Nawigacja

Media o IPN

PRZEGLĄD MEDIÓW – 12 maja 2017

KRÓTKO: 

  • Kolejne szczątki odkryte na „Łączce” – na tzw. „Łączce" na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach odnaleziono kolejne groby ze szczątkami należącymi najprawdopodobniej do ofiar więzienia przy ul. Rakowieckiej, w tym jeden grób masowy – poinformowała w czwartek Informacyjna Agencja Radiowa. O pracach Biura Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej mówiła w Polskim Radiu 24 mec. Anna Szeląg. Przypomniała, że prace na Powązkach trwają od 18 kwietnia, a do tej pory odnajdywano dużo szczątków tzw. luźnych, wśród nich czaszki z widocznymi miejscami po postrzale. – W środę w ścieżce między kwaterami z lat 80. odnaleźliśmy siedem jam grobowych, bez wątpienia są pierwotne. Jesteśmy przekonani, że to pochówki więźniów straconych na Rakowieckiej z lat 50. XX wieku – mówiła. W jednej z jam – grobie masowym – znajdują się szczątki co najmniej siedmiu osób. – Ważne jest to, że to szkielety w części zniszczone. Zachowały się kości długie nóg i miednice, ale od pasa w górę nie ma szczątków, bo wybudowane zostały później kwatery murowane, te szkielety zostały po prostu ucięte. Mamy części szkieletów, pochodzące z pierwotnych jam grobowych – wyjaśniała zastępca dyrektora Biura Poszukiwań i Identyfikacji. Anna Szeląg podkreśliła, że na obecnym etapie prac badacze nie mogą podać żadnych informacji, kto mógł zostać pochowany w odkrytych jamach grobowych. – Będziemy mogli podać to dopiero po badaniach genetycznych, jakieś typowania może odbędą się po zakończeniu prac. Te groby były organizowane stopniowo, w zależności od daty wykonania wyroku. Chronologia była też zaburzana. Nie mogę mówić o nazwiskach, ale wszystko wskazuje na to, że to pochówki z lat 50. – podsumowała. – Mamy tutaj potwierdzenie, że mimo tych wszystkich zniszczeń należało podjąć ryzyko prac poszukiwawczych na tym obszarze, gdzie są groby z lat 80., bo istnieje szansa na odnalezienie zniszczonych wprawdzie, ale jednak szczątków więźniów z tamtego okresu –  podkreślił w „Naszym Dzienniku” prof. Krzysztof Szwagrzyk, szef Biura Poszukiwań i Identyfikacji. – Typowaliśmy przed rozpoczęciem tych prac, że będziemy tutaj znajdowali zniszczone szczątki ludzkie, zniszczone w wyniku działań koparek, które w latach 80. przygotowywały tutaj miejsca pod pochówki ludzi zasłużonych dla władzy komunistycznej. Ich operatorzy, natrafiając na groby więzienne, niszczyli je, a my znajdziemy gdzieś te doły śmierci tylko pod alejkami, pod którymi nie pracowały koparki. Jak widzimy, nie w każdym przypadku tak się stało – dodał wiceprezes IPN. IAR, Polskie Radio 24, Polskie Radio Pr. I, Polskie Radio Pr. IV, Radio Merkury, Radio Lublin, Radio Koszalin, Polskie Radio Rzeszów, Polskie Radio Olsztyn, Radio dla Ciebie, TVP INFO, tysol.pl, wpolityce.pl, onet.pl, PCh24.pl, fronda.pl, 11 maja 2017, „Wiadomości” TVP1 12 maja 2017.
