Co? Gdzie? Kiedy?


Twoje skróty

Dodaj link

Śledztwa zakończone wydaniem postanowienia o umorzeniu

Zbrodnie komunistyczne

 

1. Śledztwo w sprawie masowych deportacji w okresie od lutego do kwietnia 1945 r. z terenu Pomorza Gdańskiego ludności polskiej w głąb terytorium b. ZSRR (S 15/00/Zk).

Po zajęciu tych terenów przez wojska radzieckie funkcjonariusze organów NKWD, czasami przy udziale polskiej milicji, dokonywali zatrzymań Polaków- mężczyzn i młodzieży (zarówno dziewcząt jak i chłopców). Kryteria którymi się kierowano były różne, ale w szczególności wybierano osoby walczące z okupantem, podejrzewane o współpracę z ruchem oporu lub o niechętny stosunek do państwa radzieckiego. Często jednak dobór deportowanych był kwestią przypadku lub następował poprzez masowe aresztowania – łapanki albo przy użyciu podstępu np. poprzez wezwanie do robót publicznych – pomocy armii radzieckiej, odbudowy ze zniszczeń wojennych. Najpierw zatrzymani byli osadzani w obozach filtracyjnych, gdzie dokonywano ich selekcji i następnie kierowano głównie do obozów w Grudziądzu i Działdowie. Tam były formowane transporty kolejowe, które trafiały do azjatyckiej części b. ZSRR, ale także do obozu w Szawlach na terenie Litwy. Deportowani osadzani byli w obozach i zmuszani do niewolniczej pracy przeważnie w kopalniach i w tajdze przy wyrębie tajgi. Ujawniono, iż w ten sposób wywieziono co najmniej 3000 osób. Dodać należy do tego nieznaną dokładnie liczbę (liczoną najprawdopodobniej w setkach) pokrzywdzonych, którzy zmarli wskutek chorób i złego traktowania w obozach przejściowych. Pierwsi zesłani wrócili do kraju we wrześniu 1945 r. a następni w kilku kolejnych latach. Część deportowanych jednak zmarło na zesłaniu lub los ich jest nieznany. W toku śledztwa przesłuchano prawie 300 świadków i przeprowadzono kwerendy w: Centralnym Archiwum Wojskowym, Archiwum Akt Nowych, Archiwum Miasta Stołecznego Warszawy, Archiwach Państwowych i Litewskim Archiwum Specjalnym. Szczególnie długotrwałe były oględziny zachowanych akt spraw „Zg" dotyczących stwierdzenia zgonu osób zmarłych w trakcie deportacji, a zwłaszcza w obozach przejściowym w Polsce i obozach pracy na terenie b. ZSRR. Zebrane relacje pokrzywdzonych stanowią bezcenny dowód ogromu cierpień, jakich doznali zesłani. Niewątpliwie duża liczba pokrzywdzonych i trudności w dotarciu (weryfikacji danych) do świadków i dokumentów miały wpływ na czas trwania śledztwa. Ponad wszelką wątpliwość ujawniono pełne dane personalne 1362 pokrzywdzonych – deportowanych z Pomorza Gdańskiego. Co do pozostałych ograniczają się one do nazwisk i imion lub brak danych co do miejsca ich zamieszkania i zatrzymania (a więc skąd ich deportowano). Postępowanie umorzono w dniu 27.12.2012 r. wobec śmierci wykrytych sprawców i wobec niewykrycia pozostałych.

2. Śledztwo w sprawie zabójstw dokonanych w 1945 r. w Aleksandrowie Kujawskim i w innych miejscowościach na terenie powiatu nieszawskiego zamieszkałych tam osób narodowości niemieckiej przez funkcjonariuszy MO i UB (S 7/01/Zk).

 Podstawą jego wszczęcia były informacje zawarte w artykule redaktora Piotra Pytlakowskiego opublikowanego w tygodniku „Polityka" nr 4 z dnia 27 stycznia 2001 r. pt., „Co się stało z Niemcami z Aleksandrowa Kujawskiego? Naprzykrzyło się grzebać" oraz wyniki przeprowadzonego postępowania sprawdzającego. W toku śledztwa dokonano kwerend w: Archiwach Państwowych w Bydgoszczy, Toruniu i Włocławku, Biurze Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów IPN, KWP w Bydgoszczy, ABW w Bydgoszczy, Urzędów Miasta w Aleksandrowie Kujawskim i Nieszawie, Sądów Okręgowych w Bydgoszczy i Toruniu oraz w księgach parafialnych, celem ujawnienia dokumentów dotyczących między innymi: funkcjonowania obozu pracy dla ludności niemieckiej w Aleksandrowie Kujawskim, deportacji Niemców z Kujaw na teren Niemiec, struktur organizacyjnych i stanu osobowego organów MO i UB na terenie powiatu nieszawskiego. W szczególności dokonano oględzin teczek personalnych 260 milicjantów i 110 funkcjonariuszy UB. Przesłuchano wszystkich ustalonych żyjących jeszcze funkcjonariuszy MO i SB oraz innych świadków zdarzenia – ogółem 131 osób. Zgromadzony materiał dowodowy dotyczył w szczególności zabójstw dokonanych w okresie od lutego do końca grudnia 1945 r. w Aleksandrowie Kujawskim, w okolicach tak zwanego „Młyna Parowego" położonego przy ul. Wojska Polskiego, kilkunastu osób narodowości niemieckiej o nie ustalonej tożsamości oraz na terenie żwirowni „Halinowo" nie ustalonej liczby osób narodowości niemieckiej, o nie ustalonej tożsamości, przez funkcjonariuszy MO i UB. Potwierdzono fakt osadzania Niemców na terenie Młyna przez funkcjonariuszy samorzutnie utworzonej milicji, a następnie funkcjonariuszy MO i UB. Był to obóz przejściowy, funkcjonujący od wyzwolenia do grudnia 1945 r., z którego sukcesywnie kierowano osadzonych do obozów w Potulicach i Mielęcinie lub bezpośrednio do transportów repatriacyjnych do Niemiec. Brak możliwości określenia liczby i tożsamości uwięzionych. Przesłuchane osoby nie były świadkami zabójstw, a jedynie potwierdziły istnienie pogłosek o rzekomych przypadkach rozstrzeliwania osadzonych. Wskazali oni miejsca pochówku zamordowanych, ale przeprowadzone tam sondażowe prace ekshumacyjne nie doprowadziły do odkrycia szczątków ludzkich lub przedmiotów mogących potwierdzić fakt dokonania zabójstw. Równocześnie ujawniono okolicznościzabójstwa w nocy z 7 na 8 kwietniu 1945 r. w Nieszawie, na Bulwarze Wiślanym nie więcej niż 15 osób narodowości niemieckiej o nieustalonej tożsamości, poprzez utopienie ich w Wiśle, przez działających wspólnie i w porozumieniu funkcjonariuszy miejscowego posterunku MO i KPMO w Aleksandrowie Kujawskim. Ustalono, iż Niemcy byli osadzeni w budynku gimnazjum, skąd zostali wyprowadzeni przez pijanych funkcjonariuszy na brzeg rzeki. Tam znęcano się nad nimi i następnie utopiono w Wiśle. Część świadków podała nazwiska niektórych ofiar w fonetycznym brzmieniu. Wobec jednak rozbieżności zeznań nie zdołano zidentyfikować zabitych w oparciu o zachowane materiały archiwalne. Wykryto niektórych sprawców zbrodni, ale wszyscy oni już nie żyją. W trakcie śledztwa zgłosił się świadek, który zeznał, iż latem 1945 r. w Lesie Uroczysko koło Osięcin żołnierze radzieccy rozstrzelali około 100 niemieckich jeńców wojennych i osób cywilnych oraz wskazał miejsce ich rzekomego pochówku. Fakt zaistnienia zbrodni potwierdził później kolejny świadek. Przeprowadzono sondażowe prace ekshumacyjne, które jednak nie doprowadziły do odkrycia szczątków ludzkich. W dniu 12 lutego 2004 r. wydano postanowienie o umorzeniu śledztwa. W części dotyczącej zabójstw w 1945 r. w Aleksandrowie Kujawskim wobec braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa, natomiast, co do zabójstwa w nocy z 7 na 8 kwietnia 1945 r. w Nieszawie kilkunastu Niemców wobec śmierci części sprawców i niewykrycia pozostałych, a w części dotyczącej zabójstwa latem 1945 r. w lesie koło Osięcin około 100 niemieckich jeńców wojennych i osób cywilnych wobec braku danych dostatecznie uzasadniających (potwierdzających) fakt popełnienia przestępstwa.

3. W sprawie zabójstw i innych represji dokonanych przez funkcjonariuszy NKWD i UBP na osobach narodowości niemieckiej osadzonych w obozie przejściowym w Lubrańcu, pow. Włocławek w okresie od stycznia do marca 1945 r. (S 11/01/Zk).

Pod koniec stycznia 1945 r. po zajęciu tych terenów przez wojska radzieckie, utworzono w Lubrańcu obóz przejściowy, w którym osadzano jeńców wojennych i cywili - Niemców zamieszkujących okoliczne miejscowości. Początkowo był on administrowany przez NKWD, a następnie przez UBP. Jego polską załogę stanowili członkowie Milicji, a później UBP rekrutujący się w dużej części z marginesu społecznego. Dokładna lista, a nawet liczba więźniów nie jest znana, ale prawdopodobnie osadzono w nim łącznie około 100 osób. Niemcy zmuszani byli to świadczenia pracy. Osadzonych poddawano różnym represjom, znęcano się nad nimi, bito ich, a nawet dochodziło do przypadków zabójstw. Do zbiorowego zabójstwa doszło w dniu 19.03.1945 r. kiedy to pijani strażnicy chcąc uczcić imieniny Stalina rozstrzelali 19 osób. Po tym zdarzeniu obóz został zlikwidowany. Wykryto część funkcjonariuszy biorących udział w zbrodniach, którzy jak ustalono już nie żyją. W dniu 9.03.2005 r. umorzono śledztwo wobec śmierci ujawnionych sprawców, a częściowo wobec ich niewykrycia.

4. W sprawie masowych deportacji obywateli polskich w okresie od końca stycznia 1945 r. do 1947 r. z powiatów: bydgoskiego, toruńskiego, grudziądzkiego, świeckiego, nowomiejsko lubawskiego, brodnickiego, wąbrzeskiego, rypińskiego, lipnowskiego, chełmskiego, chojnickiego, tucholskiego i sępoleńskiego (S 25/01/Zk).

