Nawigacja

Media o IPN

PRZEGLĄD MEDIÓW – 22-24 lipca 2017

KRÓTKO

  • Prezes IPN: niepodległość zaczyna się w głowie każdego człowieka – w wywiadzie udzielonym Polskiej Agencji Prasowej prezes IPN dr Jarosław Szarek pokreślił, że Instytut jest podporządkowany jedynie prawdzie historycznej i chce łączyć, a nie dzielić Polaków. Podkreślił, że obecnie priorytetem jest godne uczczenie 100-lecia niepodległości Polski. Podsumował też pierwszy rok swojej prezesury. Za najważniejsze działania w tym okresie uznał m.in.  organizację systematycznych warsztatów dla blisko 2000 nauczycieli w ramach cyklu „Między dwoma totalitaryzmami”, rozpoczęcie kilku nowych projektów badawczych, wznowienie wydawania „Biuletynu IPN, przygotowanie rocznicowych obchodów powstania Studenckiego Komitetu Solidarności i „Solidarności Walczącej”, opublikowanie w internecie listy nazwisk załogi KL Auschwitz (ok. 8,5 tys. SS-manów) oraz zakończenie prac na „Łączce”. – Tej aktywności starczyłoby dla kilku instytucji. Nadrabiamy ćwierćwiecze zaniedbań III RP. Doszły też nowe obowiązki dla Instytutu, a jednocześnie mniejsze fundusze...– stwierdził prezes IPN. – Powstały dwa nowe piony IPN - Biuro Poszukiwań i Identyfikacji oraz Biuro Upamiętniania Walk i Męczeństwa. Do tego zakres działalności IPN rozszerzył się na lata 1917-1990; wcześniej były to lata 1939-1990, czyli doszedł nam cały okres II Rzeczypospolitej – dodał. Szarek zaznaczył też, że ”sercem IPN są archiwa”. Pochwalił archiwistów IPN, którzy wykonali ogromną pracę przy realizacji postanowień ustawy dezubekizacyjnej. Wciągu zaledwie czterech miesięcy sprawdzili ok. 200 tysięcy wniosków dotyczących byłych pracowników aparatu bezpieczeństwa. Zakład Emerytalno-Rentowy MSWiA otrzymał informacje o przebiegu służby blisko 50 tysięcy osób. – Archiwum IPN odegrało również kluczową rolę, jeśli chodzi o likwidację tzw. zbioru zastrzeżonego. We współpracy z cywilnymi i wojskowymi służbami specjalnymi nasi archiwiści podjęli wysiłek odtajnienia materiałów po organach bezpieczeństwa PRL – powiedział prezes IPN. PAP, dzieje.pl, polskieradio.pl, idziemy.com.pl, 22 lipca 2017.
  • Promocja albumu "Generał Józef Haller 1873–1960" – w sobotę w Domu Polonii w Warszawie odbyła się promocja albumu pt. "Generał Józef Haller 1873–1960", wydanego przez IPN i Wojskowe Biuro Historyczne. Historycy podkreślili m.in. patriotyzm i katolicyzm dowódcy Błękitnej Armii; przywołali także krytyczne o nim opinie. – +Marsz, marsz, Dąbrowski / z ziemi włoskiej do Polski+ - mało jest osób, które tak znakomicie jak bohater naszego spotkania, gen. Józef Haller zrealizowały te słowa naszego hymnu narodowego. Bo było marzeniem wielu pokoleń Polaków, żeby przybyć do Polski z emigracji i odzyskać niepodległość –  podkreślił na początku dyskusji wiceprezes IPN Mateusz Szpytma. Przypomniał też, że nie byłoby wolnej Polski po 1918 r., gdyby nie tacy ludzie jak gen. Haller, a przede wszystkim żołnierze, którym dowodził w walce z nawałą bolszewicką. – Gen. Józef Haller miał to szczęście, że walczył i to zwycięsko z wszystkimi polskimi wrogami, bo przecież walczył i z Rosją carską, i później z Niemcami, z Austrią (...), także z Ukraińcami, którzy w Galicji podnieśli swoje rządy, i - tak jak wspomniałem - walczył również z bolszewikami. A to przecież tylko fragment jego życia, który wskazuje na to, że warto gen. Hallerowi poświęcić więcej czasu –  dodał Szpytma. Wiceszef IPN podkreślił też, że nowy album, który ma