Nawigacja

Media o IPN

PRZEGLĄD MEDIÓW – 1-3 lipca 2017

KRÓTKO

  • Nie żyje Zbigniew Nawrockiw sobotę rano zmarł Zbigniew Nawrocki, dr nauk humanistycznych, wykładowca Państwowej Wyższej Szkoły Wschodnioeuropejskiej w Przemyślu, prywatnie mąż wojewody podkarpackiego Ewy Leniart. Zbigniew Nawrocki wracał z podróży zagranicznej po Litwie, Łotwie i Estonii. Zmarł nagle, prawdopodobnie na zawał serca. Miał 58 lat. Przez kilka lat był dyrektorem Oddziału IPN w Rzeszowie. W latach 2006-2010 był dyrektorem Biura Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów IPN w Warszawie. Był bliskim współpracownikiem Janusza Kurtyki, ówczesnego prezesa IPN. –  To był wspaniały człowiek, ogromny autorytet, ludzie go szanowali. A to, co zrobił w archiwum, działa do dzisiaj – wspomina kolegę dr Mateusz Szpytma, wiceprezes IPN. polskatimes.pl, nowiny24.pl, fakt.pl, rzeszow.wyborcza.pl, supernowosci24.pl, 2 lipca 2017; „Super Nowości”, „Nowiny”, rzeszow.eska.pl, radio.rzeszow.pl,  stalowemiasto.pl, rzeszow.tvp.pl, 3 lipca 2017.
  • Pomniki UPA za polskie mogiły – w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” dr Leon Popek, naczelnik Wydziału Kresowego Biura Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej mówił o niedawnym spotkaniu polsko-ukraińskim we Lwowie. Rozmowy dotyczyły zablokowania przez tamtejsze władze wszelkich polskich prac poszukiwawczych, ekshumacyjnych i porządkowych na polskich mogiłach na Ukrainie. Niestety nie przyniosły one porozumienia. Polska propozycja by temat upamiętnień nie wpływał na poszukiwania i ekshumacje polskich ofiar na Ukrainie, bo są to dwie różne sprawy i najważniejsze jest zapewnienie ofiarom godnych miejsc pochówku – nie została zaakceptowana przez stronę ukraińską. – Oni wystąpili z propozycją legalizacji pomników po obu stronach granicy na zasadzie »wszystkie za wszystkie«. Zapowiedzieli uznanie za legalne polskich upamiętnień na Ukrainie, których liczbę szacują na od 100 do 200, w zamian za legalizację wszystkich ukraińskich upamiętnień na terenie Polski, w tym także tych gloryfikujących Ukraińską Powstańczą Armię  – powiedział Leon Popek. – Nasza odpowiedź nie mogła być inna niż ta, że nie zgadzamy się na legalizację pomników UPA w Polsce, tak jak nie do pomyślenia jest stawianie pomników takim formacjom jak SS czy NKWD – stwierdził. Polska strona zaproponowała w zamian utworzenie dwóch grup roboczych (polskiej i ukraińskiej), które miałyby dokonać szczegółowego omówienia i weryfikacji każdego pomnika po obu stronach granicy ze względu na treść, formę i symbolikę. Jednak i to nie zostało przyjęte. Delegacja polska podkreśliła, że strona ukraińska może bez przeszkód przeprowadzać w Polsce poszukiwania i ekshumacje kiedy zechce (po spełnieniu pewnych wymogów formalnych). W odpowiedzi usłyszała, że „warunkiem wydania zgody na poszukiwania, ekshumacje i upamiętnienia jest odbudowa przez Polskę 15 rozebranych miejsc ukraińskiej pamięci i publiczne potępienie tych »aktów wandalizmu« oraz pociągnięcie do odpowiedzialności sprawców”. –Zażądano także, aby kamienie z rozebranego nielegalnego pomnika ku czci UPA w Hruszowicach, jeżeli nie zostaną użyte do odbudowy tego pomnika, były zwrócone państwu ukraińskiemu jako jego własność. To były warunki do odblokowania ekshumacji szczątków Polaków na Ukrainie – powiedział Popek. – Sądzę, że na poziomie polskiego i ukraińskiego IPN temat jest wyczerpany. Oczekujemy zdecydowanych działań ze strony władz polskich. Ten temat jest naprawdę ważny dla Polaków. To nie tylko historia. Rodziny, krewni Polaków pomordowanych na Kresach i zakopanych gdzieś pod płotem, na łące czy w lesie oczekują, że państwo polskie wywiąże się z tego podstawowego obowiązku wobec swoich obywateli, jakim jest znalezienie szczątków i ich godny pochówek – podsumował naczelnik Wydziału Kresowego Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN. „Nasz Dziennik”, 3 lipca 2017.
  • 71 rocznica pogromu Żydów w Kielcach – obchody upamiętniające tragedię przy ulicy Planty w Kielcach gdzie śmierć poniosła duża grupa Żydów organizuje kilka instytucji oraz stowarzyszeń. Pierwsze wydarzenia to prezentacja filmów poświęconych pogromowi kieleckich Żydów. Ich organizatorem było Stowarzyszenie imienia Jana Karskiego. W poniedziałek, 3 lipca rozpocznie się dwudniowa konferencja naukowa poświęcona relacjom polsko-żydowskim w XX wieku. Jednym z podejmowanych tematów będzie zagadnienie nowych wątków, które pojawiły się badaniach nad pogromem 4 lipca 1946 roku. Organizatorem przedsięwzięcia jest kielecka Delegatura Instytutu Pamięci Narodowej oraz Instytut Historii Uniwersytetu Jana Kochanowskiego. Początek o godzinie 9 w Przystanku Historia przy ulicy Warszawskiej 5 w Kielcach. „Echo dnia”, 3 lipca 2017.
