Nawigacja

Media o IPN

PRZEGLĄD MEDIÓW – 13-15 lutego 2010

KRÓTKO:

  • „Według Macieja Sobieraja z lubelskiego IPN emerytowany arcybiskup lubelski dwukrotnie nawiązał tajną współpracę z SB. Był uważany przez komunistów za jednego z bardziej ugodowych ludzi w episkopacie. - Jest bardziej lojalny od Jaruzelskiego oczywiście wobec władzy i rządu PRL – to wypowiedź jednego z duchownych, którą odnaleziono w aktach SB dotyczących abp Bolesława Pylaka. W wydanej przez IPN książce »Aparat bezpieczeństwa wobec kurii biskupich w Polsce« znalazł się artykuł historyka Macieja Sobieraja na jego temat.(…) Z materiałów IV Departamentu MSW wynika, że władze PRL uważały go za »swojego człowieka« w episkopacie. Po tym, jak w 1980 roku u kapłana interweniował I sekretarz KW PZPR w Lublinie Władysław Kruk, abp Pylak nakazał młodzieży głodującej w kościele pw. Świętego Ducha w solidarności z robotnikami Wybrzeża opuścić świątynię, którą kazał zamknąć. O ludziach z KOR mówił, że »dążą do walki zbrojnej«. - Artykuł Macieja Sobieraja dotyczący diecezji kierowanej przez biskupa Bolesława Pylaka uważam za znakomity. Doświadczony historyk pracował na szczątkowych materiałach, a mimo to udało mu się odtworzyć pewien model postawy - jak sądzę - części hierarchii wobec władz PRL - tłumaczy przewodniczący komisji abp. Józefa Życińskiego do zbadania inwigilacji KUL przez SB prof. Janusz Wrona. - Ordynariusz diecezji w sprawach świeckich szedł z władzą na kompromis, polityka go nie interesowała, ale za to w sprawach kościelnych, jak budowa nowych kościołów, pielgrzymki, nauka religii był nieugięty – dodaje”. Fronda, 15.02.2010 r. Gazeta.pl – Lublin, 14.02.2010 r.
  • „IPN chce, by sąd uznał za kłamcę lustracyjnego prof. Stanisława Pawelę, sędziego Trybunału Konstytucyjnego z lat 80. Według IPN, zataił on, że wykładał w Akademii Spraw Wewnętrznych. Sam Pawela zaprzecza tym doniesieniom. Pion lustracyjny IPN wnosi o pozbawienie możliwości pełnienia funkcji publicznych na 3 lata 82-letniego dziś sędziego”. Nasz Dziennik, 13.02.2010 r. Gazeta Wyborcza, 12.02.2010 r.
  • „Nie pobicie ze skutkiem śmiertelnym, a zabójstwo - krakowski IPN zmieni kwalifikację czynu, za który ścigani będą sprawcy śmierci Stanisława Pyjasa. Ciało krakowskiego studenta znaleziono w bramie przy ulicy Szewskiej w 1977 roku. Prowadzący postępowanie prokuratorzy uznali wówczas, że przyczyną śmierci Pyjasa był upadek ze schodów. W 1991 roku stwierdzono, że został śmiertelnie pobity. Prokuratorzy z krakowskiego IPN mają 20 nowych świadków. Po raz pierwszy udało się także przesłuchać mamę Stanisława Pyjasa i jego siostrę. Wcześniej żaden prokurator nie zebrał zeznań najbliższych zamordowanego studenta”. RMFFM.pl, 12.02.2010 r.
  • Roman Graczyk w artykule „To nie ja skreśliłem Kisielowi”. „Splot okoliczności sprawił, że od 20 lat wskazuje się na mnie jako na głównego (a nawet jedynego) winowajcę rozstania Stefana Kisielewskiego z »Tygodnikiem Powszechnym«. Czas to zmienić. Dwadzieścia lat temu Stefan Kisielewski, ikona „Tygodnika Powszechnego”, rozpoczął stałą współpracę z tygodnikiem „Wprost”. Oznaczało to zaś zerwanie z »Tygodnikiem Powszechnym«. Miałem w tym zerwaniu pewien udział, ale skromny i do pewnego stopnia przypadkowy. Z całą pewnością nie było tak, że gdyby nie moja osoba, to Kisiel po 1989 r. dalej by pisał dla »Tygodnika«. Tymczasem splot okoliczności sprawił, że już wtedy rozstanie Kisiela z »TP« zaczęto łączyć z moją osobą, a nawet wskazywać na mnie jako na głównego (a nawet jedynego) winowajcę tej historii. (…) Koledzy i koleżanki z »Tygodnika« musieli wiedzieć, że tego rodzaju decyzji nie mógł podjąć nikt spoza wspomnianej Wielkiej Trójki, a niektórzy wiedzieli, że to był Kozłowski. W końcu o tym się trochę wtedy rozmawiało, szczególnie, gdy zrobiła się z tego afera. Dlaczego milczeli koleżanki i koledzy z »Tygodnika« oraz Krzysztof Kozłowski, mogę się tylko domyślać. Co do mnie, to milczałem z powodu lojalności wobec Kozłowskiego. Milczałem 20 lat i wystarczy”. Rzeczpospolita, 13.02.2010 r.