popularnonaukowy charakter i ma za zadanie dotrzeć do szerokiego grona czytelników, jest wspólnym dziełem IPN i Wojskowego Biura Historycznego im. gen. Kazimierza Sosnkowskiego. "To dzieło, które wpisuje się działania IPN w związku z przyszłorocznymi obchodami 100-lecia niepodległości. Chcemy pokazać sylwetki kilku najważniejszych przywódców, którzy mieli znaczący udział w odzyskaniu niepodległości – powiedział Szpytma. Zapowiedział, że podobne albumy będą przedstawiać takie postaci polskiej historii jak Józef Piłsudski, Roman Dmowski czy Ignacy Jan Paderewski. Album zawiera kilkaset reprodukcji fotografii dokumentujących biografię gen. Hallera oraz dzieje formacji wojskowych i instytucji, w których służył podczas kilkudziesięciu lat aktywności. Zdjęcia pochodzą m.in. ze zbiorów WBH, Archiwum Narodowego w Krakowie, Muzeum Wojska Polskiego, zbiorów prywatnych. W albumie można też odnaleźć wiele cennych dokumentów źródłowych; to m.in. reprodukcje rozkazów wojskowych, materiałów propagandowych, czasopism i map. Uzupełnieniem materiałów źródłowych zamieszczonych w albumie jest obszerny życiorys gen. Hallera. PAP, dzieje.pl, 22 lipca 2017; radiomaryja.pl, 23 lipca 2017; interia.pl, polska-zbrojna.pl, 25 lipca 2017.
  • Stolica: Marszem Pamięci uczczono ofiary likwidacji getta warszawskiego – w sobotę w stolicy odbył się Marsz Pamięci, upamiętniający ofiary likwidacji warszawskiego getta. Dokładnie 75 lat temu rozpoczęła się brutalna operacja, w wyniku której latem 1942 r. Niemcy zamordowali ok. 300 tys. polskich Żydów - mieszkańców stolicy. Tegoroczny marsz, który po raz szósty zorganizował Żydowski Instytut Historyczny, w sposób szczególny upamiętnił grupę "Oneg Szabat", która pod przewodnictwem historyka i działacza społecznego Emanuela Ringelbluma dokumentowała losy Żydów podczas okupacji niemieckiej. – Podziemne Archiwum Getta Warszawskiego powstawało w przekonaniu, że wyjątkowy straszny los żydowski pod niemiecką okupacją muszą zapisać sami Żydzi. W tym świadectwie jest ból i cierpienie poszczególnych ludzi, są w nim zawarte relacje z całej Polski. Tak powstawała pierwsza, pełna, pisana na gorąco historia Zagłady –  powiedział prof. Paweł Śpiewak, dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego im. Emanuela Ringelbluma. Marsz, który w sobotę wieczorem rozpoczął się przy pomniku Umschlagplatz, przemierzył symboliczną trasę "od śmierci do życia", czyli w odwrotnym kierunku niż szły ofiary deportacji do niemieckiego obozu zagłady w Treblince. Wzięli w nim udział przedstawiciele Kancelarii Prezydenta, Sejmu, Ambasady Izraela w Polsce i Instytutu Pamięci Narodowej zakończył się przed budynkiem ŻIH-u. Tam jego uczestnicy symbolicznie upamiętnili ofiary przywiązując do przygotowanej instalacji „Wstążki Pamięci” - skrawki materiału z żydowskimi imionami. Podczas uroczystości Zofia Romaszewska, współtwórczyni Biura Interwencji Komitetu Obrony Robotników, odczytała list od prezydenta Andrzeja Dudy; odczytano także list od marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego. Przemawiali: wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin (zapowiedział sprowadzenie do Polski jesienią br. lub w przyszłym roku szczątków Szmula Zygielbojma z Rady Narodowej RP w Londynie, który 12 maja 1943 r., w proteście przeciwko obojętności świata wobec Holokaustu, popełnił samobójstwo) oraz wiceprezes IPN Mateusz Szpytma. PAP, tvp.info, gazeta prawna.pl, rmf24.pl, Interia.pl, 22 lipca 2017.
