Nawigacja

Media o IPN

PRZEGLĄD MEDIÓW – 10 maja 2017

  • Dokumenty IPN o represjach Sowietów wobec polskiego i litewskiego podziemia – represje Sowietów, w tym NKWD, wobec żołnierzy polskiego i litewskiego podziemia niepodległościowego w latach 1944–45 przedstawiają dokumenty, które IPN zaprezentował we wtorek w Warszawie. Nowa publikacja to efekt współpracy m.in. z Litewskim Archiwum Akt Specjalnych. Zbiór „Sowiecki aparat represji wobec litewskiego i polskiego podziemia 1944–1945”, który zawiera prawie 90 nieznanych wcześniej dokumentów, był w marcu prezentowany przez IPN w Wilnie i Kownie. – To dokumenty, które po raz pierwszy zostały opublikowane w Polsce –podkreślił podczas ich prezentacji prezes IPN Jarosław Szarek. Przypomniał, że koniec wojny nie oznaczał końca tragedii narodów Europy Środkowo-Wschodniej, które po okupacji niemieckiej zostały zniewolone przez Sowietów. Prezes IPN zwrócił uwagę, że prezentowana dokumentacja to głównie „suchy zapis represji”, które objęły polską i litewską partyzantkę antykomunistyczną w latach 1944-45. – W dokumentach czytamy jak funkcjonariusze NKWD z satysfakcją odnotowywali likwidację poszczególnych oddziałów – opowiadał. Zachęcając do zapoznania się z publikacją wskazał również na fotografie, na których przedstawiono nie tylko leśne życie polskich i litewskich partyzantów, ale także ich zbezczeszczone zwłoki po zamordowaniu przez sowieckich funkcjonariuszy. – To zdjęcia, które w taki sam sposób przedstawiają Polaków jak i Litwinów, bo ten system tak samo zabijał na Litwie jak i w Polsce – dodał Szarek. Zapowiedział też, że współpraca IPN z litewskimi instytucjami nie będzie ograniczać się jedynie do wspólnych przedsięwzięć archiwalnych, ale również rozszerzona będzie na polu badań naukowych, a także poszukiwań tajnych miejsc pochówku ofiar komunizmu. W promocji tomu dokumentów wzięli również udział przedstawiciele Centrum Badania Ludobójstwa i Ruchu Oporu Mieszkańców Litwy oraz Litewskiego Archiwum Akt Specjalnych. Litewski historyk dr Arunas Bubnys zaznaczył, że publikacja, pierwsza tej rangi w historiografii obu krajów, będzie korzystna dla Polaków i dla Litwinów.  –Polacy dużo wiedzą o działalności Armii Krajowej na Wileńszczyźnie, ale mniej o litewskim ruchu oporu wobec Sowietów. Podobnie jest z Litwinami, którzy niewiele wiedzą o AK, a o wiele więcej o partyzantach litewskich – tłumaczył Bubnys. Dodał też, że Polacy i Litwini w czasie wojny mieli trudne relacje, których ocena różni się w Polsce i na Litwie. Podkreślił przy tym, że stosunki te powinny zostać zbadane przez historyków obu krajów. Dwujęzyczna publikacja zawiera 76 dokumentów NKGB-NKWD dotyczących zwalczania podziemia polskiego i litewskiego (przetłumaczonych z jęz. rosyjskiego na jęz. litewski i polski). To pierwszy tom serii edycji źródeł "Polska i Litwa w XX wieku. Dokumenty z archiwów służb specjalnych", który jest efektem współpracy Instytutu Pamięci Narodowej z Centrum Badania Ludobójstwa i Ruchu Oporu Mieszkańców Litwy oraz Litewskim Archiwum Akt Specjalnych. W wyniku podpisanej w 2011 r. umowy między IPN a litewskim archiwum do zbiorów instytutu trafiło wiele jednostek archiwalnych dotyczących Polaków represjonowanych przez sowiecki aparat represji. W przyszłości IPN planuje wydanie kolejnych tomów źródeł poświęconych stosunkom polsko-litewskim w latach drugiej wojny światowej, a także współpracy organów bezpieczeństwa PRL i ZSRS (LSRS) po 1945 r. PAP, dzieje.pl, wpolityce.pl, 9 maja 2017.
  • ABW ws. dokumentu od Wałęsy: mogło dojść do przestępstwa – Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego skierowała do Prokuratury Krajowej pismo w związku z opublikowaniem na profilu Lecha Wałęsy niejawnego dokumentu wytworzonego przez Urząd Ochrony Państwa. Według ABW mogło dojść do złamania prawa. Według rzecznika koordynatora służb specjalnych Stanisława Żaryna dokument wysłany do prokuratury 5 maja „nie jest formalnym zawiadomieniem”, a jest to „wniosek o rozważenie wszczęcia śledztwa w związku z podejrzeniem popełnienia czynu z art. 265 paragraf 1 kodeksu karnego”. Art 265 Kk to przepis mówiący o ujawnieniu lub wykorzystaniu wbrew przepisom ustawy informacji niejawnych o klauzuli „tajne” lub „ściśle tajne”. Grozi za to od 3 miesięcy do lat 5 lat więzienia. – Decyzja w tej sprawie należy do Prokuratury Krajowej – poinformował rzecznik. Dodał, że o dalszym losie sprawy zdecyduje o prokuratura. Opublikowany przez Wałęsę dokument z 1990 r. to - sygnowane jako „tajne” - pismo szefa UOP w Gdańsku Adama Hodysza do ówczesnego szefa UOP Andrzeja