Ujawniono, iż łącznie wywieziono ponad 12 000 mieszkańców tej części Pomorza i Kujaw. Działania te stanowiły represję wobec tej grupy ludności i poważne prześladowania z powodu przynależności do określonej grupy narodowościowej, a polegającej na osadzeniu w obozach pracy na terenie byłego ZSSR w celu zmuszenia do niewolniczej pracy połączonej ze szczególnym udręczeniem. Deportacje przeprowadzono na podstawie decyzji wydanych przez Państwowy Komitet Obrony ZSRR, a realizowanych przez funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa państwa komunistycznego. W toku przeprowadzonego postępowania zebrano materiał dowodowy w postaci zeznań osób deportowanych, a w przypadku ich śmierci - osób najbliższych, oględzin zachowanych materiałów archiwalnych z zasobów Archiwów Państwowych w Bydgoszczy, Toruniu, Olsztynie, Centralnego Archiwum Wojskowego w Warszawie, IPN – Delegatury w Bydgoszczy, akt postępowań sądowych w sprawach o uznanie za zmarłych lub stwierdzenie zgonów wydanych przez sądy z terenu objętego przedmiotem śledztwa, danych uzyskanych ze Związku Sybiraków dotyczących członków związku, materiałów archiwalnych w postaci decyzji, zarządzeń i porozumień wydawanych przez władze polskie i radzieckie, a regulujących kwestie prawne związane z deportacją, uzyskanych z archiwów rosyjskich, Centralnego Archiwum Wojskowego oraz na podstawie zbioru „Dokumenty i Materiały do Historii Stosunków Polsko- Radzieckich Materiały archiwalne" oraz wykorzystano opracowania historyczne na ten temat. W czasie trwania śledztwa dwukrotnie za pośrednictwem lokalnej prasy i Ośrodka TV w Bydgoszczy nadane zostały komunikaty informujące o prowadzonym postępowaniu, w wyniku których zgłosili się kolejni świadkowie. Przygotowaniem akcji deportacji ludności cywilnej zajmowały się struktury NKWD w postaci Zarządu do Spraw Jeńców Wojennych NKWD ZSRR. Ta jednostka organizacyjna od chwili powstania zajmowała się tworzeniem obozów dla jeńców i ich dozorowaniem . Władze radzieckie wykorzystywały dokumenty wytworzone przez okupanta niemieckiego, dane uzyskane od mieszkańców lub posiadane już przez NKWD, w celu wytypowania przeznaczonych do deportacji. Na tej podstawie wielokrotnie ( choć nie zawsze) tworzone były imienne listy. Często zatrzymanie deportowanych było kwestą przypadku. Dochodziło do nich w różny sposób : po formalnych, imiennych wezwaniach do stawiennictwa w komendanturze lub pod pretekstem zebrań wiejskich, albo też w wyniku przeszukań w miejscach zamieszkania lub nawet obław – łapanek w określonej części miasta lub wsi. Najczęściej po zatrzymaniu osoby były poddane przesłuchaniom zmierzającym do ustalenia ich powiązań z okupantem niemieckim, czy to rzeczywistych ( np. służba w wojsku niemieckim), czy też domniemanych ( członkostwo w organizacjach młodzieżowych itp.) ale także udział w ruchu oporu w czasie okupacji. Następnie rozdzieleni byli na grupy i osadzani na dzień lub kilka w różnych, czasem przypadkowych miejscach ( kościoły, piwnice domów , stodoły , gmachy urzędowe, szkoły ). Stamtąd pieszo lub rzadziej samochodami przewożeni byli do kolejnych punktów zbiorczych skąd, w kolumnach pod konwojem uzbrojonych funkcjonariuszy NKWD, maszerowali przez co najmniej kilkanaście dni do obozów przejściowych w Działdowie, Ciechanowie, Poznaniu lub Rembertowie, gdzie po kilkunastodniowym pobycie byli transportowani wagonami bydlęcymi do obozów pracy na terenie ZSRR. Osadzeni byli w łagrach, pod dozorem, bez zapewnienia podstawowych warunków sanitarnych, bytowych i żywieniowych, wykorzystywani do niewolniczej pracy w: kopalniach , zakładach metalurgicznych , przy wyrębie lasu , zakładaniu podkładów kolejowych , w pracy na roli w kołchozach. Na skutek interwencji polskich władz , powrót deportowanych rozpoczął się jesienią 1945 r. choć ujawniono jednostkowe przypadki powrotów jeszcze w 1947 r. Śledztwo zostało zakończone postanowieniem o jego umorzeniu z powodu śmierci sprawców – członków PKO ZSRR i niewykrycia innych współsprawców przestępstwa.

5. Śledztwo w sprawie zbrodni komunistycznej popełnionych przez funkcjonariuszy obozu pracy w Złotowie w latach 1945 – 1947, polegającej na fizycznym i psychicznym znęcaniu się nad więźniami tego obozu narodowości niemieckiej oraz polskiej – rekrutującej się z ludności autochtonicznej (S 67/01/Zk).

Ustalono, że obóz ten powstał na początku 1945 r. i wówczas więziono w nim głównie ludność kaszubską traktowaną przez władze komunistyczne jako wrogą. Od 1946 r. więziono w tym obozie również jeńców wojennych, którzy podawali, iż są Polakami zmuszonymi do służby w armii niemieckiej. Początkowo osadzane były w nim osoby w różnym wieku , w tym i całe rodziny. Na terenie obozu dochodziło do stosowania różnych form przemocy, fizycznego i psychicznego znęcania się nad osadzonymi. Sposób traktowania więźniów oraz warunki panujące w nim wskazują, że był to obóz o charakterze karnym. Średnio przebywało w nim kilkaset osadzonych, którzy kierowani byli do okolicznych gospodarzy, celem wykonywania nieodpłatnej pracy. Decyzje o osadzeniu konkretnych osób podejmował z reguły pierwszy komendant obozu Teodor L. , który również znęcał się fizycznie i psychicznie nad więziami oraz czerpał korzyści majątkowe z wynajmowania ich do pracy. W toku postępowania, w wyniku licznych kwerend, zgromadzono dokumenty obrazujące funkcjonowanie obozu, ustalono skład osobowy załogi i niekompletne wykazy więźniów. Na tej podstawie ujawniono również dane personalne szeregu osób mogących posiadać istotne dla sprawy wiadomości, które przesłuchano w charakterze świadków. Dodatkowo ustalono, iż pierwszy komendant obozu Teodor L. został skazany przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Szczecinie, między innymi za nadużycie władzy polegające na osadzaniu w obozie w Złotowie ludności niemieckiej i polskiej ludności autochtonicznej w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oraz za znęcanie się nad nimi, na karę śmierci w 1947 r. Śledztwo umorzono częściowo wobec powagi rzeczy osądzonej, a w pozostałej części wobec niewykrycia sprawców w dniu 24.02.2004 r.

6. Śledztwo w sprawie przestępstw popełnionych w Obozie Pracy w Kruszwicy w latach 1945-1946 na więźniach narodowości niemieckiej, poprzez stworzenie im warunków życia grożących biologicznym wyniszczeniem, między innymi wskutek przyznawania głodowych racji żywnościowych, zmuszania do świadczenia pracy ponad siły, przymusowego odbierania rodzicom dzieci w wieku 1 - 10 lat i umieszczenia ich w oddzielnym obozie (S 71/01/Zk).

Zostało ono wszczęte w dniu 7 czerwca 2001 r. Podstawą podjęcia tej decyzji było zawiadomienie obywatela Niemiec Wernera Schacka zawierające informacje o tym, że w tym obozie w wyniku zbrodni popełnionych na Niemcach zmarło około 2-3 tysięcy osób. Obóz Pracy w Kruszwicy utworzono w I kwartale 1945 r. i istniał on do stycznia 1946 r. W nim osadzono Niemców zamieszkujących okoliczne miejscowości, głównie starców, kobiety i dzieci. W toku śledztwa na podstawie oględzin dokumentów odnalezionych
w: Archiwach Państwowych w Bydgoszczy i Inowrocławiu, KWP w Bydgoszczy, Archiwum Akt Nowych i innych oraz zeznań świadków, w tym także przesłuchanych w drodze międzynarodowej pomocy prawnej w Niemczech i w Kanadzie - byłych jego więźniów, ustalono: położenie obozu, stan osobowy załogi, ilość osadzonych oraz panujące w nim warunki bytowe i sposób postępowania z osadzonymi. Potwierdzono dużą śmiertelność więźniów, głównie osób starszych i dzieci, ale równocześnie nie potwierdzono przypadków dokonywania zabójstw więźniów i przymusowego oddzielania dzieci od rodziców. Także w prowadzonym śledztwie nie ujawniono żadnych dowodów, które wskazywałyby na to, że działania funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa sprawujących bezpośredni nadzór nad obozem były prowadzone z zamiarem bezpośrednim wyniszczenia ludności niemieckiej. Złe warunki bytowe panujące w obozie były spowodowane głównie trudnościami w aprowizacji i brakiem środków w pierwszych miesiącach po zakończeniu II wojny światowej. Dodać należy, iż przed rozpoczęciem postępowania były prowadzono na terenie obozu prace ekshumacyjne, podczas których odkryto szczątki 867 osób. W dniu 31 stycznia 2005 r. umorzono śledztwo w sprawie wobec braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa.

7. Śledztwo w sprawie zabójstw i znęcania się nad osadzonymi w więzieniu w Oszmianie przez funkcjonariuszy NKWD od września 1939 r. do czerwca 1941 r. (S 106/01/Zk).

W toku prowadzonego postępowania ujawniono, głównie na podstawie zeznań ponad stu świadków i oględzin odnalezionych dokumentów, istotne okoliczności zbrodni popełnionych na szkodę Polaków osadzonych jako więźniowie polityczni w tym więzieniu. W dniu 23.06.1941 r. wydano polecenie ewakuacji osadzonych w związku z napaścią Niemiec na Związek Radziecki. Funkcjonariusze NKWD zgromadzili wszystkich więźniów na dziedzińcu więziennym, gdzie dokonano ich selekcji kierując do poszczególnych cel. Więźniów politycznych zamknięto w jednym pomieszczeniu. Stamtąd wyprowadzano ich pojedynczo. Następnie krępowano im ręce i kneblowano usta. Sprowadzano ich do piwnicy budynku placówki NKWD, gdzie zabijano strzałem w tył głowy. Mordowano osadzonych do rana następnego dnia. Sprawcom w dokończeniu mordu przeszkodzili mieszkańcy Oszmiany, którzy słysząc odgłosy wystrzałów wszczęli fałszywy alarm o wkroczeniu wojsk niemieckich do miasta. Po ucieczce załogi więzienia miejscowa ludność uwolniła żyjących jeszcze więźniów. Niektóre z ciał zabitych były zmasakrowane – ofiarom podcinano gardła, obcinano nosy i uszy, kłuto je bagnetami. Świadkowie podają różną liczbę ofiar, ale najprawdopodobniej funkcjonariusze NKWD zabili 52 osoby. Ujawniono dane personalne większości ofiar. Sprawcy nie zostali wykryci, a jedynie ustalono część nazwisk załogi więzienia i placówki NKWD – brak możliwości ich potwierdzenia i ustalenia pełnych danych personalnych. Śledztwo umorzono w dniu 14.03.2007 r.