  • Ekshumacja polskich bohaterów na Wileńszczyźnie – dokładnie w 73. rocznicę śmierci odnaleziono szczątki por. Wojciecha Stypuły, ps. Bartek, żołnierza AK, utalentowanego poety, harcerza i dziennikarza. Został on zastrzelony przez Sowietów na Długiej Wyspie w Puszczy Rudnickiej. Ekshumację przeprowadzili pracownicy Zespołu Kresowego Biura Identyfikacji i Poszukiwań IPN. Por. Wojciech Stypuła, ps. Bartek, z 77. pp AK na ziemi nowogródzkiej, został zamordowany przez Sowietów 22 lipca 1944 r. W ostatnich chwilach była przy nim obecna Izabella Jankowska-Stankiewicz ps. Marianna, która go pochowała. Oprócz „Bartka” zespół odnalazł także szczątki innego żołnierza AK, kpr. Edwarda Buczka, ps. „Grzybek”. wsensie.pl, PAP, polskieradio.pl, dorzeczy.pl, pch24.pl, wiara.pl, gosc.pl, 23 lipca 2017; wprost.pl, „Gazeta Polska codziennie”, 24 lipca 2017.
  • Szczecin:  Prokuratorzy IPN uzyskali 50 unieważnień wyroków z lat 1946 -1955 – ponad 50 orzeczeń unieważniających wyroki skazujące Wojskowego Sądu Rejonowego z lat 1946 – 1955 uzyskali prokuratorzy ze szczecińskiego IPN w ciągu ostatniego półrocza. Otwiera to represjonowanym i ich rodzinom drogę do domagania się zadośćuczynienia i odszkodowań od Skarbu Państwa. – Unieważnione wyroki dotyczą skazań członków konspiracji niepodległościowej w okresie największych nasileń represji stalinowskich – powiedział w poniedziałek naczelnik Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Szczecinie prokurator Marek Rabiega. Jak wyjaśnił, osoby były skazane m.in. za usiłowanie obalenia przemocą ustroju państwa ludowego, propagandę antykomunistyczną, posiadanie broni czy członkostwo w organizacjach niepodległościowych. Rabiega dodał, że na biurka szczecińskich prokuratorów trafiło ponad 2 tys. orzeczeń Wojskowego Sądu Rejonowego z lat 1946-1955. – To bardzo różne wyroki, w tym także za przestępstwa o charakterze kryminalnym czy dotyczące funkcjonariuszy. Nas interesują wyłącznie te dotyczące skazań represyjnych – zaznaczył. – Należy pamiętać, że część z tych wyroków została unieważniona już wcześniej, czy to na skutek działań samych pokrzywdzonych lub ich rodzin, czy to na skutek wcześniejszych prac, czy to IPN, czy prokuratury powszechnej. Choć te ostatnie zdarzały się wyjątkowo rzadko – podkreślił prokurator. Według Rabiegi unieważnienie wyroku sądu po blisko 70 latach od jego wydania ma przede wszystkim znaczenie moralne. – Zrzuca ono piętno przestępcy kryminalnego ciążące na danej osobie. Teraz okazuje się, że to ci, którzy wydawali ten wyrok, czyli sędziowie sądów rejonowych, byli zbrodniarzami. To moralne zadośćuczynienie niwelujące niesprawiedliwość wyroku wydanego w imieniu państwa polskiego – tłumaczył. Prokurator zaznaczył, że unieważnienie wyroków ma także wymiar materialny, gdyż otwiera drogę pokrzywdzonym i ich najbliższym do uzyskania odszkodowania za takie skazanie. – Liczba 50 unieważnionych wyroków dotyczy pracy IPN w okresie od stycznia do czerwca br., ale będzie ona stale ulegać zwiększeniu. Mamy bardzo dużą skuteczność. Na wszystkie wnioski, które zostały złożone, czyli ok. 70, tylko dwa nie zostały uwzględnione, i były to sprawy trudniejsze, niejednoznaczne  – dodał Rabiega. PAP, dzieje.pl, 24 lipca 2017
