Nawigacja

Media o IPN

PRZEGLĄD MEDIÓW – 6 lipca 2017

KRÓTKO

  • Bydgoszcz: Porozumienie o współpracy IPN z bydgoską uczelnią – w czwartek podpisano porozumienie o współpracy między Instytutem Pamięci Narodowej i Uniwersytetem Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Jego celem jest m.in. realizacja wspólnych projektów naukowo-badawczych czy sympozjów. – To jest coś naturalnego, że IPN współpracuje z uczelniami wyższymi. Staramy się to robić w całej Polsce. (...) Chcemy, żeby przyszłoroczne obchody stulecia niepodległości skierowane były również do lokalnych społeczności. Stąd nasze projekty kierowane do młodzieży, którą chcemy edukować odnośnie historii miejscowości, w których żyją. Trzeba wydobywać z niepamięci historie lokalnych bohaterów, tych, którzy odbudowywali państwo polskie po odzyskaniu niepodległości" – powiedział podczas uroczystości podpisania porozumienia prezes IPN dr Jarosław Szarek. Jego zdaniem bardzo ważna jest współpraca wielu środowisk, której celem jest przekazywanie rzetelnej informacji o najnowszej historii Polski. Szarek zachęcił również do jeszcze szerszego współdziałania lokalnych historyków oraz regionalistów. – Liczba inicjatyw, w których możemy się spotkać, powinniśmy się spotkać z uczelnią, jak także samorządem, jest wielka. Zachęcam do tego – dodał. – Jestem bardzo szczęśliwy, że udało się doprowadzić do podpisania tego porozumienia. Korzystając ze źródeł IPN możemy doskonalić swój warsztat badawczy, ale i wykonywać pracę dla społeczeństwa. Bez sięgania do nich bardzo trudno jest o rzetelne i ciekawe publikacje historyczne – podkreślił rektor UKW prof. dr hab. Jacek Woźny. W uroczystości uczestniczył wojewoda kujawsko-pomorski, a także naukowcy z UKW oraz pracownicy IPN. Porozumienia jest formalnym dopełnieniem wieloletniej współpracy między pracownikami naukowymi i dydaktycznymi UKW a IPN. Od roku prof. dr hab. Tadeusz Wolsza, kierownik Zakładu Dziejów Polonii i Ruchów Migracyjnych w Instytucie Nauk Politycznych UKW, jest członkiem Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej, wcześniej pełnił funkcję członka Rady IPN. Na początku tego roku głośnym echem na świecie odbiło się opublikowanie przez krakowski oddział IPN tzw. Bazy "Załogi SS KL Auschwitz" autorstwa dr. hab. Aleksandra Lasika, prof. nadzw. UKW, Kierownika Zakładu Historii Najnowszej Powszechnej i Dziejów Migracji UKW. Jest ona pierwszym, tak kompleksowym zbiorem danych osobowych hitlerowskiej załogi największego obozu zagłady II wojny światowej. PAP, dzieje.pl, bydgoszcz24.pl, metropoliabydgoska.pl, radiopik.pl, 6 lipca 2017.