8. Śledztwo w sprawie zbrodni komunistycznych popełnionych w latach 1946 - 1948 w Złotowie przez funkcjonariuszy UBP polegających na stosowaniu różnych form represji wobec członków „Polskiego Stronnictwa Ludowego" (S 134/01/Zk).

W toku postępowania ujawniono, że po zakończeniu II wojny światowej w pow. złotowskim w miejscowościach Zakrzewo, Głomsk i Stara Wiśniewka powstały prężnie działające koła PSL. Członkami ich byli rodzimi mieszkańcy tych terenów skupieni w „Związku Polaków w Niemczech" przed wybuchem wojny. Pokrzywdzonymi w tej sprawie są lokalni działacze i szeregowi członkowie Stronnictwa. W latach 1946 – 1948 funkcjonariusze PUBP w Złotowie stosowali wobec nich – celem uniemożliwienia prowadzenia działalności politycznej - rozmaite formy przestępczych działań polegające między innymi na: bezpodstawnym zatrzymaniu, fizycznym i psychicznym znęcaniu się, dokonywaniu bezzasadnych przeszukań i szereg innych. W ramach prowadzonego postępowania przesłuchano kilkudziesięciu świadków. Przeprowadzono szeroko zakrojone kwerendy w archiwach IPN i innych instytucji. Uzyskano akta postępowań karnych z lat 1946-1948, prowadzonych przeciwko członkom PSL i dokonano szczegółowej ich analizy. Ponadto w toku śledztwa wykonano szereg czynności procesowych zmierzających do wykrycia sprawców przedmiotowych zbrodni. Uzyskano teczki z aktami personalnymi funkcjonariuszy PUBP w Złotowie (podejrzewanych – na podstawie zeznań świadków – o popełnienie przestępstw, będących przedmiotem niniejszego śledztwa), dokonano ich oględzin, uzyskano zdjęcia fotograficzne tych osób i okazano je żyjącym pokrzywdzonym. Opisane wyżej działania nie doprowadziły jednak do ujawnienia sprawców zbrodni i dlatego umorzono śledztwo wobec ich niewykrycia w dniu 12.06.2003 r.

9. Śledztwo w sprawie represji stosowanych przez funkcjonariuszy KWMO w Toruniu wobec osób zatrzymanych podczas masowych manifestacji przeciwko wprowadzeniu stanu wojennemu i delegalizacji NSZZ „Solidarność" (S 22/03/Zk).

W dniu 1.05.1982 r. na apel Prezydium Zarządu Regionu NSZZ „Solidarność" mieszkańcy Torunia tłumnie zgromadzili się na Bulwarze Filadelfijskim bojkotując pochód pierwszomajowy. Wobec demonstracyjnego przyjazdu funkcjonariuszy MO i SB oraz żądania rozejścia się zgromadzeni przeszli na Rynek Staromiejski, gdzie spontanicznie złożyli kwiaty pod pomnikiem Kopernika, śpiewali pieśni patriotyczne i kościelne oraz wnosili hasła wrogie wobec ówczesnych władz. W czasie kiedy zgromadzeni już się rozchodzili zostali zaatakowani przez znaczne siły ZOMO. Część demonstrantów została zatrzymana w tym i ci, którzy schronili się w kościołach i na wieży Ratusza – łącznie 294 osoby. Zostali oni przewiezieni do komisariatów. Poddani zostali licznym represjom, bito ich w tym stosowano tzw. „ścieżki zdrowia", znęcano się i zmuszano do składania określonych wyjaśnień. Wobec części z nich skierowano wnioski o ukaranie przez kolegia do spraw wykroczeń, a pozostałych zwolniono. Do podobnych zdarzeń doszło 3.05.1982 r. po zakończeniu mszy za Ojczyznę w kościele Św. Ducha podczas których zatrzymano 200 demonstrantów. W oparciu o zachowane szczątkowe dokumenty i relacje świadków ujawniono większość pokrzywdzonych. Dzięki ich zeznaniom udało się wykryć część funkcjonariuszy MO i SB stosujących represje. Co do nich wyłączono materiały do odrębnych postępowań, które z reguły kończyły się skierowaniem aktu oskarżenia. W pozostałej części śledztwo umorzono wobec niewykrycia sprawców w dniu 23.11.2006 r.

10. Śledztwo w sprawie stosowanych represji, w tym bezprawnego pozbawienia wolności, pobić i znęcania się przez funkcjonariuszy MO i SW, wobec osób zatrzymanych na terenie Elbląga podczas pacyfikacji strajków i masowych manifestacji w dniach 16 – 23.12.1970 r. (S 17/04/Zk).

Zostało ono wszczęte na podstawie zawiadomienia „Stowarzyszenia Osób Represjonowanych i Poszkodowanych 1980 – 1990 Regionu Elbląskiego", do którego załączono pisemne relacje części pokrzywdzonych. Ujawniono, iż często osoby zatrzymane były pozbawione wolności przez okres przekraczający 48 godzin, bite pałkami i znęcano się na nimi. Do zdarzeń tych dochodziło głównie w budynku KPiMMO w Elblągu, Areszcie Śledczym w Elblągu i Zakładzie Karnym w Sztumie. Łącznie na terenie Elbląga zatrzymano wówczas 404 osoby. W toku postępowania zgromadzono obszerny materiał dowodowy, w tym przesłuchano prawie 300 świadków i dokonano oględzin szeregu dokumentów. Postanowieniem z dnia 30.06.1970 r. umorzono śledztwo, częściowo wobec niewykrycia sprawców – co do spowodowania ciężkiego uszkodzenia ciała, a co do pozostałych represji wobec przedawnienia karalności lub braku danych dostatecznie uzasadniających popełnienie przestępstwa. Dodać należy, iż co do pozostałych przestępstw popełnionych podczas tłumienia tych protestów już wcześniej prowadziła śledztwo Prokuratura Marynarki Wojennej w Gdyni i Prokuratura Wojewódzka w Gdańsku. Śledztwo zostało umorzone częściowo wobec przedawnienia karalności czynu, a częściowo wobec niewykrycia sprawców.

11. Śledztwo w sprawie zabójstw i znęcania się nad osobami osadzonymi w więzieniu w Starej Wilejce, byłe województwo wileńskie, przez funkcjonariuszy NKWD w okresie od września 1939 r. do czerwca 1941 r. (S 137/04/Zk).

W toku wszczętego w dniu 30 listopada 2004 r. postępowania na podstawie zeznań złożonych przez ponad 120 świadków, oględzin materiałów archiwalnych i dostępnych publikacji historycznych ujawniono istotne okoliczności zbrodni popełnionych na Polakach – uznanych za więźniów politycznych, osadzonych w więzieniu w Starej Wilejce. Do masowych zabójstw doszło podczas ewakuacji więzienia po wybuchu wojny sowiecko-niemieckiej. W dniu 23 czerwca 1941 r. pozostawiono w celach kilkudziesięciu osadzonych, a z około 1400 więźniów uformowano kolumnę marszową, którą ze względu na zbombardowanie linii kolejowych pognano pieszo na wschód. Po drodze konwojenci mordowali rannych, chorych i tych, którzy opóźniali marsz oraz podejmowali próby ucieczki. Do zbiorowych egzekucji doszło koło wsi Kasuty i Pleszczenice. Po pięciu dniach kolumna dotarła do Borysławia, gdzie więźniów załadowano do wagonów i skierowano transportem kolejowym do Riazania. Po przybyciu do celu doliczono się 871 więźniów. W więzieniu w Starej Wilejce pozostawiono grupę kobiet i mężczyzn. Mężczyźni zostali rozstrzelani przez funkcjonariuszy NKWD, a ich zwłoki zakopano na dziedzińcu więzienia. Uciekając przed wojskami niemieckimi, strażnicy podpalili budynki więzienia. Oprawcy nie zdążyli zamordować grupy kobiet, które uwolnili mieszkańcy miasta. W toku śledztwa zidentyfikowano część ofiar, a liczbę zamordowanych ocenia się, na co najmniej 500 osób. Zdołano ustalić jedynie nazwiska niektórych funkcjonariuszy z załogi więzienia i miejscowej placówki NKWD. Postępowanie umorzono wobec niewykrycia sprawców zbrodni w dniu 27.02.2009 r.

12. Śledztwo w sprawie zabójstw dokonanych na przełomie sierpnia i września 1943 r. w pobliżu jeziora Narocz, woj. wileńskie żołnierzy AK z oddziału partyzanckiego „Brygada Kmicica" oraz cywili – członków lokalnych sieci konspiracyjnych przez funkcjonariuszy sowieckiego państwa komunistycznego (S 72/05/Zk).

W toku postępowania na podstawie zeznań i relacji świadków, literatury historycznej oraz dokumentów archiwalnych, a w szczególności udostępnionych przez Archiwum Specjalne Republiki Litwy zdołano wyjaśnić istotne okoliczności tej zbrodni. Wiosną 1943 r. por. Antoni Burzyński „Kmicic" rozpoczął formowanie oddziału partyzanckiego AK. W krótkim okresie czasu osiągnął on stan około 300 żołnierzy, z którymi współpracowało szereg osób cywilnych z pobliskich miejscowości. Na tym samym terenie działała również partyzantka radziecka, liczniejsza, lepiej uzbrojona i o bardziej rozbudowanych strukturach. W sąsiedztwie stacjonował oddział Fiodora Markowa – Brygada im. Woroszyłowa, podlegający dowódcy Partyzanckiego Zgrupowania Baranowickiego. Dowódca radziecki wykorzystując swoją znajomość z polskim dowódcą jeszcze sprzed wojny nawiązał z nim współpracę. Trwała ona do dnia 26.08.1943 r. kiedy to dowództwo polskiego oddziału zostało zaproszone do sowieckiego obozu celem omówienia planów wspólnej akcji. Tam aresztowano polskich oficerów. Następnie wykorzystując zaskoczenie i brak dowódców rozbrojono polskich partyzantów. Żołnierze AK poddani zostali przesłuchaniom, a potem przeprowadzono ich selekcję. Około 50 partyzantów, w tym i dowódcę oddziału, rozstrzelano. Z pozostałych część zwolniono, a z reszty około 70 utworzono oddział im. Bartosza Głowackiego. Został on jednak wkrótce rozwiązany z uwagi na masowe dezercje jego członków, z których część również rozstrzelano. Represje dotknęły także członków rodzin polskich partyzantów i współpracujących z nimi cywili. W archiwum litewskim zachowała się część oryginalnych dokumentów sowieckich związanych z likwidacją polskiego oddziału. Pozwoliło to ujawnić przebieg zbrodni, zidentyfikować większość pokrzywdzonych i wykryć kierowniczych sprawców. Śledztwo zostało umorzone w dniu 28 lutego 2006 r.