Milczanowskiego. Z pisma wynika, że Biuro Studiów MSW kupiło działkę obok posiadłości szefa NSZZ Solidarność w Zdunowicach (woj. pomorskie) do prowadzenia „kontroli operacyjnej” Wałęsy. Żaryn wyjaśnił, że z analizy przeprowadzonej przez ABW wynika, iż w internecie opublikowano drugi egzemplarz pisma. – Publikowanego egzemplarza nie odnaleziono w archiwach ABW. W Agencji znajduje się egzemplarz 1 dokumentu, który wciąż ma naniesioną klauzulę niejawności na poziomie »tajne« –  dodał rzecznik. ABW w swoim piśmie informuje również, że tożsamy dokument został opublikowany na blogu Lecha Wałęsy na portalu Wykop.pl pod wpisem z dnia 14 lutego 2016 r. Wówczas sprawą zajęła się Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu Instytutu Pamięci Narodowej. – Z korespondencji przekazanej wówczas do ABW wynikało, że IPN nie potwierdził posiadania przedmiotowych materiałów w swoich zasobach archiwalnych – zaznaczył Żaryn. PAP, wprost.pl, onet.pl, tvp.info.pl, tvn24.pl, polsatnews.pl, 9 maja 2017.
  • Były esbek stanie przed sądem – do Sądu Rejonowego w Krośnie wpłynął akt oskarżenia przeciwko Zdzisławowi G., byłemu naczelnikowi Wydziału Śledczego SB komendy wojewódzkiej MO w Krośnie. IPN zarzuca mu zbrodnie komunistyczne. To trzeci krośnieński funkcjonariusz, któremu postawiono podobne zarzuty. Akt oskarżenia trafił do sądu w marcu br. Prokuratorzy rzeszowskiego oddziału IPN zarzucają Zdzisławowi G. zbrodnie komunistyczne, stanowiące jednocześnie zbrodnie przeciwko ludzkości. 78-letni obecnie mężczyzna pracował w SB w latach 1976-1990, najpierw w Opolu, a następnie, od 1979 roku, w Krośnie, gdzie pełnił funkcję naczelnika Wydziału Śledczego SB. Byłemu esbekowi zarzucono przekroczenie uprawnień oraz udział w bezprawnym pozbawieniu wolności w grudniu 1981 roku 70 osób, regionalnych członków działającej wówczas legalnie opozycji - NSZZ "Solidarność". Zdzisław G. miał przygotowywać ich internowanie, m.in. typować osoby przeznaczone do zatrzymania, a następnie, 12 grudnia 1981 roku w nocy, kierować akcją internowania. – Podstawą prawną tych decyzji był dekret z 12 grudnia 1981 r. o ochronie bezpieczeństwa państwa i porządku publicznego w czasie obowiązywania stanu wojennego, który wówczas nie został opublikowany i nie miał mocy obowiązującej – informuje Katarzyna Gajda-Bator z rzeszowskiego oddziału IPN. Druga część aktu oskarżenia dotyczy udziału Zdzisława G. w represjach, którym w dniach 25-26 listopada 1987 roku poddany został w Krośnie działacz NSZZ "Solidarność" Grzegorz Gościński. W sprawie represjonowania Grzegorza Gościńskiego IPN zarzuca Zdzisławowi G. przekroczenie uprawnień oraz niedopełnienie obowiązku sprawowania właściwego nadzoru nad podległymi mu funkcjonariuszami. Zdzisławowi G. grozi do 10 lat więzienia. Termin rozprawy nie został wyznaczony ze względu na stan zdrowia oskarżonego. krosno24.pl, 9 maja 2017.
  • Masowe groby ofiar w Żabnie – do gminy Radomyśl nad Sanem przyjechali pracownicy Biura Poszukiwań IPN, którzy chcą odnaleźć osoby posiadające informacje na temat obozu NKWD w Żabnie oraz miejsca pochówku ofiar. Poszukiwania rozpoczęły się pod koniec kwietnia. Oddziałowe Biuro Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej w Rzeszowie prowadzi dochodzenie w sprawie lokalizacji mogił ofiar obozu, który funkcjonował w Żabnie w 1944 i na początku 1945 roku. Szacuje się, że w tym czasie zostało zamordowanych około 200 osób. Przez wiele lat o tej zbrodni nic się nie mówiło, panowała pewnego rodzaju zmowa milczenia. Wielu dzisiejszych mieszkańców wsi nie wiedziało o obozie NKWD oraz o dokonanej zbrodni na terenie Ziemi Radomyskiej. Dziś już niewiele żyje osób, które pamiętają, co wydarzyło się przeszło 70 lat temu. Nieliczni świadkowie wskazują kilka miejsc, gdzie mogą znajdować się szczątki były więźniów NKWD. Jest to m.in. teren dawnej szkoły, gdzie mieścił się obóz oraz obszary w pobliżu Sanu. Tematem zainteresowało się Grono Młodzieży Ziemi Radomyskiej. Jej członek powiadomił Instytut Pamięci Narodowej o tym, że na terenie Żabna znajdują się nieznane mogiły zamordowanych osób. Pod koniec maja do Żabna ma przyjechać Bogusław Kleszczyński, pracownik Oddziałowego Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN w Rzeszowie w celu lokalizacji jeszcze kilku jam grobowych. Obecnie trwają przesłuchania świadków, którzy mogą mieć wiedzę na temat ofiar sowietów. Prawdopodobnie prace ziemne będą realizowane w przyszłym roku. Wszystko jest uzależnione jednak od tego, czy znajdą się środki finansowe na ten cel. stalowemiasto.pl, 9 maja 2017.

 

do góry