Nawigacja

Media o IPN

PRZEGLĄD MEDIÓW – 25 lipca 2017

KRÓTKO

  • Poznań: Odnaleziono prawdopodobne szczątki Zygmunta Góralskiego ps. Chmura – czaszkę ze śladem po kuli należącą najprawdopodobniej do ofiary komunizmu, straconego w 1953 r. Zygmunta Góralskiego ps. Chmura znaleźli we wtorek na cmentarzu w Poznaniu pracownicy Biura Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej. Ostateczna identyfikacja szczątków nastąpi po przeprowadzeniu badań genetycznych. Działacz niepodległościowego podziemia, strażnik więzienia w Wągrowcu, który umożliwił ucieczkę dwóch osadzonych za nielegalne posiadanie broni, został rozstrzelany 30 marca 1953 r. We wtorek na cmentarzu na poznańskim Miłostowie specjaliści Biura Poszukiwań i Identyfikacji przeprowadzili poszukiwania jego szczątków. Jak podał IPN, przebadanie domniemanego miejsca pochówku przez archeologów było możliwe po dokonaniu czasowego podniesienia z grobu szczątków osoby tam pochowanej w latach późniejszych. W bezpośrednim położeniu pod współczesnym pochówkiem ujawniono szczątki należące najprawdopodobniej do poszukiwanej ofiary komunizmu. – Działania w Poznaniu zakończyły się sukcesem. Miejsce, które wytypowaliśmy istotnie okazało się tym, w którym znajdowały się szczątki człowieka z przestrzeloną czaszką. Przed nami konieczność wykonania badań genetycznych, które, jestem o to spokojny, potwierdzą nam wyniki naszych dzisiejszych działań archeologicznych –  powiedział we wtorek wiceprezes IPN Krzysztof Szwagrzyk, który w Instytucie kieruje Biurem Poszukiwań i Identyfikacji. Jak wyjaśnił, w ustaleniu prawdopodobnego miejsca pochówku Góralskiego pomogły m.in. zapisy z ksiąg cmentarnych. Dodał, że mężczyzna został pochowany w grobie pod nieco zmienionym nazwiskiem. Zygmunt Góralski urodził się w 10 kwietnia 1930 r. w Żninie. Od kwietnia 1949 r. pracował jako strażnik więzienny w Wągrowcu. W maju 1950 r. przystąpił do antykomunistycznego Pierwszego Plutonu Szturmowego AK Ziemi Wielkopolskiej, działającego na terenie Wągrowca i Chodzieży. PAP, polsatnews.pl, rp.pl, polska-zbrojna.pl, 25 lipca 2017.
  • Śląskie: Z ulic i placów mają zniknąć nazwiska Ziętka i Gierka –  popularne w różnych częściach woj. śląskiego postaci gen. Jerzego Ziętka i Edwarda Gierka mają zniknąć z grona patronów ulic czy placów. W świetle ustawy dekomunizacyjnej negatywnie te postaci zaopiniował już IPN. Wojewoda śląski zapowiada, że wypełni ustawę. Nazwisko Ziętka - wojewody śląskiego, jednego z najbardziej znanych i popularnych Ślązaków, uważanego m.in. za dobrego gospodarza i społecznika, inicjatora budowy np. Spodka, obecnego Parku Śląskiego czy Stadionu Śląskiego – noszą znane katowickie rondo przy Spodku, ulice np. w Rudzie Śląskiej i Zabrzu, promenada w Parku Śląskim w Chorzowie, czy plac w Tychach. B. wojewoda śląski ma też swój pomnik w katowickim Parku Powstańców Śląskich, a jego popiersie stoi na głównych schodach Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego. O opinię ws. Ziętka poprosiły Instytut Pamięci Narodowej władze Tychów. Jak napisano w odpowiedzi podpisanej przez dyrektora oddziału Andrzeja Sznajdera, przekazanej PAP przez rzeczniczkę katowickiego oddziału IPN Monikę Kobylańską, „biorąc pod uwagę pełnienie przez Jerzego Ziętka najwyższych funkcji we władzach wojewódzkich, decydujący wpływ na sprawowanie władzy w regionie, a także jego aktywność na płaszczyźnie partyjnej, nie sposób nie uznać, iż był on symbolem ustroju autorytarnego. Tym samym „w ocenie Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach jego postać wypełnia normę art. 1 ustawy (dekomunizacyjnej) z 1 kwietnia 2016 r.”. Sznajder przytacza w opinii wydarzenia z życiorysu Ziętka. Wskazuje m.in. na lata 1945-1950, gdy pełnił on funkcję wicewojewody śląskiego. – To ten okres należy uznać za najbardziej obciążający w jego politycznej karierze. Jako przedstawiciel najwyższych władz w regionie, był odpowiedzialny za proces formowania się i tzw. „utrwalania władzy ludowej” na obszarze Górnego Śląska. Nie ulega wątpliwości, że miał świadomość działalności Urzędu Bezpieczeństwa oraz funkcjonowania stalinowskiej machiny skierowanej przeciwko realnym lub domniemanym wrogom nowego ustroju  – zaznaczył dyrektor katowickiego IPN. W ostatnich tygodniach negatywnie o perspektywie usunięcia nazw związanych z gen. Ziętkiem z przestrzeni Katowic wypowiadał się już w mediach prezydent Marcin Krupa. Miasto nie pytało IPN w tej sprawie, katowiccy radni nie podjęli też dotąd przewidzianej ustawą uchwały. Podobnej uchwały, dotyczącej zmiany nazwy Ronda Edwarda Gierka, nie podjął samorząd Sosnowca - rodzinnego miasta b. I sekretarza. IPN uznał, że ustawa obejmuje tę postać. Miasto przeprowadziło jednak (w pozaustawowym trybie) konsultacje społeczne, w których ponad 97 proc. spośród ponad 12 tys. uczestniczących mieszkańców opowiedziało się za uhonorowaniem Gierka w przestrzeni miasta. W uzasadnieniu konsultacji wskazywano, że w Sosnowcu i Zagłębiu Dąbrowskim b. I sekretarz kojarzony jest przede wszystkim z budową dużych osiedli mieszkaniowych z tzw. wielkiej płyty, przebudową głównych ciągów komunikacyjnych oraz uprzemysłowieniem. Przypomniano też, że w 2002 r. nadano mu pośmiertnie tytuł Honorowego Obywatela Miasta Sosnowca. Wyniki konsultacji sosnowieccy samorządowcy przesłali już – również w nieprzewidzianym ustawą trybie - wojewodzie śląskiemu Jarosławowi Wieczorkowi. – Wojewoda nie może działać z niezgodnie z ustawą; będzie zatem działał zgodnie z jej postanowieniami – powiedziała PAP rzeczniczka wojewody Alina Kucharzewska.  Wyjaśniła, że jeśli samorządy w terminie nie wprowadzą zmian, wojewoda sam zaproponuje nowe nazwy. Zastrzegła, że dotyczy to wszystkich nazw przewidzianych ustawą, wśród nich upamiętniających Gierka oraz Ziętka. Na razie nie ma jeszcze przygotowanych propozycji nowych nazw; wojewoda Wieczorek zamierza jednak konsultować z IPN nie tylko nazwy przewidziane do zmiany, lecz także propozycje nowych. PAP, dzieje.pl, gazetaprawna.pl, niezalezna.pl, 25 lipca 2017.
do góry