13. Śledztwo w sprawie pobicia w dniu 25.03.1982 r. internowanych przez funkcjonariuszy Straży Więziennej w Zakładzie Karnym w Iławie (S 22/06/Zk).

W trakcie akcji tłumienia protestu internowanych, polegającego na samowolnym opuszczeniu cel wbrew regulaminowi, doszło do ich pobicia przez strażników więziennych uzbrojonych w pałki gumowe, kaski i tarcze. W następstwie czego kilku osadzonych doznało obrażeń ciała. Postanowieniem z dnia 3.12.2010 r. umorzono postępowanie przygotowawcze z uwagi na przedawnienie karalności czynu.

14. Śledztwo w sprawie represji stosowanych przez funkcjonariuszy MO i ROMO, w tym pobić i znęcania się, wobec osób zatrzymanych pod zarzutem udziału w demonstracjach przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego na terenie Tczewa w dniu 31.08.1982 r. (S 33/07/Zk).

 W toku postępowania ujawniono, iż w dniu 1.09.1982 r. zatrzymano w Miejskim Domu Kultury w Tczewie grupę co najmniej 24 młodych osób podejrzewanych o uczestnictwo w ulicznym proteście mającym miejsce poprzedniego dnia. Najpierw pobito ich podczas tzw. „ścieżek zdrowia", a następnie przewieziono do Komendy MO. Tam również bito zatrzymanych pałkami i stosowano groźby bezprawne celem wymuszenia przyznania się do udziału w demonstracji i wskazania ich organizatorów oraz pozostałych uczestników. Zgromadzono w sprawie obszerny materiał dowodowy, w tym przesłuchano kilkunastu pokrzywdzonych i dokonano oględzin szeregu materiałów archiwalnych.

Śledztwo umorzono w dniu 23.11.2010 r. wobec przedawnienia karalności.

15. Śledztwo w sprawie stosowania represji we wrześniu 1982 r. w Słupsku przez funkcjonariuszy SB i MO wobec adwokat Anny B-S. poprzez przekroczenie uprawnień, tworzenie fałszywych dowodów z zeznań i oświadczeń świadków, celem skierowania przeciwko niej ścigania o wykroczenie polegające na wzięciu udziału w manifestacji w Słupsku w dniu 31.08.1982 r. (S 39/09/Zk).

Postępowanie dotyczy zdarzeń o skomplikowanym i wielowątkowym stanie faktycznym. Zabezpieczono obszerny materiał archiwalny potwierdzający zaistnienie czynów będących przedmiotem śledztwa, natomiast nie żyją główni świadkowie oskarżający pokrzywdzoną w 1982 r. W toku czynności ujawniono inne fakty i okoliczności dotyczące kolejnych represji SB wobec adwokat Anny B.- S. będące przedmiotem dalszego postępowania. Ustalono, iż w ramach prowadzonych czynności operacyjnych organa bezpieczeństwa stosowały dezinformację polegającą na kojarzeniu nazwiska pokrzywdzonej z tajnym współpracownikiem o pseudonimie „Caryca". W ramach kombinacji operacyjnej wysłano odpowiednio przygotowane anonimy, które miały na celu skompromitowanie adwokat Anny B.- S. ( figurantki rozpracowania ) w jej otoczeniu jako współpracownika SB. Tym samym chciano „wyeliminować" - zdyskredytować ją jako obrończynię w procesach działaczy opozycji. Materiały tej kombinacji operacyjnej posłużyły nawet następnie do celów szkoleniowych. Działania te opisał funkcjonariusz SB ze Słupska w pracy dyplomowej obronionej w 1986 r. w WSO im. F. Dzierżyńskiego w Legionowie. Śledztwo umorzono w dniu 22.11.2010 r. wobec przedawnienia karalności.

16. Śledztwo w sprawie zbrodni komunistycznych, stanowiących jednocześnie zbrodnie przeciwko ludzkości, popełnionych w okresie od 12.10. do 14.11.1945 r. w Bydgoszczy , polegających na stosowaniu represji w postaci fizycznego i moralnego znęcania się nad: Mieczysławem Kasprowiczem, Zdzisławem. Hieronimem Spryszyńskim Jóżefem Wiśniewskim, Janem Dzwoniarkiem, Jerzym Kozłowskim, Romanem Lisieckim, Ludwikiem Blachowskim, Czesławem Konarskim , Józefem Sznajderem i Józefem Żakowiczem - tymczasowo aresztowanymi z powodu ich przekonań politycznych i przynależności do organizacji o charakterze opozycyjnym do ówczesnej władzy o nazwie „Armia Krajowa – grupa Tarzana", przez działających wspólnie i w porozumieniu funkcjonariuszy Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Bydgoszczy (S. 26/12/Zk).

W toku postępowania ustalono, że na terenie powiatu lipnowskiego w maju 1945 r. została założona przez byłego żołnierza rozwiązanej Armii Krajowej Ryszarda Buczkowskiego, pseudonim Tarzan, organizacja o nazwie Armia Krajowa. W jej skład weszli mieszkańcy okolicznych wsi , a także osoby przebywające na tym rejonie w wyniku migracji spowodowanych działaniami wojennymi. Celem organizacji była walka z nowym, komunistycznym ustrojem zmierzająca do jego obalenia . Organizacja miała charakter zbrojny. Na wyposażeniu posiadała broń, w tym karabiny, pistolety, broń maszynową i granaty , którą wykorzystano w kilku akcjach – atakach na posterunki MO, instytucje i zakłady przemysłowe. Schronienie członkom oddziału udzielane było przez miejscowych gospodarzy sympatyzujących z grupą. Organizacja cieszyła się dużym uznaniem , bowiem nie tylko liczni miejscowi gospodarze wspierali jej poczynania udzielając pomocy w postaci zapewnienia noclegu, wyżywienia, miejsca odpoczynku, ale także kilku funkcjonariuszy lokalnych posterunków milicji i organów bezpieczeństwa zdezerterowało i wstąpiło w jej szeregi. W celu rozbicia grupy w rejon Lipna skierowanych zostało 115 funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa uzbrojonych i wyposażonych w samochody terenowe . W rezultacie działań pościgowych do skutecznego zatrzymania członków organizacji doszło dopiero 12.10.1945 r. Wszczęte zostało śledztwo przez Wojewódzki Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Bydgoszczy. Wyrokiem Wojskowego Sądu Okręgowego w Poznaniu sygn. 0.584/45 z dnia 23.11.1945 r. na sesji wyjazdowej w Bydgoszczy, wszyscy oskarżeni zostali uznani winnymi zarzucanych im aktem oskarżenia czynów. Mieczysław Kasprowicz, Zdzisław Hieronim Spryszyński , Józef Wiśniewski , Jan Dzwoniarek, Jerzy Kozłowski i Roman Lisiecki zostali skazani na kary śmierci , pozostali na kary więzienia. Jedynie wobec Mieczysława Kasprowicza zastosowany został akt łaski decyzją Prezydenta Krajowej Rady Narodowej i karę zmieniono na 10 lat więzienia. Kary śmierci zostały wykonane w dniu 17.01.1946 r. na terenie więzienia w Bydgoszczy. Miejsce pochówku ofiar nie zostało jednoznacznie ustalone. W toku śledztwo ujawniono, iż funkcjonariusze UB podczas wielogodzinnych przesłuchań znęcali się w sposób drastyczny nad tymczasowo aresztowanymi. Jednak nie udało się zgromadzić dowodów pozwalających zidentyfikować sprawców tych zbrodni, między innymi dlatego, iż wszyscy pokrzywdzeni już nie żyją. Postanowieniem z dnia 21.02.2013 r. umorzono śledztwo wobec niewykrycia sprawców.

 

 Zbrodnie nazistowskie

1. Śledztwo w sprawie masowych zabójstw Polaków w latach 1941 - 1944 w Ponarach koło Wilna dokonanych przez funkcjonariuszy policji niemieckiej i kolaboracyjnej policji litewskiej (S 1/00/Zn).

Funkcjonariusze okupanta niemieckiego i kolaboracyjnych formacji litewskich dokonywali masowych egzekucji w lasach ponarskich przez cały okres okupacji. Łączną liczbę zamordowanych ocenia się nawet na 100 tysięcy. Wśród ofiar liczną grupę stanowili Polacy, głównie przedstawiciele wileńskiej inteligencji i żołnierze ruchu oporu.
W ramach śledztwa zgromadzono obszerny materiał dowodowy w postaci dokumentów, głównie wytworzonymi przez niemieckie władze okupacyjne, ujawnionych podczas licznych kwerend przeprowadzonych w archiwach polskich, litewskich, łotewskich i niemieckich oraz zeznań i relacji świadków. Na tej podstawie zdołano zidentyfikować część ofiar, a także ujawniono procedurę postępowania z osobami przeznaczonymi do egzekucji, sposób ich wykonywania i ewidencjonowania. Zapoznano się również z aktami spraw karnych prowadzonych po II wojnie światowej przeciwko wykrytym sprawcom tej zbrodni przez władze radzieckie i polskie. Dzięki prowadzonemu postępowaniu dokonano weryfikacji liczby zamordowanych. W dniu 30.06.2006 r. wydano postanowienie o umorzeniu śledztwa. Mając na uwadze ogrom dokonanej zbrodni i fakt ujawnienia nieznanych dotąd okoliczności jej popełnienia, wyniki postępowania zostały przedstawione w książce Pani dr Moniki Tomkiewicz „Zbrodnia w Ponarach 1941 -1944" będącej jedyną naukową monografią poświęconą tej zbrodni.

 

2. Śledztwo w sprawie zabójstwa przez rozstrzelanie w dniach 19 i 20 maja 1942 r. na terenie powiatu Święciany , województwo wileńskie około 400 osób przez funkcjonariuszy policji niemieckiej i kolaboracyjnej policji litewskiej (S 96/01/Zn).