  • IPN umorzył śledztwo ws. zbrodni niemieckich na Ziemi Złotowskiej – pion śledczy IPN w Poznaniu umorzył śledztwo dotyczące represji niemieckich wobec ludności polskiej ze Złotowa i jego okolic. Zbrodni nazistowskich, w tym zabójstw, dokonywali przed i w czasie II wojny światowej m.in. funkcjonariusze Gestapo i Wehrmacht. – Postępowanie obejmowało swym zakresem szereg zdarzeń wyczerpujących znamiona zbrodni nazistowskich i zbrodni przeciwko ludzkości, popełnionych przez Wehrmacht, Selbstschutz, Gestapo oraz niemiecką administrację cywilną zarówno po 1 września 1939 roku, jak i w okresie bezpośrednio poprzedzającym wybuch wojny – poinformował w środę prokurator Sylwester Napieralski, który kieruje Oddziałową Komisją Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Poznaniu. IPN ustalił, że represji dokonywali niemiecki starosta Złotowa Friedrich A., kierownicy urzędu Gestapo w Pile Walter H. oraz Anton Franz Oskar F. oraz inni nieustaleni funkcjonariusze hitlerowskiej tajnej policji państwowej z pilskiej placówki. Postępowanie jednak umorzono, ponieważ postępowanie karne wobec Friedricha A. zostało już wcześniej prawomocnie zakończone (umorzyła je Okręgowa Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich w Koszalinie), a także ze względu na śmierć Waltera H. i Antona Franza Oskara F. Co do funkcjonariuszy Gestapo z Piły śledczy Instytutu nie ustalili ich tożsamości. Przedmiotem śledztwa była również kwestia prześladowania Polaków z Ziemi Złotowskiej przez tych samych gestapowców w Pile poprzez wydawanie decyzji o zastosowaniu tak zwanego aresztu ochronnego. W rezultacie doszło do bezterminowego pozbawienia wolności i osadzenia w obozach koncentracyjnych nie mniej niż 50 osób narodowości polskiej. Naczelnik pionu śledczego IPN w Poznaniu podał też, że prokuratorzy zajmowali się sprawą obozu dla internowanych, który od 2 września do 21 listopada funkcjonował w miejscowości Lipka koło Złotowa. Prowadzili go żołnierze Wehrmachtu z 582 batalionu wartowniczego, który był podległy komendantowi 580 obszaru tyłowego IV Armii Walterowi B. – W tym prowizorycznym obozie pozbawiono wolności około 500 osób spośród polskiej ludności cywilnej, w szczególności przedstawicieli inteligencji oraz działaczy społecznych –  podał Napieralski. Przypomniał, że więźniów przetrzymywano w ciężkich warunkach bytowych; strażnicy znęcali się nad nimi, reglamentowali żywność i pozbawiali opieki medycznej. Śledztwo w tym aspekcie również umorzono ze względu na śmierć Waltera B. oraz niewykrycia pozostałych sprawców. W śledztwie pojawił się też wątek sterylizacji osób narodowości romskiej przez niemieckich lekarzy Kurta S. i Kurta M. Postępowanie w tym zakresie również umorzono, ponieważ prawomocnie ukończyła je wcześniej Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Koszalinie. PAP, dzieje.pl, wpolityce.pl, 5 lipca 2017.
  • Łódź: IPN szuka nieznanych miejsc pochówku ofiar terroru komunistycznego – rzeczniczka łódzkiego oddziału IPN Marzena Kumosińska poinformowała w czwartek, że Instytut Pamięci Narodowej rozpoczął prace poszukiwawcze nieznanych miejsc pochówku ofiar terroru komunistycznego na łódzkim cmentarzu Doły. Celem prac jest odnalezienie miejsc pochówku Michała Wojtczaka ps. Zbyszek, żołnierza Konspiracyjnego Wojska Polskiego, skazanego przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Łodzi i straconego w maju 1950 r., oraz Stanisława Dolewskiego, skazanego przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Łodzi z powodów politycznych za pomoc finansową udzieloną działaczom PSL i straconego w Łodzi w kwietniu 1948 r. Działania poszukiwawcze na terenie cmentarza Doły realizowane są przez specjalistów Biura Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej. W 2016 roku na cmentarzu postawiono siedem symbolicznych krzyży, w miejscu przyszłego spoczynku ekshumowanych żołnierzy polskiego podziemia niepodległościowego. Siedem brzozowych krzyży z tabliczkami „Jeszcze mnie nie odnaleziono” oraz nazwiskami i pseudonimami działających w konspiracji żołnierzy ustawiono przy głównej alei cmentarza Doły. W tym miejscu w przyszłości mają spocząć szczątki pomordowanych w Łodzi w latach 1944-1956 r. przez ówczesną komunistyczną władzę wojskowych, którzy zostaną ekshumowani z bezimiennych dołów śmierci. Krzyże ustawiono z inicjatywy Związku Strzeleckiego Rzeczypospolitej. Mają one symbolizować oczekiwanie na godny pochówek skazanych w Łodzi na śmierć żołnierzy wyklętych. PAP, dzieje.pl, gazetaprawna.pl, sieradz.naszemiasto.pl, radiolodz.pl, wprost.pl, dorzeczy.pl, wpolityce.pl, lodz.tvp.pl, rmf24.pl, telewizjarepublika.pl, polskieradio.pl, radiomaryja.pl, naszdziennik.pl, 6 lipca 2017.