  • Krzyże Wolności i Solidarności dla działaczy opozycji z czasów PRL – Wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej Mateusz Szpytma, występując w imieniu Prezydenta RP, wręczył w czwartek w Szczecinie Krzyże Wolności i Solidarności działaczom opozycji antykomunistycznej w PRL – podała PAP i lokalne media. Odznaczeniami uhonorowano 30 osób, w tym 5 pośmiertnie. – Odznaczenie to nie ma długiej historii, ale jest bardzo znaczące, gdyż nawiązuje do Krzyża Niepodległości, jaki był przyznawany w czasach II Rzeczypospolitej – powiedział podczas gali w Teatrze Lalek Pleciuga wiceprezes IPN Mateusz Szpytma. – Ci, którzy walczyli o niepodległą Polskę w okresie PRL, są kolejnym pokoleniem w szeregu tych, którzy starali się, by ojczyzna była suwerenna i demokratyczna – dodał. – W waszym życiu nie było potrzeby stawania z bronią w ręku, ale była potrzeba innej działalności, była potrzeba ochrony praw pracowniczych, była potrzeba pamiętania o tym, że Polska może być niepodległa – powiedział dr Szpytma do wyróżnionych. – Chciałbym traktować to dzisiejsze odznaczenie nie tyle w kategoriach nagrody, co w kategoriach wyzwania – powiedział Przemysław Fenrych w imieniu odznaczonych osób. – Otrzymaliśmy Krzyż Wolności i Solidarności nie dlatego, że wolność już jest nam dana na dobre i możemy z niej się tylko cieszyć. Przed nami zadanie budowania solidarności dzisiaj – podkreślił. Krzyżem Wolności i Solidarności została odznaczona prof. Danuta Dąbrowska, która współpracowała z Komitetem Obrony Robotników, a także w latach 80. prowadziła w swoim mieszkaniu tzw. tajne komplety dla studentów, na których wykładała historię literatury polskiej. Odznaczeniem uhonorowano także m.in. Ludomira Domańskiego, który jako 17-latek wziął udział w antykomunistycznej demonstracji w Szczecinie w grudniu 1970 r. W wyniku odniesionych ran postrzałowych został osobą niepełnosprawną. Pośmiertnie uhonorowano również Piotra Janię, działacza „Solidarności" w latach 80., który zmarł nagle w sierpniu 2016 r., pełniąc funkcję wojewody zachodniopomorskiego. PAP, dzieje.pl, Radio Szczecin, Radio Koszalin, TVP 3 Szczecin, zachod.pl, 11 maja 2017, „Gazeta Lubuska”, 12 maja 2017.
  • Prywatna opinia kryminalistyczna ws. teczki Bolka – pełnomocnicy Lecha Wałęsy uzyskali opinię kryminalistyczną nt. dokumentów z teczki TW „Bolek". Została ona przekazana do IPN w Białymstoku, gdzie toczy się śledztwo w sprawie poświadczenia nieprawdy przez funkcjonariuszy SB w dokumentach „Bolka" – poinformował adwokat Jan Widacki. Z opinii wynika, że ekspertyza grafologiczna sporządzona przez biegłych z Instytutu Ekspertyz Sądowych, według których autorem niektórych dokumentów z teczki TW „Bolka" był Lech Wałęsa, została oparta na zbyt małym i niewłaściwie dobranym materiale porównawczym; ponadto dwa kluczowe dokumenty z grudnia 1970 r. przypisywane Wałęsie różnią się bardzo i zostały napisane „różną klasą pisma”. Jak poinformował mec. Widacki, autorem prywatnej opinii kryminalistycznej jest prof. Piotr Girdwoyń z Katedry Kryminalistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Rzecznik prasowy IPN Andrzej Arseniuk powiedział, że IPN na razie nie zamierza odnosić się do prywatnej opinii kryminalistycznej przedstawionej przez pełnomocników Wałęsy. – Nie widziałem tej opinii, na razie trudno w jakikolwiek sposób ją skomentować. Została ona przesłana do prokuratora IPN w Białymstoku, gdzie toczy się postępowanie w sprawie dokumentów znalezionych w szafie Kiszczaka. Jest jego decyzją, jak się do tej ekspertyzy ustosunkuje – powiedział PAP Arseniuk. PAP, dzieje.pl, gdansk.pl, 11 maja 2017, „Gazeta Wyborcza, 12 maja 2017.