Zbrodnia ta była największą akcją odwetową zorganizowaną przez niemieckie władze okupacyjne na terenie Wileńszczyzny. Aktem zemsty za zabicie dwóch urzędników niemieckich władz okupacyjnych i komendanta obozu jenieckiego przez partyzantów radzieckich z oddziału Fiodora Markowa. W ramach represji zatrzymano co najmniej 400 mieszkańców Święcian i okolic – głównie polskich inteligentów i rolników. Zostali oni rozstrzelani na cmentarzu żydowskim w Święcianach i w kilku innych miejscach na terenie gmin: Łyntupy, Kiemieliszki, Hoduciszki, Komaje i Twerecz w dniach 19 i 20 maja 1942 r. W toku śledztwa przesłuchano w charakterze świadków kilkadziesiąt osób, część w ramach pomocy prawnej za pośrednictwem Prokuratury Okręgowej w Wilnie. Ponadto przeprowadzono kwerendy w archiwach polskich i litewskich uzyskując dokumenty pochodzące z różnych źródeł: relacje Delegatury Rządu na Kraj, zapiski sowieckiego sztabu partyzanckiego na teren Litwy, meldunki niemieckich grup operacyjnych, dokumenty Państwowej Powiatowej Komisji do spraw rozpatrzenia zbrodni niemiecko – faszystowskich najeźdźców w mieście Święciany ze zbiorów Archiwum Specjalnego Litwy. Wykonane czynności pozwoliły ustalić dziesiątki nazwisk osób zamordowanych, ale nie doprowadziły do ujawnienia dokładnej liczny ofiar. Równocześnie zebrano dane dotyczące formacji z których rekrutowali się sprawcy zbrodni. Akcją kierował policjant litewski major Jonas Maciulewicius. Brały w niej udział: niemiecka policja bezpieczeństwa powiatu Święciańskiego i Świrskiego, litewskie oddziały policji ze Święcian , Nowych Święcian i Łyntup oraz Wileński Oddział Specjalny. W 1950 r. przed Sądem Apelacyjnym w Olsztynie toczyło się postępowanie karne przeciwko J. Maciulewiciusowi aresztowanemu we francuskiej strefie okupacyjnej i wydanego władzom polskim w październiku 1948 r. Wyrokiem z dnia 2 maja 1950 r. został on skazany na karę śmierci między innymi za branie udziału w tej zbrodni, którą wykonano 12 grudnia 1950 r. Wykonane czynności procesowe nie doprowadziły do ujawnienia pełnych danych personalnych - wykrycia pozostałych sprawców. Postanowieniem z dnia 31 stycznia 2005 r. umorzono postępowanie w sprawie w części dotyczącej J. Maciulewiciusa wobec powagi rzeczy osądzonej, a co do pozostałych sprawców wobec ich niewykrycia.

3. Śledztwo w sprawie dokonanych w okresie od września 1939 r. do marca 1945 r. zabójstw osób cywilnych i jeńców wojennych, z których zwłok uzyskiwano tłuszcz używany do produkcji „mydła" w Instytucie Anatomii w Gdańsku kierowanym przez prof. Rudolfa Marię Spannera (S 74/02/Zn).

Postępowanie przygotowawcze podjęto z zawieszenia w dniu 26.09.2002 r. Na podstawie oględzin materiałów archiwalnych i zeznań świadków ujawniono procedurę pozyskiwania zwłok dla potrzeb Instytutu. Głównie przekazywano ciała osób straconych przez ścięcie we więzieniu w Królewcu i w Gdańsku, zmarłych pacjentów Szpitala Psychiatrycznego w Kocborowie, a także więźniów obozu koncentracyjnego Stutthof i jeńców wojennych. Dokładna liczba zwłok i tożsamość osób zmarłych nie jest znana, albowiem księgi ewidencyjne zaginęły lub zostały zniszczone. Zgromadzony materiał dowodowy w sprawie nie potwierdził rzekomego dokonywania zabójstw na terenie Instytutu.
Równocześnie potwierdzono ustalenia Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce, która w maju 1945 r. ujawniła fakt wytwarzania „mydła" z tłuszczu ludzkiego w Instytucie Anatomii Akademii Medycznej w Gdańsku w latach 1943 – 1945. W szczególności dzięki uzyskaniu zgody od Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Hadze na udostępnienie do badań próbki zabezpieczonego wówczas dowodu rzeczowego – „mydła" ujawnionego przed Międzynarodowym Trybunałem Wojskowym w Norymberdze. Umożliwiło to identyfikację składników użytych do jego wytworzenia po raz pierwszy od 1945 r. W dniu 20 listopada 2006 r. wydano postanowienie o umorzeniu śledztwa.

4. Śledztwo w sprawie zabójstw Polaków i Żydów na terenie Włocławka w latach okupacji niemieckiej (S 74/03/Zn).

Przed wybuchem II wojny światowej ludność Włocławka liczyła około 70.000 mieszkańców, w tym około 12.000 osób narodowości żydowskiej. Pierwszy ich pogrom nastąpił w dniu 22.09.1939 r. gdy do miasta wkroczył Oddział SS Totenkopf Standarte Brandenburg. Spalono wówczas dwie synagogi, aresztowano i zamordowano nieznaną liczbę Żydów. Do końca 1939 r. zabito lub wywieziono do obozów koncentracyjnych i gett na terenie Generalnej Guberni około 6.000 Żydów. W 1940 r. utworzono getto na terenie dzielnicy Rakutówek, które istniało do 1942 r. kiedy spaleniem tej dzielnicy, zakończono realizację zaplanowanej akcji wysiedlenia z miasta do obozów koncentracyjnych, wszystkich osób narodowości żydowskiej. Wcześniej, bo jeszcze w 1939 r. Żydów pozbawiono środków finansowych nakładając na gminę trzy kontrybucje w znaczących kwotach, łącznie prawie 500 tys. zł. pod groźbą pozbawienia życia zakładników. Na terenie getta funkcjonariusze niemieccy dopuścili się, co najmniej kilkunastu zabójstw, a stworzone warunki bytowe obliczone były na biologiczne wyniszczenie osób narodowości żydowskiej. Przedmiotem tego postępowania były również zbrodnie popełnione podczas pacyfikacji Grzywna - dzielnicy Włocławka, zamieszkałej przez biedotę i wiele osób o poglądach lewicowych. Akcję przeprowadzono rankiem w dniu 1.12.1939 r. Niemieckie oddziały policyjne i wojskowe otoczyły teren dzielnicy. Wszystkich mieszkańców wyrzucono z domów. Część z nich przygotowanym transportem kolejowym wysiedlono, a kilkadziesiąt osób wywieziono w pobliskie lasy i tam rozstrzelano. Grzywno liczące przed wojną około 6.000 mieszkańców doszczętnie spalono, a zgliszcza zaorano. Z akcji wysiedlenia mieszkańców Grzywna i spalenia dzielnicy Niemcy sporządzili dokumentację fotograficzną. Wcześniej, bo w październiku 1939 r. równolegle z działaniami skierowanymi przeciwko ludności żydowskiej Włocławka, zaczęto realizację działań eksterminacyjnych wobec inteligencji polskiej. Uwięziono 50 najbardziej znaczących mieszkańców Włocławka, w tym Prezydenta Miasta - Witolda Mystkowskiego, których następnie zamordowano w lesie widuńskim. W dniu 18.10.1939 r. aresztowano kolejne 119 osób - nauczycieli, duchownych, aptekarzy, adwokatów, notariuszy, leśników, urzędników, oficerów i lekarzy. Część z nich zamordowano w okolicznych lasach, a resztę wywieziono do obozów koncentracyjnych w Dachau, Mauthausen i innych oraz do obozu pracy w Rudau koło Królewca. W toku trwającego postępowania ustalono osoby odpowiedzialne za masowe wysiedlenia, utworzenie getta, zabójstwa dokonane podczas pacyfikacji Grzywna, zabójstwa Żydów dokonane w dniu 22.09.1939 r. Śledztwo zostało zakończone w 2009 r. z uwagi na ujawnienie okoliczności zbrodni jakich dopuszczono się podczas okupacji Włocławka oraz ustalenie, że sprawcy tych przestępstw nie żyją, zostali osądzeni lub też wobec ich niewykrycia.

5. Śledztwo w sprawie germanizacji dzieci polskich przez funkcjonariuszy Zakładów Lebensborn w Połczynie Zdroju w okresie od września 1939 r. do lutego 1945 r. (S 103/04/Zn).

W toku postępowania ustalono, iż Zakład Lebensborn w Połczynie Zdroju istniał od kwietnia 1938 r. do lutego 1945 r. i dokonywano w nim germanizacji dzieci głównie z polskich rodzin. Kierowane były do niego dzieci z „zakładów przejściowych" (między innymi z Kalisza i Bruszkowa), które wcześniej zakwalifikowano do zniemczenia w wyniku badań rasowych, zdrowotnych i psychologicznych. Ujawniono również dane kierowników tej jednostki oraz fakt, iż jego personel sprowadzony został z Bawarii. Istniały w nim trzy oddziały: kobiet ciężarnych, położniczy i małego dziecka. W zakładzie Lebensborn zmieniano dzieciom dane osobowe nadając im nową tożsamość – wydając nowy akt urodzenia zawierający nieprawdziwe dane. W związku z tym istnieją bardzo duże trudności w dotarciu do pokrzywdzonych, gdyż większość z nich nie zna swojego pochodzenia. Obowiązywał w nim całkowity zakaz używania języka polskiego oraz kontaktu z rodzicami lub krewnymi. Wprowadzony był również system kar wobec pensjonariuszy. Po pewnym okresie czasu dzieci, które poczyniły zadawalające postępy w procesie germanizacji wywożone były do specjalnych ośrodków w głąb Niemiec, a następnie (lub też od razu) przekazywane do rodzin niemieckich. Proces germanizacji obejmował kilkuletnie dzieci. Ustalono, iż identyczne procedury w przedmiotowym zakładzie stosowano również wobec dzieci ukraińskich. W toku śledztwa udało się odtworzyć przebieg germanizacji kilkorga dzieci w tym kilku obecnych obywateli Niemiec. Wystąpiono do archiwów niemieckich o udostępnienie kolejnych dokumentów, a w szczególności wykazu (kart osobowych) dzieci poddanych germanizacji w tym Zakładzie. Zapoznano się w Archiwum Federalnym w Berlinie z częścią znajdujących się tam karty dzieci poddanych germanizacji sporządzonych w zakładzie Lebensborn w Połczynie Zdroju. Dostęp do tych materiałów (niejawnych) jest możliwy tylko na miejscu w trakcie osobistej kwerendy, którą może przeprowadzić prokurator. Śledztwo umorzono w wobec śmierci wykrytych sprawców i niewykrycia pozostałych w dniu 30.09.2004 r.

6. Śledztwo w sprawie zabójstw osób narodowości polskiej dokonanych w okresie od listopada 1940 r. do lipca 1943 r. w Toruniu w obozie „Szmalcówka" przez funkcjonariuszy okupanta niemieckiego wchodzących w skład jego załogi oraz stworzenia osadzonym tam osobom warunków życia grożącym im biologicznym wyniszczeniem (S 128/04/Zn).

