Nawigacja

Media o IPN

PRZEGLĄD MEDIÓW – 8-10 kwietnia 2017

KRÓTKO

  • IPN: rosyjskie tablice na cmentarzu w Katyniu to prowokacja – IPN stanowczo protestuje przeciw profanacji w Katyniu miejsca spoczynku tysięcy polskich oficerów zamordowanych przez NKWD wiosną 1940 r. poprzez propagowanie w tym miejscu fałszerstw historycznych na temat losu jeńców bolszewickich z 1920 r. Chodzi o ustawienie na terenie Memoriału Katyńskiego tablic, na których zamieszczono, niezgodne z ustaleniami historyków, informacje o jeńcach bolszewickich z czasów wojny w latach 1919-1921, zmarłych w niewoli w Polsce m.in. kilkukrotnie zawyżające ich liczbę. „Działania ukierunkowane na stworzenie właśnie w Katyniu miejsca propagującego fałszerstwa historyczne na temat losu jeńców bolszewickich z 1920 roku, są budzącym najwyższy sprzeciw kolejnym przejawem sowieckiej i rosyjskiej polityki kłamstw i manipulacji historycznych o jednoznacznych znamionach prowokacji” oświadczył w sobotę IPN w przesłanym PAP komunikacie. Instytut podkreślił, iż „fakt, że na miejsce przestawiania fałszerstw na temat jeńców z wojny 1919-1921 roku został wybrany Katyń, w żaden sposób nie związany z wojną 1919-1921, za to uświęcony krwią pomordowanych przez NKWD polskich oficerów w roku 1940, jest dodatkowym potwierdzeniem prowokacyjnego i instrumentalnego charakteru tych działań”. „Tego rodzaju przejawy naruszenia pamięci ofiar sowieckich zbrodni muszą budzić oburzenie, jako niegodne i niecywilizowane sposoby manipulacji historią dla osiągnięcia doraźnych celów politycznych” stwierdził IPN. Według Instytutu w 1990 roku władze ZSRS podjęły działania mające przesłonić negatywny wydźwięk przyznania się tego państwa do odpowiedzialności za realizację zbrodni katyńskiej i „od tamtej pory sztucznie »powiększano«  zarówno liczbę zmarłych bolszewików w polskich obozach jenieckich, jak też rozpowszechniano fałszywe twierdzenia na temat przyczyn i okoliczności ich śmierci”. „Mimo iż rzetelne badania polskich i rosyjskich historyków wielokrotnie udowodniły, iż te propagandowe zabiegi są pozbawione podstaw faktograficznych, Rosja świadomie kontynuuje politykę historycznych manipulacji” oświadczył IPN. Doktor Witold Wasilewski z IPN powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej, że strona rosyjska próbuje porównać wydarzenia, których nie można ze sobą łączyć. Zestawia się śmierć grupy jeńców sowieckich, która nie była efektem ludobójstwa, z planowaną zbrodnią na elicie polskiego narodu. Jest to element strategii Moskwy z końca lat osiemdziesiątych. Zakładała ona ograniczone przyznanie się do zbrodni katyńskiej, przy jednoczesnym zarzuceniu Polakom działań, które mogą tę zbrodnię zrelatywizować. Specjalne oświadczenie wydało także polskie MSZ. Zwróciło w nim uwagę na niestosowność umieszczania tego typu treści w miejscu, w którym spoczywają szczątki pomordowanych przez NKWD polskich oficerów i radzieckich więźniów politycznych. PAP, 8 kwietnia 2017; „Wiadomości” TVP1, 9 kwietnia 2017; tvp.info.pl, niezależna.pl, fakt.pl, 10 kwietnia 2017.
  • Bohaterów trzeba odnaleźć i godnie pochować – prezes IPN dr Jarosław Szarek w rozmowie z „Gazetą Pomorską” potwierdził, że poszukiwania szczątków ofiar komunizmu, pogrzebanych na cmentarzu przy ul. Kcyńskiej w Bydgoszczy, rozpoczną się w kwietniu. – Mam bardzo dużo pracy, bo takich „Łączek” jak warszawska – no, może nie w takiej skali - są dziesiątki (…). W każdym dużym mieście są miejsca, w których byli mordowani nasi patrioci. Zadaniem powstałego w IPN Biura Poszukiwań i Identyfikacji jest odnalezienie bohaterów i - po identyfikacji - godne ich pochowanie – powiedział Szarek.  Oświadczył też, że IPN tworzy konsorcjum uczelni medycznych, które mają wyspecjalizowane zakłady wykonujące badania identyfikacyjne. Ma ono powstać w ciągu najbliższych miesięcy. Będą do niego spływać wszelkie odnalezione szczątki co usprawni i przyśpieszy identyfikacje. – Pamiętajmy, że rodziny ofiar czekają już tyle lat. Musimy zrobić wszystko, by ten okres był jak najkrótszy – podkreślił prezes IPN. Powiedział też, że jeśli wolą rodzin będą indywidualne pochówki ofiar, to trzeba będzie ich zdanie uszanować. Jednak w miarę możliwości szczątki zidentyfikowanych żołnierzy podziemia niepodległościowego powinny spocząć tam gdzie zostały odnalezione – Gdy będą we wspólnych kwaterach, łatwiej będzie ich znaleźć i oddać wszystkim należną im cześć – tłumaczył Szarek. Na koniec szef IPN przyznał, że są plany przekształcenia delegatury IPN w Bydgoszczy w oddział. – Delegatura zasługuje na to, żeby być oddziałem. Do tego potrzebne są zmiany ustawowe. Nie ulega jednak wątpliwości, że potencjał, wielkość, dorobek i ludzie, którzy tu pracują, zasługują na taką zmianę. Nie bez znaczenia jest także obszar, na którym delegatura IPN działa – podsumował Szarek. „Gazeta Pomorska” 8 kwietnia 2017.
do góry