  • Lwowska Rada Obwodowa żąda odnowienia pomnika UPA w Hruszowicach – „Nawołujemy (…) o niezwłoczne użycie wszelkich środków dla odnowienia pomnika żołnierzy UPA we wsi Hruszowice koło Przemyśla tak, jak uczyniła to strona ukraińska po prowokacyjnym podpaleniu  pomnika Polaków we wsi Huta Pieniacka” – głosi opublikowana w czwartek uchwała Lwowskiej Rady Obwodowej – podała PAP. Deputowani przypomnieli, że pomnik w Hruszowicach został zdemontowany 26 kwietnia, dwa dni przed 70. rocznicą akcji Wisła, operacji wysiedlenia ludności ukraińskiej z Polski południowo-wschodniej na Ziemie Odzyskane. Incydent ten uznano za „kolejną antyukraińską prowokację”. W uchwale podkreślono, że ukraiński pomnik rozebrano „za oficjalną zgodą wójta gminy Stubno” (na terenie której leżą Hruszowice), a „polska policja w ogóle (na to) nie reagowała”. „Należy zauważyć, że w ciągu ostatnich kilku lat na terytorium Polski zniszczonych zostało ponad dziesięć (ukraińskich) miejsc pamięci. Ten akt wandalizmu jeszcze raz potwierdził, że bezkarność i brak należytej reakcji państwa polskiego na dewastowanie miejsc pochówków tylko zachęcają sprawców w Polsce i na Ukrainie do podobnych prowokacji” – czytamy. Lwowska Rada Obwodowa zaznaczyła, że ukraińskie władze potępiły dewastację pomnika Polaków pomordowanych w Hucie Pieniackiej, który został odbudowany dzięki wysiłkowi tamtejszych władz lokalnych. Rada zwróciła się do MSZ Ukrainy o „szczegółową kontrolę reakcji oficjalnych władz Polski” na wydarzenia w Hruszowicach i oświadczyła, że popiera inicjatywę ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej w sprawie zawieszenia legalizacji polskich miejsc pamięci na Ukrainie. PAP, 11 maja 2017.
  • Samorządy dekomunizują ulice – lokalne media informują o tym, jak przebiega proces pozbywania się reliktów komunizmu z nazw ulic. Jak podaje „Kurier Szczeciński”, prezydent Szczecina Piotr Krzystek prawdopodobnie ogłosi konsultacje społeczne w sprawie zmiany nazw ulic, których listę w ostatnim czasie zaproponował Instytut Pamięci Narodowej. IPN – działając na podstawie ustawy o dekomunizacji – oczekuje od magistratu zmian takich nazw: ul. Obrońców Stalingradu (proponując jako nowego patrona Romana Dmowskiego), ul. 26 Kwietnia (proponując jako nową patronkę Annę Walentynowicz), ul. Zygmunta Berlinga, ul. Dąbrowszczaków, ul. Aleksandra Zawadzkiego, ul. Lucjana Szenwalda, ul. 9 Maja, ul. Przodowników Pracy, ul. Mariana Walczaka, ul. Zygmunta Felczaka. IPN sugeruje także, aby przyjrzeć się bliżej ul. Młodzieży Polskiej, al. Wyzwolenia i ul. Samopomocy Chłopskiej – i zmodyfikować uzasadnienia nadania tych nazw. Ponadto Instytut proponuje, aby ul. Ofiar Oświęcimia przemianować na ul. Ofiar Auschwitz lub ul. Ofiar Auschwitz-Birkenau. Dekomunizacja miejskiej przestrzeni budzi wielkie emocje mieszkańców. W spór z Instytutem weszła Platforma Obywatelska, oskarżając go o to, że jest oderwany od lokalnej rzeczywistości. Poseł Sławomir Nitras dziwił się, dlaczego zaproponowano nazwiska Dmowskiego i Walentynowicz. – To jest ideologiczny interwencjonizm państwa PiS i ograniczanie kompetencji samorządu Szczecina. IPN dokonuje nadużycia interpretacji ustawy i próbuje wpływać na radnych w temacie zmian nazw ulic – dodawał. Działacze PO postulują, by na patronów ulic i placów w stolicy Pomorza Zachodniego wybierać osoby, które były związane z naszym regionem i miastem. Wymienili opozycjonistów z okresu PRL: Lechosława Goździka, Jerzego Zimowskiego i Longina Komołowskiego. Paweł Knap z IPN – odnosząc się do tych zarzutów – podkreślił, że Instytut nie żąda zmian na konkretnych patronów. Ale może ich proponować, zgodnie z ustawą o IPN. Nazwy ulic zostaną zmienione także w Olsztynie. Do ratusza trafiły pierwsze opinie o nazwach ulic, które były weryfikowane przez IPN. Do zmian zostały wytypowane m.in. ulice Berlinga, Dąbrowszczaków i Hanki Sawickiej. Trwają jeszcze konsultacje z mieszkańcami  w sprawie nowych patronów. W Warszawie radni PO mają wątpliwości co do tego, które z nazw ulic propagują komunizm. W związku z tym Rada Warszawy zdecydowała, że ratusz przeprowadzi konsultacje społeczne. W Uściu Gorlickim w Małopolsce kontrowersje budzi opinia IPN, który zasugerował, że należy zburzyć obelisk zbudowany w 1963 r. ku czci m.in. Łemków. Powodem takiej opinii jest inskrypcja, która widnieje na obelisku: „Poległym w walce z okupantem partyzantom Gwardii Ludowej – Armii Ludowej, ochotnikom Armii Radzieckiej i Wojska Polskiego z Łemkowszczyzny 1939-1945”. „Kurier Szczeciński”, „Gazeta Olsztyńska”, „Gazeta Polska Codziennie” (Dodatek Mazowiecki), „Gazety Wyborcza (Stołeczna), „Polska Gazeta Krakowska”, 12 maja 2017.