  • „Frakcja Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej (KPRF) zażądała w Dumie Państwowej powołania komisji parlamentarnej do zbadania okoliczności śmierci polskich oficerów. Jak przez cały okres ZSRS komuniści przekonują, że Polaków rozstrzelali hitlerowcy, a nie NKWD. Twierdzą też, że Polacy dążą do tego, by Rosja zapłaciła 100 mld dolarów odszkodowania za Katyń. Komuniści domagają się też, by Główna Prokuratura Wojskowa FR wznowiła śledztwo, jakie w sprawie mordu na polskich oficerach, wziętych do niewoli w 1939 roku przez Armię Czerwoną, prowadziła w latach 1990-2004. Chce również przeprowadzenia dochodzenia parlamentarnego dotyczącego śmierci czerwonoarmistów, którzy dostali się do polskiej niewoli w 1920 roku. Postulaty te komuniści wyłożyli w oświadczeniu opublikowanym na stronie internetowej KPRF. W piątek na posiedzeniu plenarnym niższej izby rosyjskiego parlamentu odczytał je też deputowany Wiktor Iljuchin”. Fronda, 15.02.2010 r.
  • Zdjęcia do filmu "Czarny czwartek" o pogromie robotników w grudniu 1970 r. Obraz opowiada historię portowca zabitego strzałem w plecy. (…) Dziś w Gdyni ruszają zdjęcia z udziałem blisko tysiąca statystów. Powstaną w miejscach, które były świadkami tragedii, m.in. w okolicy przystanku kolejki Gdynia-Stocznia i na ul. Świętojańskiej. Film, który kosztuje 8 mln zł, finansują PISF, miasto Gdynia, IPN, Narodowe Centrum Kultury, Pomorski Urząd Marszałkowski i sponsorzy. »Czarny czwartek« ma być gotowy w listopadzie i trafić do kin przed 40. rocznicą grudniowych wydarzeń. Gazeta Wyborcza, 15.02.2010 r.
  • „Śmierć prof. Krzysztofa Skubiszewskiego, pierwszego ministra spraw zagraniczych III RP, spowodowała wysyp wspomnień, tekstów podsumowujących jego działalność jako szefa polskiej dyplomacji w bardzo trudnym okresie budowania na nowo pozycji międzynarodowej Polski. Pobrzmiewa w nich jeden ton: prof. Skubiszewski to wybitny mąż stanu, polityk, który ma ogromne i jednoznacznie pozytywne zasługi dla Polski, jego polityka zagraniczna była jedynie słuszną i możliwą do prowadzenia w tamtych trudnych latach. Tymczasem sprawy wyglądają nieco inaczej, niż przedstawia je większość mediów, a skutki ówczesnych błędów i zaniechań w polityce zagranicznej są odczuwane do dziś. (…) Niestety, cieniem na ocenie działalności publicznej ministra Krzysztofa Skubiszewskiego kładzie się sprawa jego domniemanej współpracy z SB. Z zachowanych akt wynika, że Krzysztof Skubiszewski był zarejestrowany przez komunistytczną SB jako kontakt służbowo-informacyjny »K«, a potem jako tajny współpracownik o pseudonimie »Kosk«. Współpraca ta odbywała się w latach 1961-1969, a według akt znajdujących się w IPN był on »cennym źródłem informacji«". Nasz Dziennik
  • Szewach Weiss w “Rzeczpospolitej”: „Polacy i Żydzi mają wyjątkowo dramatyczną historię. Szczególną traumą była dla nas II wojna światowa. Koszmar, którego Polacy i Żydzi byli głównymi ofiarami. Pamięć o tych tragicznych wydarzeniach kultywuje w Polsce IPN, a w Izraelu instytut Yad Vashem, ale także każda polska i żydowska rodzina. W obu krajach żyje również wielu wspaniałych ludzi, którzy działają na rzecz pojednania polsko-żydowskiego. Jednej z nich chciałbym poświęcić dzisiejszy felieton. To minister w Kancelarii Prezydenta Ewa Junczyk-Ziomecka. Osoba, która zrobiła wiele dla koncepcji Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie i która zabiegała o uhonorowanie Ireny Sendlerowej Pokojową Nagrodą Nobla. Teraz pani minister jedzie do Nowego Jorku, by objąć stanowisko konsula generalnego. Jedzie do miasta, w którym żyją miliony Żydów, a także wielu Polaków. Trzeba powiedzieć otwarcie: stosunki między obydwoma społecznościami nie są tam najlepsze. W Nowym Jorku Żydzi hołdują negatywnym stereotypom dotyczącym Polaków, a Polacy negatywnym stereotypom dotyczącym Żydów”. Rzeczpospolita, 13.02.2010 r.
