Nawigacja

Media o IPN

PRZEGLĄD MEDIÓW – 13 kwietnia 2017

KRÓTKO

  • Zmiany kadrowe w IPN dotychczasowy wicedyrektor Oddziału IPN w Krakowie Jan Baster objął funkcję p.o. wiceprezesa Instytutu Pamięci Narodowej. Będzie odpowiadał m.in. za sprawy administracyjne i organizacyjne. Decyzję o powołaniu Bastera na nową funkcję podjął 10 kwietnia br. prezes IPN Jarosław Szarek. Nowy wiceprezes IPN w latach 2006-2007 był dyrektorem sekretariatu prezesa IPN, a w latach 2007-2010 dyrektorem generalnym Instytutu, za czasów prezesa Janusza Kurtyki. Jan Baster ma 60 lat, urodził się w Krakowie. Jest absolwentem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie (od 1978 r., mgr. administracji, od 1981 r., mgr. prawa). W latach 1980-1987 był urzędnikiem w Wydziałach Kultury w Krakowie i Myślenicach, następnie do roku 1995 dyrektorem administracyjnym i szefem impresariatu teatru „Groteska” w Krakowie. Od 1994 r. nauczycielem prawoznawstwa w Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym im. św. Siostry Faustyny w Krakowie. Od 1995 r. był dyrektorem Programu Doskonalenia Administracji Publicznej i dyrektorem Biura Ogólnopolskiego Forum Sekretarzy Gmin oraz Stowarzyszenia Sekretarzy Samorządów Lokalnych w Małopolskim Instytucie Samorządu Terytorialnego i Administracji oraz w Instytucie Rozwoju Państwa Obywatelskiego w Krakowie (IRPO). Pełnił jednocześnie funkcję prezesa zarządu IRPO. Baster był również redaktorem naczelnym dwumiesięcznika "Sekretarz Gminy". W latach 1999-2001 wiceszefem Biura Sejmiku Województwa Małopolskiego, a w kolejnych latach do 2005 r. kierownikiem referatu ochrony w krakowskim pionie śledczym IPN. W 2009 r. prezydent Lech Kaczyński odznaczył go Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Obecni wiceprezesi IPN, dr Mateusz Szpytma i dr hab. Krzysztof Szwagrzyk, nadal pozostają na swoich stanowiskach. Dodatkowe zmiany w Instytucie to m.in. zmiana na stanowisku dyrektora Oddziału IPN w Białymstoku. Barbarę Bojaryn-Kazberuk zastąpił dr hab. Piotr Kardela. Ponadto od 10 kwietnia br. stanowisko dyrektora Biura Edukacji Narodowej (BEN) objęła Justyna Skowronek, dotychczasowa zastępczyni dyrektora BEN. PAP, 12 kwietnia 2017.
  • Wiceprezes IPN prof. Szwagrzyk: na Cmentarzu Bródnowskim odkryliśmy szczątki 17 osób – Podczas obecnego, drugiego etapu prac poszukiwawczych na Cmentarzu Bródnowskim odkryliśmy szczątki 17 osób – poinformował w środę w Warszawie wiceprezes IPN Krzysztof Szwagrzyk. Przy jednej z ofiar odnaleziono ryngraf z nazwiskiem, imieniem i adresem. Podczas środowej konferencji prasowej przedstawiono wyniki prac archeologiczno-ekshumacyjnych prowadzonych przez specjalistów Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN w dniach 3-8 kwietnia na Cmentarzu Bródnowskim w Warszawie. To kolejny etap poszukiwań na tym terenie tajnych miejsc pochówku ofiar m.in. żołnierzy antykomunistycznego podziemia. Liczono na odnalezienie szczątków więźniów straconych w więzieniu przy ul. 11 Listopada na warszawskiej Pradze w 1946 r., czyli w osławionym więzieniu karno-śledczym UB i NKWD, tzw. Toledo. Prace prowadzono na terenie kwatery 45N, która jest jednym z miejsc, gdzie w latach 40. grzebano ofiary systemu komunistycznego. – Podczas drugiego etapu prac na Cmentarzu Bródnowskim zostały odnalezione szczątki kolejnych 17 osób. Ponieważ podczas prac w 2015 r. odkryliśmy tam szczątki 7 osób, więc w sumie to szczątki już 24 osób. Mamy do czynienia z bardzo płytkimi jamami grobowymi. Ludzi umieszczano w dołach pojedynczo. W dwóch przypadkach mamy do czynienia ze szczątkami dwóch osób w jednej jamie grobowej. Więźniowie, których szczątki znaleźliśmy, byli chowani w jakichś ubraniach, w większości mieli też ślady po butach – powiedział