  • Piotr Semka o pomyśle likwidacji IPN – likwidacja IPN pokazuje, że Platforma Obywatelska ma charakter postkomunistyczny. Co z tego, że wśród polityków tej partii są działacze „Solidarności” czy w ogóle opozycji antykomunistycznej, skoro chcą likwidować IPN. Jak rozumiem, ta obietnica złożona niegdyś Wałęsie, jest ciągle niesłychanie mocna i traktowana serio – mówił w wywiadzie dla portalu Fronda.pl Piotr Semka. Dziennikarz odniósł się do zapowiedzi lidera PO Grzegorza Schetyny, który kilka dni temu potwierdził chęć likwidacji IPN po wygranych wyborach. – To by był zresztą dobry test: jeśli ktoś mówi, że PO jest ugrupowaniem „solidarnościowym”, to dlaczego ma tak wrogi stosunek do IPN, dlaczego obiecuje, że jeżeli dojdzie do władzy, to zlikwiduje tę instytucję? Kiedy próbuje się ruszyć sądownictwo, od razu jest awantura, ale chęć zniszczenia IPN jest już w porządku? – pytał Piotr Semka. Przewodniczący Klubu Parlamentarnego PO Sławomir Neumann w rozmowie z „Super Expressem” stwierdził, że PO nie chce likwidować działalności naukowej ani prokuratorskiej. – Nie zgadzamy się na wchodzenie ludziom w życie, na pisanie historii i życiorysów od nowa” – argumentował Neumann. Fronda.pl 11 maja 2017, „Super Express”, 12 maja 2017.
  • Sejm uczcił 40. rocznicę powstania SKS – Sejm uczcił w czwartek 40. rocznicę powstania Studenckiego Komitetu Solidarności w Krakowie. W uchwale przyjętej przez aklamację Sejm wyraził wdzięczność i uznanie twórcom oraz współpracownikom SKS. W uchwale podkreślono, że „ich działalność dobrze służyła sprawie wolności i niepodległości Polski". PAP, 11 maja 2017.
  • Rajdy edukacyjne w Wielkopolsce i Zachodniopomorskiem – na terenie Nadleśnictwa Taczanów, w miniony weekend, odbył się IV Wielkopolski Rajd Szlakiem Żołnierzy Wyklętych kpt. Jana Kempińskiego „Błyska” i por. Kazimierza Skalskiego „Zapory” – relacjonuje „Polska Głos Wielkopolski”. W Rajdzie wzięło udział 15 drużyn, łącznie blisko 150 młodych ludzi. Na szlaku uczniowie wykonywali zadania sprawnościowe i edukacyjne. Musieli m.in. odnaleźć w lesie partyzancką mogiłę, pokonać tor przeszkód, rozwiązać test z wiedzy o Żołnierzach Niezłomnych, przygotowany przez IPN, nazwać odznaki i symbole wojskowe oraz rozpoznać ze zdjęć bohaterów powojennego podziemia niepodległościowego. Pod koniec maja odbędzie się pierwszy rajd pieszy pod hasłem „Woldenberg – Dobiegniew 2017”, współorganizowany przez szczeciński IPN. W dzisiejszym Dobiegniewie mieścił się w czasie II wojny światowej największy obóz jeniecki dla polskich oficerów. Organizatorzy zapraszają do uczestnictwa w imprezie uczniów szkół ponadgimnazjalnych oraz harcerzy z północnej części województwa lubuskiego i zachodniopomorskiego. Radio Zachód, 11 maja 2017, „Polska Głos Wielkopolski”, 12 maja 2017.
do góry