Nawigacja

Komunikaty

IPN przejął byłą katownię NKWD/UB na warszawskiej Pradze

– W tym miejscu zaczęło się instalowanie komunistycznej władzy. Nie ma innych takich piwnic z taką ilością inskrypcji uwięzionych członków podziemia. Z tego miejsca stworzymy placówkę oświatową – mówił podczas konferencji prasowej prezes IPN dr Jarosław Szarek

  • Konferencja prasowa, przed budynkiem przy ul. Strzeleckiej 8 na warszawskiej Pradze-Północ. Prezes IPN Jarosław Szarek – 14 grudnia 2017. Konferencja prasowa, przed budynkiem przy ul. Strzeleckiej 8 na warszawskiej Pradze-Północ. Prezes IPN Jarosław Szarek – 14 grudnia 2017.
  • Konferencja prasowa, przed budynkiem przy ul. Strzeleckiej 8 na warszawskiej Pradze-Północ. Wiceprezes IPN Krzysztof Szwagrzyk – 14 grudnia 2017. Fot. Marcin Jurkiewicz (IPN). Konferencja prasowa, przed budynkiem przy ul. Strzeleckiej 8 na warszawskiej Pradze-Północ. Wiceprezes IPN Krzysztof Szwagrzyk – 14 grudnia 2017. Fot. Marcin Jurkiewicz (IPN).
  • Konferencja prasowa, przed budynkiem przy ul. Strzeleckiej 8 na warszawskiej Pradze-Północ. Naczelnik OBEN IPN w Warszawie Dariusz Gałaszewski – 14 grudnia 2017. Fot. Marcin Jurkiewicz (IPN). Konferencja prasowa, przed budynkiem przy ul. Strzeleckiej 8 na warszawskiej Pradze-Północ. Naczelnik OBEN IPN w Warszawie Dariusz Gałaszewski – 14 grudnia 2017. Fot. Marcin Jurkiewicz (IPN).
  • Piwnice byłej katowni NKWD/UB na warszawskiej Pradze – 14 grudnia 2017. Fot. Marcin Jurkiewicz (IPN) Piwnice byłej katowni NKWD/UB na warszawskiej Pradze – 14 grudnia 2017. Fot. Marcin Jurkiewicz (IPN)
  • Piwnice byłej katowni NKWD/UB na warszawskiej Pradze – 14 grudnia 2017. Fot. Marcin Jurkiewicz (IPN) Piwnice byłej katowni NKWD/UB na warszawskiej Pradze – 14 grudnia 2017. Fot. Marcin Jurkiewicz (IPN)
  • Piwnice byłej katowni NKWD/UB na warszawskiej Pradze – 14 grudnia 2017. Fot. Marcin Jurkiewicz (IPN) Piwnice byłej katowni NKWD/UB na warszawskiej Pradze – 14 grudnia 2017. Fot. Marcin Jurkiewicz (IPN)
  • Piwnice byłej katowni NKWD/UB na warszawskiej Pradze – 14 grudnia 2017. Fot. Marcin Jurkiewicz (IPN) Piwnice byłej katowni NKWD/UB na warszawskiej Pradze – 14 grudnia 2017. Fot. Marcin Jurkiewicz (IPN)
  • Piwnice byłej katowni NKWD/UB na warszawskiej Pradze – 14 grudnia 2017. Fot. Marcin Jurkiewicz (IPN) Piwnice byłej katowni NKWD/UB na warszawskiej Pradze – 14 grudnia 2017. Fot. Marcin Jurkiewicz (IPN)
  • Piwnice byłej katowni NKWD/UB na warszawskiej Pradze – 14 grudnia 2017. Fot. Marcin Jurkiewicz (IPN) Piwnice byłej katowni NKWD/UB na warszawskiej Pradze – 14 grudnia 2017. Fot. Marcin Jurkiewicz (IPN)
  • Piwnice byłej katowni NKWD/UB na warszawskiej Pradze – 14 grudnia 2017. Fot. Marcin Jurkiewicz (IPN) Piwnice byłej katowni NKWD/UB na warszawskiej Pradze – 14 grudnia 2017. Fot. Marcin Jurkiewicz (IPN)
  • Piwnice byłej katowni NKWD/UB na warszawskiej Pradze – 14 grudnia 2017. Fot. Marcin Jurkiewicz (IPN) Piwnice byłej katowni NKWD/UB na warszawskiej Pradze – 14 grudnia 2017. Fot. Marcin Jurkiewicz (IPN)
  • Podpisanie umowy dotyczącej przejęcia przez IPN budynku katowni przy Strzeleckiej 8. Fot. Sławomir Kasper (IPN) Podpisanie umowy dotyczącej przejęcia przez IPN budynku katowni przy Strzeleckiej 8. Fot. Sławomir Kasper (IPN)
  • Podpisanie umowy dotyczącej przejęcia przez IPN budynku katowni przy Strzeleckiej 8. Fot. Sławomir Kasper (IPN) Podpisanie umowy dotyczącej przejęcia przez IPN budynku katowni przy Strzeleckiej 8. Fot. Sławomir Kasper (IPN)

W budynku przy ulicy Strzeleckiej 8 na warszawskiej Pradze-Północ funkcjonowała druga co do wielkości powojenna katownia aparatu represji w stolicy. Mieścił się tu areszt NKWD i UB, w którym przetrzymywani byli m.in. żołnierze podziemia niepodległościowego. O szczególnej wartości historycznej budynku świadczą zachowane inskrypcje, wydrapane przez ofiary komunistycznego reżimu na ścianach i framugach. Miejsce to wpisuje się w zakres ustawowych zadań Instytutu Pamięci Narodowej, który od kilkunastu lat podejmował starania w celu ochrony obiektu i utworzenia w nim miejsca pamięci. 