Szwagrzyk, kierujący Biurem Poszukiwań i Identyfikacji IPN. – Mieliśmy do czynienia obok siebie z kilkoma przypadkami ludzi, którzy byli ubrani inaczej, niż powinni być ubrani więźniowie. Mamy do czynienia z jakimiś mundurami. Ci ludzie byli pochowani w butach, one były wysokie albo kamasze typu wojskowego, sznurowane i podejrzewamy, że niektórzy z nich, z tych siedemnastu, których odnaleźliśmy dotychczas na terenie Cmentarza Bródnowskiego w ciągu ostatniego tygodnia, to mogą być Żołnierze Wyklęci, ludzie zabici gdzieś w walce, ale nie więźniowie. Bo przechodząc przez więzienie nie mogli mieć na sobie takich ubrań – wskazał prof. Krzysztof Szwagrzyk kierujący Biurem Poszukiwań i Identyfikacji IPN. W kilku przypadkach, jak relacjonował, mamy do czynienia z uśmierceniem tzw. metodą katyńską. U jednej z ofiar odnaleziono ryngraf z Matką Boską Częstochowską. – Wyniki badań konserwatorskich ujawniły imię, nazwisko i adres ofiary, przy której go znaleźliśmy. Brzmi ono » Olszewski Bohgdan Stanisław«. Wiemy, że jest to jeden z żołnierzy straconych w więzieniu na Pradze. Pod spodem mamy napis » Żyrardów, Szkolna 12«. Na dole w narożniku ryngrafu wyryto napis po łacinie » Niech żyje NSZ tak przemija chwała tego świata«. Jeżeli chodzi o odnalezione ofiary mówimy tu o ludziach, których uśmiercono od 1946 do 1948 r. na Pradze przy ul. 11 listopada – podkreślił Szwagrzyk. Na konferencji poinformowano także, że działa już nowa strona Biura Poszukiwań i Identyfikacji, która informuje o działaniach Biura. PAP, dorzeczy.pl, telewizjarepublika.pl, radiomaryja.pl, radioszczecin.pl, warszawa.tvp.pl, 12 kwietnia 2017; „Gazeta Polska codziennie”, „Nasz Dziennik”, 13 kwietnia 2017.  
  • Uroczyste otwarcie wystawy dotyczącej zbrodni katyńskiej w Muzeum Katyńskim w Warszawie otwarto wystawę poświęconą losom rodzin ofiar Katynia i ks. Zdzisławowi Peszkowskiemu, kapelanowi rodzin katyńskich. W wernisażu wziął udział szef MON Antoni Macierewicz oraz wiceprezes IPN Mateusz Szpytma,  współautor teki edukacyjnej „Zbrodnia katyńska”. Minister Macierewicz podkreślił, że zbrodnia NKWD do dziś nie została rozliczona. Obchody rozpoczęła msza św. sprawowana przez biskupa polowego WP ks. Józefa Guzdka w intencji ofiar zbrodni katyńskiej oraz ich rodzin. Bp. Józef Guzek podczas homilii przypomniał, że ludobójczy charakter zbrodni katyńskiej objął nie tylko ok. 22 tys. polskich obywateli, elitę przedwojennej Polski, ale również ich krewnych. – Po 77 latach o ludobójczej zbrodni chcemy w sposób szczególny przypomnieć, że władze naczelne sowieckiej Rosji uznały za wrogów także rodziny skazane na śmierć dekretem katyńskim – podkreślił bp Guzdek.  – Obozowi komendanci pozwalali osadzonym wysyłać listy i kartki tylko po to, żeby sporządzić listę miejsc zamieszkania, nie tylko żon i dzieci, ale także ich rodziców, braci i sióstr – dodał. Po zakończeniu mszy minister obrony narodowej Antoni Macierewicz złożył kwiaty przed tablicami epitafijnymi, a następnie otworzył w murach Muzeum Katyńskiego wystawę poświęconą losom krewnych ofiar NKWD. Jej zwieńczeniem jest ekspozycja czasowa przedstawiająca sylwetkę ks. Zdzisława Peszkowskiego, wieloletniego kapelana rodzin katyńskich. Macierewicz podziękował tym, którzy swoją pracą sprawili, że powstała wystawa, dzięki której trwa pamięć o ks. Peszkowskim i jego tułaczej drodze. – Wystawa przypomina tych wszystkich, których droga ks. Peszkowskiego symbolizuje. Jest tych ludzi bez liku. Rodziny katyńskie także pielgrzymowały tak jak ks. Peszkowski i im był chyba najbliższy – powiedział Antoni Macierewicz, podczas otwarcia wystawy. – Zbrodnia, ludobójstwo katyńskie jest jedynym w dziejach świata, które tak długo musiało dążyć do tego, aby zostało