zamieszczonymi na stronie internetowej Instytutu IPN służy samorządom pomocą w weryfikowaniu nazw ulic (zarówno przy zmianie nazw, jak i przy nadawaniu nowych). Samorządy mogą kierować do właściwego miejscowo oddziału IPN pisma z prośbą o konsultacje w odniesieniu do proponowanych nowych nazw, jeżeli są one związane z upamiętnieniem postaci i wydarzeń historycznych. „Rzeczpospolita”, 1 sierpnia 2017.
  • Spór o czołgi w Drawsku Pomorskim – zachodniopomorskie media informują o decyzji IPN, który zażądał od władz Drawska Pomorskiego usunięcia dwóch czołgów T-34, znajdujących się na postumencie przy wejściu do parku Chopina. Czołgi znalazły się na liście IPN wśród monumentów objętych dekomunizacją. Pomnik ten zbudowano w latach 70. ubiegłego stulecia. Na tabliczce informacyjnej umieszczono napis: „Żołnierzom Armii Czerwonej poległym w 1945 roku w walkach o wyzwolenie Ziemi Drawskiej – Mieszkańcy Drawska”. Jak podaje „Kurier Szczeciński”, w latach 90. zdjęto z postumentu czerwoną gwiazdę, a czołgi przemalowano. Tabliczka, niestety, pozostała i teraz ona jest kością niezgody w sporze pomiędzy IPN a władzami Drawska Pomorskiego. W maju ubiegłego roku Rada Miejska przyjęła uchwałę zmieniającą treść tabliczki. Nowy napis miałby brzmieć: „Żołnierzom polskim walczącym o wolną Polskę na wszystkich frontach II wojny światowej”. IPN pozostaje jednak na swoim stanowisku. W piśmie z lipca br. do władz Drawska stwierdza, że znowelizowana ustawa o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy jednostek organizacyjnych, jednostek pomocniczych gminy, budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej oraz pomników, nie mówi o przerabianiu, usuwaniu elementów czy zmianie symboliki pomników, tylko o ich trwałym usunięciu z przestrzeni publicznej. Jednocześnie IPN zaproponował, by pomnik został zlikwidowany, a znajdujące się na pomniku czołgi zostały przekazane do zbiorów Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu lub jego filii – Muzeum Zimnej Wojny w Podborsku. Z kolei ta propozycja nie odpowiada władzom i mieszkańcom Drawska. Mieszkańcy dają temu wyraz, wypełniając specjalną ankietę umieszczoną na stronie internetowej miasta. Ponad 95 proc. głosujących jest za pozostawieniem czołgów na miejscu. „Kurier Szczeciński”, wp.pl, szczecin.onet.pl, 1 sierpnia 2017.
  • IPN zaprasza na spotkania z cyklu „Polskie sierpnie" – Powstanie Warszawskie, Legiony Polskie, strajki 1980 r., Bitwa Warszawska 1920 r. i postać Anny Walentynowicz to niektóre tematy nowego cyklu warszawskiego oddziału IPN pt. „Polskie sierpnie". Planowanych jest osiem pokazów filmów i spotkań z historykami. „W historii Polski sierpień to wyjątkowy miesiąc: zaczyna się rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego, kończy rocznicą narodzin Solidarności i podpisania Porozumień Sierpniowych. W połowie miesiąca wypada rocznica zwycięstwa nad bolszewikami, czyli Bitwy Warszawskiej zwanej Cudem nad Wisłą” – ogłosił w poniedziałek IPN, który zaprasza do siedziby stołecznego „Przystanku Historia” przy ul. Marszałkowskiej na nowy cykl spotkań. Pierwsze spotkanie odbędzie się w środę, 2 sierpnia i będzie poświęcone powstaniu, które wybuchło 1 sierpnia 1944 roku. Kolejne spotkania będą poświęcone Legionom Polskim (8 sierpnia), Wojciechowi Korfantemu (10 sierpnia), strajkom 1980 r. (16 sierpnia), Bitwie Warszawskiej 1920 r. (17 sierpnia), postaci Prymasa Tysiąclecia Stefana Wyszyńskiego (24 sierpnia) i bohaterce Solidarności Annie Walentynowicz (24 sierpnia). PAP, 31 lipca 2017.
do góry