  • Sąd: b. poseł i dziekan UJK prawomocnie uznany za kłamcę lustracyjnego – w środę Sąd Apelacyjny w Krakowie uznał, że dziekan Wydziału Prawa, Administracji i Zarządzania Uniwersytetu Jana Kochanowskiego (UJK) w Kielcach i b. poseł SLD Wojciech Saletra, złożył nieprawdziwe oświadczenie lustracyjne o braku współpracy z SB. Na mocy orzeczenia dziekan straci stanowisko na uczelni. Orzeczenie jest prawomocne. – Przysługuje możliwość wniesienia kasacji, ale to nie wstrzymuje wykonania wyroku. Oznacza to, że po zwrocie akt przez Sąd Apelacyjny do sądu w Kielcach, ten drugi sąd przystąpi niezwłocznie do wykonana wyroku. W szczególności w zakresie, w jakim zakazano pełnienia określonych funkcji. Zostanie przesłany władzom uczelni, które powinny podjąć stosowne działania – wyjaśnił rzecznik kieleckiego sądu, sędzia Jan Klocek. W styczniu b.r. kielecki sądu uznał Saletrę kłamcą lustracyjnym i orzekł wobec naukowca utratę biernego prawa wyborczego oraz zakaz pełnienia funkcji publicznych przez cztery lata. Saletra ma też zapłacić część kosztów sądowych, w kwocie 5 tys. zł. Prokurator pionu lustracyjnego Instytutu Pamięci Narodowej zarzucił Saletrze, że w 2008 r. (kiedy pełnił funkcję wicedyrektora Instytutu Nauk Politycznych kieleckiej uczelni) zataił w złożonym wówczas oświadczeniu lustracyjnym, iż w latach 1984-87 był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa, o pseudonimie „Tadeusz”. Sąd w aktach sprawy miał teczkę pracy i personalną „Tadeusza”. Wynika z niej, wg IPN, że lustrowany podpisał zobowiązanie do współpracy, sporządził też 17 informacji dla funkcjonariuszy, z czego 12 własnoręcznie. Prokurator Instytutu uznał, że kontakty lustrowanego z SB były bezpośrednie, świadome, tajne i cykliczne, a funkcjonariusze pozyskiwali je operacyjnie - co wypełnia warunki stwierdzenia „kłamstwa lustracyjnego”. Obrona lustrowanego wykazywała, że współpraca Saletry z SB była fikcją, a niemal wszystkie notatki sporządzali sami funkcjonariusze, a chodzić miało o polepszanie statystyk, aby mogli wykazać się przez swoimi przełożonymi. Według kieleckiego sądu, Saletra w październiku 2008 r. złożył niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne. Jak uzasadniała w styczniu sędzia Bogna Kuczyńska, materiał dowodowy, przedstawiony przez prokuratora IPN i uzupełniony w sądzie, pozwolił na takie rozstrzygniecie „w sposób niebudzący wątpliwości”. PAP, rp.pl, kielce.wyborcza.pl, niezależna.pl, 5 lipca 2017.
  • Zbiorowy grób pod Płockiem. Znaleziono szczątki żołnierzy – szczątki 11 polskich żołnierzy, którzy zginęli prawdopodobnie na początku II wojny światowej, odkryli archeolodzy IPN w Dobrzykowie pod Płockiem. Zostali oni pochowani w zbiorowej, nieoznaczonej mogile na tamtejszym cmentarzu. Są to żołnierze piechoty oraz dwaj kolejarze – mówi ksiądz Grzegorz Mierzejewski, który bierze udział w ekshumacji. Znalezione też amunicję i granaty. Obecni na miejscu przedstawiciele PCK mają nadzieję, że uda się zidentyfikować żołnierzy i odnaleźć ich rodziny. Po zakończeniu prac szczątki mają być złożone w przykościelnej kaplicy. Uroczysty pogrzeb ma się odbyć we wrześniu. rdc.pl, 5 lipca 2017.
do góry