12 grudnia 2017 udało się pomyślnie sfinalizować przejęcie byłego aresztu przez IPN, a 14 grudnia, o godz. 11:00, przy ul. Strzeleckiej 8 odbyła się konferencja prasowa, podczas której  przedstawione zostały wstępne założenia placówki edukacyjnej Instytutu Pamięci Narodowej, która zostanie powołana w budynku dawnej katowni.

– W tym miejscu zaczęło się instalowanie komunistycznej władzy. Nie ma innych takich piwnic z taką ilością inskrypcji uwięzionych członków podziemia. Z tego miejsca stworzymy placówkę oświatową – mówił podczas konferencji prezes Instytutu Pamięci Narodowej dr Jarosław Szarek. – Rotmistrz Witold Pilecki, porównując komunistyczne katownie z obozem w Auschwitz, powiedział, że „Oświęcim to była igraszka”. I rzeczywiście jedna z więziennych inskrypcji, zachowana tu, w piwnicach (...) mówi wszystko o tym miejscu. Brzmi ona: „Śmierć jest naszym wybawieniem” – przypomniał prezes IPN. – Oto czym było sowieckie "wyzwolenie" – podsumował.

Na tym terenie prowadzone będą także poszukiwania szczątków ofiar zbrodni komunistycznych. – Będziemy chcieli przeprowadzić prace poszukiwawcze, których celem jest odnalezienie szczątków ludzkich. Takie działania będziemy prowadzili m.in. w piwnicach, które stały się własnością IPN (...). Naszym zadaniem jest sprawdzenie całego tego terenu i cieszę się bardzo, że po długim okresie oczekiwań będziemy mogli wreszcie to zrobić – powiedział wiceprezes IPN prof. Krzysztof Szwagrzyk. Zapowiedział też, że nowy ośrodek IPN znajdzie się na „Mapie czerwonego terroru” – ścieżce edukacyjnej obejmującej takie miejsca jak dawne więzienie przy ul. Rakowieckiej na Mokotowie czy teren Łączki na wojskowych Powązkach.

– Będzie to żywa lekcja historii. Chcemy bowiem oddać głos osobom, które były tu przetrzymywane i katowane. Ich relacje zostaną udostępnione w nowoczesnej formie audiowizualnej, tak żeby zwiedzający mogli usłyszeć świadków historii i lepiej zrozumieć realia życia w sowietyzowanej Polsce – powiedział dr Dariusz Gałaszewski, naczelnik Oddziałowego Biura Edukacji Narodowej IPN w Warszawie

O siedzibie komunistycznych władz przy ul. Strzeleckiej można przeczytać m.in. w wydanym w 2012 r. przez Instytut Pamięci Narodowej albumie „Śladami zbrodni” – pierwszej po II wojnie światowej próbie skatalogowania miejsc zbrodni komunizmu w Polsce.

W albumie znajduje się meldunek jednej z siatek wywiadowczych Delegatury Sił Zbrojnych o kryptonimie „Pralnia II”, w którym czytamy: „Dom jest na zewnątrz ogrodzony drutem kolczastym (...). Wieczorem budynek oświetlają cztery silne reflektory oraz strzegą wzmocnione straże zewnętrzne. Mieszkańcy sąsiednich domów opowiadają, że z budynku władz Bezpieczeństwa dochodzą stałe jęki, a nawet podobno odgłosy salw, związanych z wykonywaniem wyroków śmierci. Jest w każdym razie faktem, że w piwnicach budynku umierają ludzie na skutek bicia, podczas badania przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa”.

W zbiorach IPN zachowały się także wspomnienia jednego z więźniów aresztu – Jerzego Skorupińskiego „Bema”, który opowiadał o przesłuchaniach. „NKWD chciało się dowiedzieć, kim naprawdę jest pan Miński. Katowali go w nieludzki sposób, aby się przyznał, do jakiej należy organizacji i po co przyjechał ze Śląska do Warszawy. Powiedziano mu, że dostanie 200 batów. Wymierzono mu karę wstępną 200 batów, miał sobie wybrać pałkę i tą pałą okładało go leżącego dwu bojców, inni stali mu na rękach i nogach. Dodatkowo nakazano mu liczyć, gdyż jak się pomyli, mieli zacząć od nowa” – wspominał Skorupiński.

Miejsce kaźni polskich bohaterów przy ul. Strzeleckiej było wyjątkowo ważnym adresem na warszawskiej mapie komunistycznego terroru. Zanim jesienią 1945 roku zainstalowano tam Wojewódzki Urząd Bezpieczeństwa Publicznego (funkcjonujący do 1948 roku, po czym budynek zasiedlili pracownicy aparatu represji i ich rodziny), przez blisko rok działała w tym miejscu Kwatera Główna NKWD na obszar tzw. Polski Lubelskiej, w której urzędować miał gen. Iwan Sierow, współodpowiedzialny za zbrodnię katyńską, a także m.in. organizator podstępnego aresztowania 16 przywódców Polskiego Państwa Podziemnego w marcu 1945 roku. Przez piwniczne cele przewinęły się setki rzekomych „wrogów ludu”; część z nich komuniści wywieźli do obozu w Rembertowie.

do góry