  • Szczątki żołnierza WiN Leona Taraszkiewicza spoczną we Włodawie – ekshumowane w listopadzie ub. roku szczątki dowódcy oddziału partyzanckiego Wolność i Niezawisłość na Lubelszczyźnie ppor. Leona Taraszkiewicza ps. Jastrząb zostaną pochowane na cmentarzu we Włodawie (Lubelskie). Uroczystości pogrzebowe „Jastrzębia” odbędą się w niedzielę 16 lipca. Poprzedzi je w sobotę wieczorem, wystawienie trumny ze szczątkami Leona Taraszkiewicza w refektarzu klasztoru oo. Paulinów we Włodawie. Szczątki Taraszkiewicza ekshumowano w listopadzie ub.r. z grobu znajdującego się na cmentarzu w Siemieniu, niedaleko Parczewa. To właśnie w Siemieniu w styczniu 1947 r. podczas szturmu na budynek Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego(KBW) „Jastrząb” został ciężko ranny, a potem zmarł. Ciało Taraszkiewicza potajemnie, w anonimowej mogile pochowali członkowie WiN-u na tamtejszym cmentarzu. – Ta mogiła przez cały okres PRL był oznaczona tylko tabliczką z imieniem Leon – powiedział p.o. szefa lubelskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej Marcin Krzysztofik. W 1991 r. postawiono tam pomnik, na którym znalazły się już pełne dane Leona Taraszkiewicza. Wtedy nie przeprowadzono ekshumacji. „Jastrząb” zostanie pochowany w mogile będącej także symbolicznym grobem jego brata - również żołnierza WiN - Edwarda Taraszkiewicza ps. „Żelazny”, którego faktyczne miejsce pochówku jest nieznane. Krzysztofik zapewnił, że IPN prowadzi poszukiwania miejsca pochówku „Żelaznego”; nie znaleziono go w dotychczas wskazywanych lokalizacjach. Oddział „Jastrzębia” był jedną z najaktywniejszych grup partyzanckich na Lubelszczyźnie – przeprowadził wiele spektakularnych akcji m.in. rozbicie PUBP we Włodawie, z którego uwolniono 70 więźniów, zatrzymanie i internowanie rodziny Bolesława Bieruta. PAP, naszdziennik.pl, lublin.onet.pl, 1 lipca 2017; „Nasz Dziennik”, 3 lipca 2017.
  • Działacze dawnej opozycji uhonorowani Krzyżami Wolności i Solidarności – 40 osób, w tym sześć pośmiertnie, zostało w piątek we Wrocławiu odznaczonych Krzyżami Wolności i Solidarności za walkę z systemem komunistycznym. Wśród odznaczonych są działacze dawnej opozycji antykomunistycznej m.in. członkowie związku zawodowego NSZZ Solidarność, Niezależnego Zrzeszenia Studentów oraz Solidarności Walczącej. Pośmiertnie uhonorowani zostali: Bogdan Buzuk, Tadeusz Jandziszak, Lesław Bolesław Martin, Ryszard Wroczyński, Andrzej Antoni Żurakowski i Jerzy Adamczyk. Wręczający odznaczenia wiceprezes IPN Jan Baster podkreślił, że we Wrocławiu środowisko opozycji antykomunistycznej było „szczególnie rozbudowane i szerokie”. – To we Wrocławiu oprócz związku zawodowego NSZZ Solidarność i NZS działała też Pomarańczowa Alternatywa, Solidarność Polsko-Czesko-Słowacka czy szczególnie silne struktury Solidarności Walczącej. Państwo polskie pamięta o swoich bohaterach – powiedział Baster. Wiceprezes IPN podkreślił, że postawa opozycjonistów jest szczególnie ważna jako przykład dla kolejnych pokoleń Polaków. – To wy jesteście najlepszym przykładem dla młodych Polaków, dla następnych pokoleń. Dlatego honorując was Krzyżami Wolności i Solidarności chcemy nie tylko wam podziękować, ale na tym przykładzie wychowywać następne pokolenia rodaków – mówił Baster. PAP, dzieje.pl, wroclaw.tvp.pl, radiowroclaw.pl, swidnica.gosc.pl, 30 czerwca 2017.
  • Album „Generał Józef Haller 1873-1960” – dr Rafał Sierchuła z Oddziałowego Biura Badań Historycznych IPN w Poznaniu, wyjaśniał w „Naszym Dzienniku”, dlaczego bohaterem pierwszej wspólnej publikacji IPN i Wojskowego Biura Historycznego został właśnie generał Józef Haller. – Powodów jest kilka. Po pierwsze, rok 2017 jest poświęcony generałowi Hallerowi. Po drugie, obchodzimy 100-lecie odzyskania niepodległości. Wreszcie niezwykle ważnym powodem powstania tego albumu była inspiracja prezesa IPN dr. Jarosława Szarka – powiedział Sierchuła. – Album, który powstał w ciągu zaledwie dwóch miesięcy, jest owocem pracy dr. hab. Krzysztofa Kaczmarskiego, dr. Wojciecha Muszyńskiego i moim. Nie powstałby, gdyby nie pomoc i wsparcie dyrektora WBH dr. hab. Sławomira Cenckiewicza i bardzo wielu osób, którym serdecznie dziękuję za okazaną pomoc – dodał. Dr Sierchuła zaznaczył, że choć książka ma charakter popularnonaukowy to na 70 stronach wstępu przedstawiono najważniejsze fakty z biografii gen. Hallera, a w trzech częściach można poznać jego życie za pośrednictwem bogatego zbioru fotografii, z których wiele nie było dotychczas nigdzie publikowanych. „Nasz Dziennik”, 1 lipca 2017.
do góry