W toku postępowania ujawniono, iż obóz został utworzony w budynkach nieczynnej fabryki smalcu przy ul. Grudziądzkiej i stąd wzięła się jego potoczna nazwa. Początkowo funkcjonował jako obóz przesiedleńczy podległy Centrali Przesiedleńczej w Gdańsku, a od września 1942 r. jako filia Obozu Pracy w Potulicach. Osadzano w nim głównie wysiedlonych gospodarzy – rolników z terenu Okręgu Gdańsk – Prusy Zachodnie wraz z ich rodzinami. Tam dokonywano ich selekcji. Osoby uznane za rasowo nadające się do zniemczenia kierowano do obozów w Jabłonowie Pomorskim i Nowym Mieście Lubawskim, a pozostałych, w tym tych którzy odmówili zmiany narodowości, wysyłano na roboty przymusowe do Niemiec lub do obozów koncentracyjnych. Na skutek ciężkich warunków bytowych, złych warunków sanitarnych, głodu, chorób, pozbawienia opieki medycznej, pracy ponad siły, bicia i stosowania innych form przymusu oraz zabójstw, zmarło co najmniej około 500 osadzonych. Pełne dane personalne większości więźniów nie zachowały się. Ujawniono jednak około 100 pokrzywdzonych lub ich najbliższych, których przesłuchano w charakterze świadków. Przeprowadzono kwerendy w zasobach archiwalnych IPN i Archiwach Państwowych poszukując istotnych dokumentów dla przedmiotu śledztwa. Potwierdzono pojedyncze przypadki zabójstw więźniów przez strażników. Najprawdopodobniej było ich znacznie więcej ale nie były one dokumentowane lub wręcz były skrywane przez załogę obozu, a ich ewentualni świadkowie już nie żyją. Po wykonaniu wszystkich czynności na terenie kraju skierowano do Centrali w Ludwigsburgu wniosek o pomoc prawną w celu ustalenia pełnych danych osobowych komendantów obozu jak i członków jego załogi. W oparciu o udzieloną odpowiedź udało się zidentyfikować jedynie komendantów i potwierdzić zgon czterech z nich po zakończeniu II wojny światowej. Śledztwo zostało umorzone częściowo wobec śmierci sprawców, a częściowo wobec ich niewykrycia.

7. Śledztwo w sprawie zbrodni sądowych popełnionych w latach 1939 – 1945 przez sędziów i prokuratorów Sądu Specjalnego w Bydgoszczy wobec Polaków oskarżanych o dokonanie rzekomych przestępstw na szkodę osób narodowości niemieckiej w dniach 3 – 4.09.1939 r. w Bydgoszczy (S 25/05/Zn).

Bezpośrednio po zajęciu Bydgoszczy przez Niemców rozpoczęła się zakrojona na szeroką skalę akcja represji wobec Polaków pomawianych o dokonanie rzekomych pogromów mieszkańców miasta narodowości niemieckiej. Jedną z jej form było wszczynanie i prowadzenie postępowań karnych wobec oskarżanych o dokonanie „przestępstw" przed Specjalnym Sądem Karnym. Procesy te trwały przez prawie cały okres okupacji (od 11.09.1939 r. do 10.03.1943 r.) i w ich wyniku szereg Polaków zostało skazanych na kary śmierci lub wieloletniego więzienia na podstawie fikcyjnych oskarżeń i z zemsty za ich niepodległościową działalność lub udział w obronie miasta przed niemieckimi dywersantami 3 i 4.09.1939 r. W toku śledztwa analizowane były poszczególne wyroki, badano zasadność ich wydania, ujawniano dane pokrzywdzonych i wykryto sprawców zbrodni. Łącznie ujawniono okoliczności orzeczenia kar śmierci w 63 przypadkach na podstawie „koncepcji rozszerzonego współsprawstwa w morderstwie", w stosunku do osób nie biorących w żaden sposób udziału w popełnieniu zarzucanych im czynów i wbrew ujawnionym dowodom. Wykryto – zidentyfikowano większość sprawców sędziów i prokuratorów niemieckiego Sądu Specjalnego w Bydgoszczy i ujawniono ich losy po zakończeniu II wojny światowej. Śledztwo umorzono częściowo wobec śmierci lub niewykrycia sprawców oraz z uwagi na powagę rzeczy osądzonej postanowieniem z dnia 29.09.2011 r.

8. Śledztwo w sprawie zabójstwa w dniu 25.05.1944 r. w Szymbarku, pow. Kartuzy 10 polskich zakładników przez funkcjonariuszy różnych formacji okupanta hitlerowskiego i miejscowych Niemców (S 12/06/Zn).

W dniu 24.05.1944 r. partyzanci „Gryfa Pomorskiego" przeprowadzili akcję w Szymbarku. Jej celem było ostrzeżenie i zmuszenie do zaniechania antypolskiej działalności Johana Wolffa członka SA i lokalnego dowódcę Hilfspolizei. Przypadkowo jeden z partyzantów oddał strzał w kierunku domu Niemca i zabił go stojącego w oknie – schowanego za firanką. Następnego dnia do wsi przyjechali funkcjonariusze gestapo z Gdańska, żandarmi z pobliskich posterunków, żołnierze Jagdkommando i członkowie innych formacji. Dokonali oni zatrzymania 18 –tu miejscowych Polaków. Z których wybrano, przy udziale żony zabitego i miejscowych Niemców, 10 podejrzewanych o sprzyjanie partyzantom i niechętny stosunek do okupanta. Zaprowadzono ich do pobliskiej żwirowni i tam rozstrzelano, a zwłoki zakopano w lesie. Śledztwo umorzono w dniu 28.04.2006 r. wobec śmierci wykrytych sprawców, a częściowo wobec niewykrycia pozostałych.

9. Śledztwo w sprawie zabójstw w trakcie trzech masowych egzekucji w latach 1941-1944 w Lęborku jeńców radzieckich i więźniów obozu koncentracyjnego Stutthof (S 73/06/Zn).

W toku postępowania wyjaśniane były okoliczności trzech zbrodni. Ujawniono, na podstawie notatki PUBP w Lęborku i załączonych do niego dokumentów w języku niemieckim zawierających opis zdarzenia, iż w październiku 1941 r. funkcjonariusze SS rozstrzelali 50 radzieckich jeńców wojennych i 35 więźniów Stuthofu pracujących przy budowie strzelnicy za odmowę pracy. Natomiast z zapisków sporządzonych przez więźnia w/w obozu i umieszczonych w butelce, a znalezionych podczas prac remontowych w 1970 r. wynika, iż w tym samym miejscu zabito również 28 dalszych więźniów w nieznanych okolicznościach w latach 1942-1944. Podjęto czynności mające na celu wykrycie sprawców zbrodni w oparciu o dane zawarte w powyższych pismach zawierających nazwiska prawdopodobnych sprawców, które jednak nie doprowadziły do ich identyfikacji. Śledztwo umorzono w dniu 12.04.2007 r.

10. Śledztwo w sprawie przymusowej sterylizacji osób narodowości romskiej w Złotowie w latach 1943 – 1945 (S 74/06/Zn).

Ujawniono, iż jeszcze przed 1939 r. do Złotowa przyjechała komisja ekspertów rasowych celem dokonania „badań' zamieszkałych tam Romów. Na podstawie jej ustaleń część z nich została zesłana do obozów koncentracyjnych, a część poddano przymusowej sterylizacji. Zabiegów dokonywano w szpitalu w Złotowie wobec kobiet i mężczyzn uznanych za „nieczystych rasowo". Ujawniono łącznie 14 takich przypadków w latach 1943 – 1945. W przypadku odmowy poddania się zabiegowi groziło uwięzienie w obozie koncentracyjnym. Ustalono dane personalne dwóch lekarzy niemieckich dokonujących zabiegów – Kurt Messerschmidt i Kurt Schwenzer. Obaj zmarli na terenie Niemiec po zakończeniu II wojny światowej. Śledztwo umorzono w dniu 6.07.2004 r.

11. Śledztwo w sprawie masowych zabójstw osób narodowości żydowskiej na terenie woj. wileńskiego w latach 1941 – 1944 (S 87/06/Zn).

W ramach tego postępowania ujawniono istotne okoliczności eksterminacji Żydów na tym terenie, w oparciu o zeznania i relacje świadków, publikacje historyczne i materiały archiwalne z archiwów polskich i zagranicznych. Badano zarówno przypadki masowych egzekucji, w tym i w Ponarach koło Wilna, jaki i zbrodnie popełnione na osobach osadzonych w więzieniach, obozach pracy i gettach, a zwłaszcza w trakcie prowadzonych akcji ich likwidacji. Wykryto część sprawców zarówno Niemców jak i Litwinów – funkcjonariuszy kolaboracyjnej policji. Niektórzy z nich zostali już skazani za popełnione zbrodnie w przeszłości, w tym i przez polskie sądy. Natomiast część zbrodniarzy już zmarła. Śledztwo umorzono w dniu 26.09.2006 r. częściowo wobec śmierci sprawców, a częściowo wobec powagi rzeczy osądzonej lub niewykrycia pozostałych sprawców.

12. Śledztwo w sprawie zabójstwa Polaków w wyniku skazania ich na karę śmierci przez sędziego Specjalnego Sądu Karnego w Bydgoszczy Lanerichtsrat Neumanna w latach 1941-1943 (S 42/09/Zn).

Ujawniono, iż ten sędzia orzekał w Sondergericht Bromberg w sprawach przeciwko Polakom oskarżanym w ramach represji za ich działalność niepodległościową i branie udziału w ruchu oporu. Zakwestionowano 9 orzeczeń wydanych z rażącym naruszeniem elementarnych norm sprawiedliwości. W 5 z nich wymierzono kary śmierci. Po ustaleniu okoliczności wydania zbrodniczych orzeczeń wydano decyzje merytoryczną kończącą postępowanie.

Śledztwo umorzono w dniu 06.10.2010 r. wobec śmierci oskarżonego.

13. Śledztwo w sprawie zbrodni nazistowskich dokonanych w latach 1939 – 1945 na ludności polskiej zamieszkałej na terenie powiatu bytowskiego (S 61/09/Zn).

Przedmiotem tego wielowątkowego postępowanie były różne zdarzenia – przestępstwa popełnione na szkodę osób spośród polskiej mniejszości narodowej zamieszkałej te tereny III Rzeszy w czasie II wojny światowej. Dotyczy to głównie przypadków zabójstw jak i osadzania w więzieniach, obozach pracy i obozach koncentracyjnych. Ofiarami byli głównie działacze polonijni jak i osoby deklarujące polską narodowość przed II wojną światową. W toku śledztwa ujawnione okoliczności łącznie 31 zbrodni.  W dniu 29.07.2011 r. umorzono śledztwo częściowo wobec śmierci sprawców albo wobec ich niewykrycia.

14 . Śledztwo w sprawie zabójstw dokonanych od 11 do 12 września 1939 r. w Rumi 18 – tu mieszkańców tej miejscowości i okolic przez żołnierzy Wehrmachtu i członków SS (S 72/09/Zn).