  • „Do Nowego Wiśnicza przybyli nauczyciele z całego województwa małopolskiego, aby wziąć udział w konferencji pt. »Od Solidarności do Wolności«. (…) Dariusz Gorajczyk, pracownik Biura Edukacji Publicznej IPN, zaprezentował nauczycielom materiały edukacyjne, przygotowywane przez instytut. – Staramy się, aby adresatami tej oferty były w pierwszej kolejności szkoły i naturalną rzeczą jest dla nas, że partnerem są nauczyciele, stąd nasza tutaj obecność. Dodaje on, że IPN daje możliwość przeprowadzenia lekcji poprzez dostęp do archiwów, co może być dużym urozmaiceniem dla młodzieży. Ma ona bowiem możliwość bezpośredniego kontaktu nie tylko z dokumentami, ale również z osobami represjonowanymi przez system komunistyczny”. MojaBochnia.pl, 15.02.2010 r.
  • „65 lat temu na niemieckie Drezno posypały się bomby. Polscy i brytyjscy lotnicy przeprowadzili tak zwany nalot dywanowy, a Drezno legło w gruzach. Dziś o tamtych wydarzeniach pamięta niewiele osób, naszym reporterom udało się porozmawiać z jednym z uczestników tamtego nalotu - dziś mieszkającym w Gliwicach. Życiorys godny powieści. Czesław Blicharski - Kresowiak z meldunkiem w Gliwicach - ma dziś 92 lata - za sobą sowieckie łagry, a potem służbę w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie. Latał jako bombardier w dywizjonie 300 - na ciężkim bombowcu Lancaster. Z tą załoga poleciał też nad Drezno. Był to pierwszy lot bojowy po konferencji jałtańskiej. I nie był to bohaterski lot - wspomina kapitan Blicharski. W Dreźnie zginęły tysiące ludzi. Ginęli nie tylko mieszkańcy miasta, także uchodźcy, w tym także ci z Górnego Śląska - przypomina historyk Zygmunt Woźniczka. To był tragedia, ponieważ w wyniku nalotu - a były właściwe trzy naloty - zginęło ponad 50 tysięcy ludzi - mówi historyk. Ostatnim bojowym lotem Czesława Blicharskiego było bombardowanie siedziby Hitlera w Alpach.” TVP Katowice, 13.02.2010 r.
  • „Na liście katyńskiej, zamieszczonej na stronie www.katedrapolowa.pl znajduje się ponad 120 nazwisk oficerów polskich, którzy urodzili się w ...Sosnowcu. W swoim rodzinnym mieście wciąż pozostają oni nieznani i zapomniani. Cześć ich pamięci. Serwis sosnowiecfakty.pl będzie sukcesywnie publikował nazwiska tych osób z nadzieją, że w ich rodzinnym mieście zaczniemy w końcu pamiętać o bohaterach Nieludzkiej Ziemi. Możemy ich poznać z imienia i z nazwiska. Być może ich krewni to nasi najbliżsi sąsiedzi. (...)” Sosnowiecfakty.pl, 13.02.2010 r.
  • „Instytucje, organizacje społeczne i osoby fizyczne mogą zgłaszać do 10 marca 2010 r. kandydatów do nagrody, której główną ideą jest chronienie tych wartości, dzięki którym Polska przetrwała lata zniewolenia. Wyróżnienie przyznaje Instytut Pamięci Narodowej polskim i zagranicznym laureatom, honorując ich udział w upamiętnieniu polskiej historii w latach 1939-1989. (...)” Polska Dziennik Zachodni, 15.02.2010 r., sosnowiec.fakty.pl, wiara.pl, 14.02.2010 r.
do góry