ujawnione. Państwo, które się mieni być spadkobiercą tych, którzy ludobójstwo popełnili - nie chce oddać, nie chce ujawnić i nie chce ani osądzić, ani ukarać i robi wszystko na arenie międzynarodowej żeby do tego nie doszło – podkreślił Macierewicz. – Katyń przypomina nam zbrodnicze totalitaryzmy i ludobójstwo XX w. Tak długo jak zbrodnia katyńska nie zostanie osądzona i nie zostanie ukarana, cień ludobójstwa będzie wisiał nad całą ludzkością – dodał. Prezes Federacji Rodzin Katyńskich Izabella Sariusz-Skąpska stwierdziła, że początek „Rodzin katyńskich” to moment, gdy z dołu śmierci wydobyto pierwsze szczątki. – Rodziny katyńskie jako organizacja, jako my wszyscy, którzy działamy od 1989 r. zaczęliśmy się wtedy, gdy zaczęliśmy wsłuchiwać się w słowa ks. Peszkowskiego. (...) Był jednym z tych, którzy pozwolili nam zrozumieć ból i mieć nadzieję –  powiedziała Sariusz-Skąpska. Podczas uroczystości p.o. szefa Urzędu do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk przypomniał, że świat potępił narodowy socjalizm, ale nie uczynił tego względem zbrodni komunistycznych. – Nie było drugiej Norymbergi. W ramach walki o pamięć, walki o prawdę, trzeba bardzo wyraźnie zabiegać też o to aby raz na zawsze uznać zbrodnie komunistyczne, w tym zbrodnię ludobójstwa dokonaną w Katyniu, Charkowie, Miednoje i Bykowni za zbrodnie przeciwko ludzkości, bo komunizm był takim samym złem jak narodowy socjalizm. Stosował te same metody i rodziny katyńskie wiedzą o tym doskonale – powiedział Kasprzyk. PAP, wpolityce.pl, radiomaryja.pl, interia.pl, 12 kwietnia 2017.
  • Do Archiwum IPN trafiło 1385 niemieckich zdjęć z czasów okupacji 1385 archiwalnych fotografii oraz 6 filmów z okresu niemieckiej okupacji w Polsce, w większości autorstwa żołnierza Wehrmachtu, trafiły do Archiwum IPN - podał w środę Instytut. Zdjęcia przedstawiają m.in. legendarnego mjr. Henryka Dobrzańskiego „Hubala”. Fotografie przekazał do Archiwum IPN konsul generalny RP w Monachium Andrzej Osiak. Są to dwa albumy zawierające 1385 zdjęć będących własnością Ulricha Gauera. – Fotografie, w większości autorstwa dziadka właściciela, żołnierza Wehrmachtu, powstały podczas kampanii wrześniowej 1939 roku i w czasie pierwszego roku okupacji niemieckiej ziem polskich – podał IPN. IPN zwraca uwagę, że w przekazanym zbiorze są m.in. fotografie mjr. Henryka Dobrzańskiego „Hubala”, jak podkreślają historycy, legendarnego polskiego dowódcy. Wśród przekazanych archiwaliów są również zdjęcia przedstawiające zwłoki zamordowanego przez Niemców Dobrzańskiego. Dobrzański, oficer wojny obronnej 1939 r., znakomity kawalerzysta i dowódca pierwszego polskiego oddziału partyzanckiego - zginął 30 kwietnia 1940 r. pod Anielinem nad brzegiem Pilicy. Decyzję o kontynuowaniu walki z Niemcami podjął w październiku 1939 r.; przyjął wówczas pseudonim „Hubal”, a powołaną przez siebie jednostkę nazwał Oddziałem Wydzielonym Wojska Polskiego. Od końca 1939 r. do wiosny 1940 r. oddział Dobrzańskiego stoczył z Niemcami wiele potyczek i bitew. Np. 30 marca 1940 r. oddział „Hubala” stoczył zwycięski bój z przeważającymi siłami niemieckimi pod Huciskiem, a 1 kwietnia wyrwał się z okrążenia pod Szałasem. W tym czasie Niemcy przystąpili do krwawego odwetu na ludności cywilnej. W wyniku tzw. „Aktion Hubal”, prowadzonej we wsiach powiatu koneckiego, śmierć poniosło ponad 700 osób. Oprócz materiałów fotograficznych Archiwum otrzymało także sześć krótkich filmów ukazujących Spałę i jej okolicę na przełomie lat 1939-40. Jak zapewniają archiwiści IPN, wszystkie przekazane materiały archiwalne, zarówno fotografie, jak i filmy z czasów niemieckiej okupacji w Polsce zostaną zdigitalizowane. PAP, dzieje.pl, niezależna.pl, radiomaryja.pl, 12 kwietnia 2017.
do góry