Po zajęciu Rumi przez wojska niemieckie doszło do kilku egzekucji ludności cywilnej- mężczyzn, najprawdopodobniej podejrzewanych o udzielanie pomocy oddziałom polskim podczas walk o miasto. Zbrodni tych dokonali żołnierze z pododdziałów 207 Dywizji Piechoty i towarzyszący im członkowie SS. Na podstawie, zeznań i relacji świadków oraz opracowań historycznych i zachowanych dokumentów ujawniono okoliczności tej zbrodni. Dodatkowo uzyskano informacje od władz niemieckich o wynikach postępowania prowadzonego przez nie w tej sprawie.

Postanowieniem z dnia 14.12.2010 r. umorzono śledztwo wobec niewykrycia sprawców zbrodni.

15. Śledztwo w sprawie zatrzymania w dniu 3.10.1944 r., a następnie uwięzienia w obozie karnym w Działdowie i w obozie koncentracyjnym Stutthof 75 mężczyzn – mieszkańców wsi Bandysie, koło Myszyńca (S 77/09/Zn).

Ludność tej wioski udzielała pomocy partyzantom AK. Prawdopodobnie w odwecie za śmierć jednego lub dwóch żołnierzy niemieckich w potyczce z partyzantami Bandysie zostały otoczone przez wojsko niemieckie i zatrzymano wszystkich mężczyzn. Po dokonaniu selekcji większość z nich przewieziono do Działdowa i osadzono w miejscowym obozie karnym. Tam część z nich zmarła na skutek pobicia i znęcania się przez strażników. Następnie przetransportowano ich do obozu koncentracyjnego Stutthof, gdzie prawie wszyscy z nich zmarli w wyniku nieludzkiego traktowania i wyniszczającej pracy lub zostali zabici. Zgromadzone dowody, a zwłaszcza zeznania i relacje świadków, informacje udzielone przez Muzeum Stutthof oraz oględziny zachowanych dokumentów Gestapo doprowadziły do ustalenia danych i losów pokrzywdzonych, których w rzeczywistości zatrzymano około 120-150 oraz ujawnienia innych istotnych okoliczności zbrodni. Dodatkowo ujawniono, iż w ramach tej samej akcji odwetowej w pobliskiej wsi Budy Charcibałda Niemcy zabili ukrywającego się tam dowódcę kompanii „Myszyniec" AK i mieszkańca tej wsi oraz aresztowali jeszcze dwie inne osoby. Śledztwo umorzono wobec niewykrycia sprawców, a w pozostałej części wobec powagi rzeczy osądzonej, co do wykrytych sprawców, postanowieniem z dnia 14.12.2011 r.

16.  Śledztwo w sprawie zabójstwa przez rozstrzelanie w dniu 16.10.1939 r. w lesie koło Karpna, gm. Lipusz, pow. Kościerzyna 17 – tu Polaków (S 15/10/Zn).

W toku postępowania ujawniono, iż w dniu 15.10.1939 r. przed świtem  żołnierze Wehrmachtu oraz członkowie Selbstschutzu, SS, SA, funkcjonariusze żandarmerii i  innych formacji niemieckich otoczyli wieś Lipusz. Prowadzeni przez miejscowych Niemców dokonali zatrzymania około 50 jej mieszkańców, których osadzono w budynku magazynu banku spółdzielczego. Następnego dnia pod eskortą zaprowadzono ich do pobliskiego lasu koło Karpna, gdzie kazano wykopać im dół. Wówczas na to miejsce przyjechał Gunther Modrow starosta i szef NSDAP w Kościerzynie ze świtą. Wygłosił on propagandowe „przemówienie" oskarżając Polaków o rzekomą próbę sabotażu  na pobliskiej linii kolejowej. Następnie z listy  wyczytano nazwiska 17 – tu Polaków, w większości kolejarzy, których rozstrzelano, a ich zwłoki zakopano na miejscu zbrodni. Pozostałych zatrzymanych zwolniono. Prawdopodobnie uniknęli oni śmierci jedynie dzięki interwencji dowódcy pododdziału Wehrmachtu stacjonującego w Lipuszu. W toku śledztwa ujawniono okoliczności zbrodni, dokonano identyfikacji ofiar oraz wykryto większość sprawców i ustalono ich losy po zakończeniu II wojny światowej. Przeprowadzono już czynności celem uzupełnienia danych o wynikach postępowań władz niemieckich prowadzonych przeciwko niektórym ze sprawców oraz mających doprowadzić do pełnej ich identyfikacji, na podstawie dokumentów znajdujących się w archiwach niemieckich. Po długich poszukiwaniach udało się odnaleźć protokoły przesłuchań G. Modrowa złożone podczas prowadzonego przeciwko niemu śledztwu przez prokuraturę niemiecką, przed jego samobójczą śmiercią w 1957 r. W oparciu o nie i inne materiały procesowe oraz dokumenty odnalezione w archiwach niemieckich, zgromadzono materiał dowodowy pozwalający wydać końcową decyzję merytoryczną. Ujawniono, iż oprócz G. Modrowa zbrodnią kierowali: SS – Obersturmführer Arthur Dressler komendant Selbstschutzu na powiat Kościerzyna, Walter Koch podoficer żandarmerii i instruktor Selbstschutzu, Karl Fenske komendant powiatowy żandarmerii niemieckiej w Kościerzynie, Johann Hofmann komendant posterunku żandarmerii w Lipuszu, Ernst Sarrach –  członek Selbstschutzu. Ustalono ich pełne dane personalne (poza jedną osobą) i ich późniejsze losy. Pozostałymi sprawcami byli nieustaleni członkowie Selbstschutzu – „komanda" egzekucyjnego ze Skarszew, żandarmi i żołnierze niemieccy. Równocześnie zidentyfikowano wszystkie ofiary. Śledztwo umorzono postanowieniem z dnia 29.11.2013 r. częściowo wobec: śmierci sprawców, powagi rzeczy osądzonej i niewykrycia pozostałych sprawców.

17. Śledztwo w sprawie zabójstwa przez rozstrzelanie 10 Polaków w Gdyni – Obłużu w dniu 11.11.1939 r. (S 31/10/Zn).

W toku postępowania ujawniono, iż rano 11.11.1939 r. żołnierze Wehrmachtu i towarzyszący im funkcjonariusze SS, policji i innych formacji okupanta hitlerowskiego otoczyli dzielnicę Gdyni - Obłuże.  Zatrzymali oni wszystkich napotkanych młodych mężczyzn, których zgromadzono na placu koło osiedla Paged. Tam przemówił do nich oficer niemiecki oświadczając, iż mają się przyznać sprawcy wybicia szyb w oknach lokalnego posterunku policji ubiegłej nocy. W rzeczywistości do takiego zdarzenia najprawdopodobniej nie doszło i był to jedynie pretekst do akcji odwetowej ze strony Niemców. Spośród zatrzymanych wybrano 10, w tym i kilkunastoletnich chłopców, których na miejscu rozstrzelano. W ramach śledztwa ujawniono przebieg zbrodni, zweryfikowano dane pokrzywdzonych oraz wykryto kierowniczych sprawców. Postanowieniem z dnia 10.08.2011 r. umorzono śledztwo częściowo wobec śmierci sprawców, a częściowo wobec ich niewykrycia.

18. Śledztwo w sprawie zabójstwa przez rozstrzelanie 39 Polaków mieszkańców wsi Jaroszewy, pow. Starogard Gdański w dniu 25.10.1939 r. (S 27/11/Zn).

W toku śledztwa ujawniono, iż dzień wcześniej wezwano 40 mężczyzn - mieszkańców wsi, aby stawili się w budynku miejscowej szkoły, pod pretekstem  udziału w zebraniu. Polacy po przybyciu na miejsce  zostali zatrzymani przez grupę uzbrojonych miejscowych Niemców członków Selbstchutzu oraz przybyłych do tej miejscowości funkcjonariuszy żandarmerii, SS, SA i członków tzw. komanda egzekucyjnego Selbstschutzu ze Skarszew.  Wszyscy zatrzymani byli umieszczeni na liście sporządzonej przez Friedricha Böhlke przywódcę Niemców z Jaroszew, kierownika NSDAP i lokalnego komendanta Selbstschutzu. Tylko jeden Polak nie stawił się na zebranie. Pozostali co prawda domyślali się jaki może czekać ich los ale bali się, że jeżeli się nie zgłoszą, to Niemcy zemszczą się za to na ich najbliższych.   Następnie wyprowadzono zatrzymanych pod strażą do pobliskiego lasu. Wcześniej w nocy Niemcy wykopali już tam głęboki dół.  Polacy zostali rozstrzelani, a ich zwłoki zakopano w przygotowanym dole. Powodem rozstrzelania była chęć fizycznej likwidacji Polaków – miejscowych rolników, mieszkańców wsi znanej z patriotycznej postaw swoich mieszkańców i ich aktywnej działalności w strukturach Polskiego Związku Zachodniego.  Egzekucją dowodził  niemiecki starosta i kierownik NSDAP w Kościerzynie Gunther Modrow, który zatwierdził listę zatrzymanych. W toku postępowania ujawniono przebieg zbrodni oraz zidentyfikowano i ustalono pełne dane personalne zabitych. W popełnieniu przestepstwa brali udział członkowie Selbstschutzu, SS, SA, i funkcjonariusze żandarmerii niemieckiej. Wykryto sprawców kierujących  przestępstwem. Oprócz G. Modrowa jeszcze między innymi: Komendanta Powiatowego Selbstschutzu i  żandarma  dowodzącego plutonem egzekucyjnym. Dodatkowo ujawniono pełne  dane personalne i dalsze losy ich oraz wszystkich miejscowych Niemców biorących udział w zbrodni. Po wojnie w Niemczech toczyło się kilka postępowań karnych w tej sprawie przeciwko niektórym sprawcom, jednak żaden z nich nie został skazany za ten czyn. Sądy i prokuratury niemieckie bezkrytycznie przyjmowały za prawdziwe kłamliwe wyjaśnienia  zbrodniarzy, a  jednocześnie bezpodstawnie kwestionowały obciążające ich  dowody. Rzekomo miejscowi Niemcy zostali zmuszenie do pomocy w zbrodni, a dół w którym ukryto zwłoki  ofiar wykopali celem zakopania w nim padłych świń,  w związku z groźbą ich pomoru.  Jednak tego  ostatniego faktu nie potwierdza jakikolwiek inny dowód i jest to nieprawdą. Okoliczności zbrodni ujawniono na podstawie zeznań szeregu świadków oraz oględzin dokumentów ujawnionych w archiwach polskich i niemieckich. Postępowanie umorzono co do ujawnionych sprawców wobec ich śmierci lub powagi rzeczy osądzonej, a co do pozostałych wobec ich niewykrycia w dniu 30.12.2013 r.