  • Zwolnienia w łódzkim IPN. Historycy protestują – z łódzkiego  zwolniono Milenę Przybysz i Pawła Spodenkiewicza. Według IPN to „reorganizacja z przyczyn niedotyczących pracowników”. W obronie obojga zwolnionych stanęło dwóch profesorów Uniwersytetu Łódzkiego: Sławomir Nowinowski i Rafał Stobiecki. W liście skierowanym m.in. do Kolegium i prezesa IPN Jarosława Szarka zachwalają kompetencje i dokonania zwolnionej dwójki, dodając, że decyzja o zwolnieniu „nie ma uzasadnienia merytorycznego”. Dodają też, że decyzję tę „należy uznać za przejaw dążenia do wyrugowania z instytucji państwowych osób, które nie zgłosiły akcesu do aktualnie rządzącego obozu politycznego”. Od początku kwietnia łódzkim oddziałem IPN zarządza dr Dariusz Rogut, poza miejscem pracy także przewodniczący Rady Powiatu Bełchatowskiego, reprezentujący PiS. Natomiast obaj profesorowie podnoszą w swym liście, iż „dokonane pod pozorem restrukturyzacji zatrudnienia w łódzkim oddziale IPN zwolnienie” uważają „za niedopuszczalne w demokratycznym państwie prawa, zważywszy na to, że zostało ono poprzedzone zatrudnieniem (bez procedury konkursowej) nowych pracowników”. Wiadomo, że chodzi o zatrudnienie w łódzkim IPN Pawła Wąsa i Piotra Kilańczyka. Paweł Wąs to przewodniczący Klubu Historycznego im. gen. Stefana Roweckiego „Grota”, przez lata współpracujący z Dariuszem Rogutem w piotrkowskiej filii Uniwersytetu Jana Kochanowskiego. Z kolei Piotr Kilańczyk to doktor historii, prezes Klubu Historycznego im. Armii Krajowej w Ze lo wie, rodzinnym mieście dyrektora Roguta. Co więcej, Kilań czyk startował w wyborach do Rady Miejskiej Zelowa w 2014 r. z tego samego komitetu, z którego Dariusz Rogut starał się o stanowisko burmistrza Zelowa (pow. bełchatowski), a chodzi o komitet PiS. Jednak ani Rogut nie został burmistrzem, ani Kilańczyk radnym. Dziennik Łódzki zapytał w łódzkim IPN o powody zwolnień i czy fakt politycznej współpracy dyrektora oddziału mógł zaważyć na zawarciu umowy o pracę? Jednym z nowych pracowników IPN jest były kandydat PiS na radnego Zelowa. – Umowy o pracę, zarówno z p. Przybysz, jak i p. Spodenkiewiczem, zostały wypowiedziane w związku z reorganizacją w Oddziale, z przyczyn niedotyczących pracowników – odpowiada nam Marzena Kumosińska, rzeczniczka IPN w Łodzi. –Odnosząc się do pytania dotyczącego uzasadnienia dokonywanych w Oddziale zatrudnień, poinformuję, że wynikają one z uprawnień dyrektora jako osoby zarządzającej jednostką organizacyjną, jaką jest Oddział Instytutu– dodaje rzeczniczka IPN. „Polska Dziennik Łódzki, 22 lipca 2017; „Gazeta Wyborcza”, 24 lipca 2017.
do góry