19. Śledztwo w sprawie masowych zabójstw w lesie koło miejscowości Klamry, pow. Chełmno w październiku i listopadzie 1939 r. (S 57/11/Zn).

W toku postępowania ustalono, iż w lesie koło Klamer dokonano co najmniej kilkunastu zbiorowych zabójstw i kilku zabójstw pojedynczych osób. Ofiarami mordów byli przedstawiciele polskiej inteligencji, w tym: nauczyciele, księża i urzędnicy oraz działacze społeczni i polityczni, głównie członkowie Polskiego Związku Zachodniego i byli powstańcy wielkopolscy. Akcja eksterminacji była dobrze zaplanowana i odbywała się według przyjętych procedur regulujących każdy etap zbrodni, od typowania ofiar, przez ich zatrzymywanie i uwięzienie, aż do dokonania samego zabójstwa. Była ona przeprowadzona przez Selbstschutz (Samoobronę), a kierowana przez tzw. radę miasta, w skład której wchodzili prominentni Niemcy mieszkańcy Chełmna i okolic. Utworzono specjalne grupy, które zajmowały się aresztowaniem i doprowadzaniem Polaków do więzienia w Chełmnie oraz inne, które zajmowały się przewozem ofiar samochodami ciężarowymi na miejsce straceń. Zabójstw dokonywali miejscowi Niemcy członkowie Selbstschutzu i funkcjonariusze SS, gestapo i policji niemieckiej  wchodzący w skład tzw. Einsatzgruppen. Zwłoki grzebane były w zbiorowych mogiłach. Pojedynczych zabójstw (tzw. „dzikich egzekucji") dokonywali tylko miejscowi Niemcy, którzy samowolnie, z osobistych pobudek i z chęci zemsty mordowali swoich polskich sąsiadów. W toku śledztwo udało się ustalić personalia 87 zabitych Polaków, ale ofiar było o wiele więcej.  Trudności w ujawnieniu ilości i identyfikacji zamordowanych wynikają z tego, iż w 1944 r. Niemcy rozkopali wszystkie zbiorowe mogiły i spalili zwłoki zabitych oraz nie zachowały się jakiekolwiek dokumenty niemieckich władz okupacyjnych dotyczące zbrodni. Do tego bezpośrednio po wojnie nie przeprowadzono wszystkich niezbędnych czynności celem zabezpieczenia dowodów przestępstwa i brak pełnej dokumentacji powojennej obrazującej okoliczności zbrodni, pierwszych wykazów ofiar itp. Dokonano ekshumacji jedynie ciał osób zabitych podczas tzw. dzikich egzekucji. W toku postępowania wykryto sprawców kierujących zbrodnią, w tym członków tzw. rady miasta i niektórych bezpośrednich sprawców zabójstw. Ustalono ich dane personalne i powojenne losy. Niektórzy z nich zostali skazani za popełnione czyny przez sądy polskie i b. NRD. W związku z tym śledztwo umorzono co do ujawnionych sprawców wobec ich śmierci lub powagi rzeczy osądzonej, a co do pozostałych wobec ich niewykrycia, dnia 25.02.2014 r.

20. Śledztwo w sprawie masowych zabójstw Polaków w lasach gniewkowskich, pow. Inowrocław od połowy jesienią 1939 r. (S 93/11/Zn).

W toku postępowania ujawniono, iż w pierwszych miesiącach okupacji Niemcy rozstrzelali w lasach koło Gniewkowa, pow. Inowrocław nieustaloną liczbę osób. Źródła historyczne podają różną liczbę ofiar od kilkuset do 4000. Ofiarami byli Polacy mieszkańcy okolicznych miejscowości  uznani za „fanatycznych Polaków" i wrogów III Rzeszy, głównie: członkowie Polskiego Związku Zachodniego i innych organizacji politycznych, księża, inteligencja, osoby narodowości żydowskiej. Akcją kierował  Oberfuhrer SS Ludolph von Alvensleben dowódca Selbstschutzu na Pomorzu. O tym, kto ma zostać zabity decydowali lokalni dowódcy Selbstschutzu, często na skutek donosów miejscowych Niemców, sporządzając listy ofiar bez przeprowadzenia jakiegokolwiek postępowania dowodowego. Rozstrzeliwań dokonywali funkcjonariusze SS, członkowie Selbstschutzu i początkowo również żołnierze Wehrmachtu. W latach 1943-1944 masowe groby zostały rozkopane, a ciała zabitych spalono, dlatego dokładna liczba ofiar nie jest znana, ale było ich podobno co najmniej 500, a jedynie znana jest liczba mogił 8. W toku śledztwa ujawniono, iż egzekucji dokonywano prawdopodobnie od 3.10. 1939 r. do 30.11.1939 r. Większość ofiar była wcześniej więziona w więzieniu w Inowrocławiu. Następnie Niemcy wywozili ich samochodami ciężarowymi lub autobusami na miejsca egzekucji do lasów gniewkowskich. Świadkowie zeznali, ze liczba ofiar zabijanych w czasie poszczególnych egzekucji dochodziła nawet do 200 osób. Niemcy starannie zacierali ślady swoich zbrodni i nie zachowały się jakiekolwiek dokumenty dokumentujący ich przebieg oraz listy ofiar. W toku postępowania udało się zidentyfikować jedynie małą grupę zabitych. Natomiast wykryto większość sprawców kierowniczych zbrodni: członków Selbstschutzu, żandarmów, policjantów i członków SS. Ustalono wynik postępowań prokuratur niemieckich w stosunku do typowanych sprawców – wszyscy oni zostali uniewinnieni wobec braku dowodów winy. W dniu 25.10.2013 r. śledztwo umorzono co do różnych sprawców wobec: ich śmierci, powagi rzeczy osądzonej i niewykrycia pozostałych.

21. Śledztwo w sprawie zabójstwa w dniach 5-6.10.1939 r. w Buszkowie, powiat Bydgoszcz 114 Polaków  przez członków Selbstschutzu gminy Koronowo i członków SS (S 33/12/Zn).

W  dniach 5 i 6.10.1939 r. w Buszkowie powiat Bydgoszcz  członkowie Selbstschutzu gminy Koronowo i  SS dokonali zbrodni zabójstwa 114 Polaków.  Ofiarami byli   więźniowie Więzienia Karnego w Koronowie oraz okoliczni polscy mieszkańcy. Na miejsce zbrodni Polacy byli zwożeni samochodami przez dwa dni. Na skrzyni samochodu ciężarowego nie stali, lecz leżeli jeden na drugim. Eskortujący Niemcy partiami po kilkanaście osób sprowadzali Polaków z samochodu i z podniesionymi rękoma pędzili ich  w kierunku okopów pozostawionych przez Wojsko Polskie. Po drodze krzyczeli na nich i bili kolbami karabinów.  Niemcy, którzy przywozili Polaków samochodami byli członkami SS. Przed kościołem w Buszkowie na ich  przyjazd  czekali  Niemcy z Buszkowa  (członkowie Selbstschutzu) i z okolicznych wsi zaopatrzeni w szpadle i uzbrojeni w karabiny.  Po wyzwoleniu przeprowadzono ekshumację zabitych Polaków. Tylko w niewielkiej części udało się  zidentyfikować ofiary – ujawniono personalia 20 zabitych Ustalono niektóre nazwiska członków miejscowego Selbstschutzu, ale brak możliwości dokonania ich pełnej identyfikacji. Natomiast personaliów członków SS są nieznane.  Śledztwo umorzono wobec niewykrycia sprawców w dniu 15.10.2012 r.

22. Śledztwo w sprawie zabójstwa w dniu 24.01.1940 r. w Tczewie na tzw. „Świńskim Rynku" 13 obywateli polskich przez funkcjonariuszy i członków gestapo, Selbstschutzu i innych  formacji niemieckich władz okupacyjnych (S 37/12/Zn).

Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na ustalenie, iż w nocy 23.01.1940 r. na terenie garaży autobusowych w byłej fabryce „Arkona" w Tczewie wybuchł pożar, w wyniku którego zniszczeniu uległa cześć pojazdów. Do wypadku doszło w wyniku ustawienia koksowników ogrzewających pomieszczenia zbyt blisko samochodów i zapłonu oparów benzyny lub smarów. Prawdziwe przyczyny pożaru jednak utajniono na polecenie Szefa Gestapo w Tczewie Adolfa Leistera.  Zdarzenie to stało się pretekstem dla ówczesnego Landrata (Starosty Powiatowego) i Kreisleitera NSDAP w Tczewie Reinholda Isendicka do oskarżenia o sabotaż Polaków i spowodowania represji zakończonych masową zbrodnią. Następnego dnia rano w Starostwie Powiatowym w Tczewie odbyła się narada wyższych funkcjonariuszy partyjnych NSDAP w Tczewie pod kierownictwem  Isendicka, jego Zastępcy ds. propagandy Herberta Josta oraz Szefa Gestapo Leistera. W jej wyniku funkcjonariusze Gestapo i policji przy pomocy członków SS i SA z Tczewa dokonali zatrzymania w domach i miejsca pracy 13 mężczyzn. Publiczną egzekucję poprzez rozstrzelanie pokrzywdzonych wykonano tego samego dnia w godzinach południowych na tzw. „Świńskim Rynku" w Tczewie (obecnie Plac Niezłomnych). Do jej przeprowadzenia sformowano pluton złożony z miejscowych Niemców, członków SS. Dowodził nim SS-Untersturmführer Walter Becker i jego Zastępca Erwin Waltersdorf. Egzekucją kierował osobiście Landrat Reinhold Isendick. Przebieg zbrodni obserwowało wielu świadków Polaków jak i Niemców. Zwłoki zamordowanych 13 pokrzywdzonych zostały wywiezione przez członków komanda SS do lasu w okolicach Starogardu Gdańskiego i pogrzebane w nieznanym miejscu. W toku śledztwa ujawniono istotne okoliczności zbrodni, w tym pełne dane personalne 12 zamordowanych Polaków oraz osób dla nich najbliższych, mogących reprezentować prawa pokrzywdzonych. Ustalono dane większości sprawców zbrodni oraz ich powojenne losy. Postępowanie zakończono wydaniem postanowienia o umorzeniu śledztwa. Częściowo wobec stwierdzenia, iż postępowanie karne co do tego samego czynu, tych samych osób tj. 10  sprawców zostało wcześniej prawomocnie umorzone przez prokuraturę niemiecką, a w pozostałej części wobec śmierci innych ustalonych sprawców przestępstwa (w tym między innymi Reinholda Isendicka i Adolfa Leistera) oraz wobec niewykrycia reszty sprawców przestępstwa w dniu 23.12.2013 r.

23. Śledztwo w sprawie zabójstw dokonanych od września do listopada 1939 r. w Aleksandrowie Kujawskim co najmniej 42 Polaków przez członków Selbstschutzu, SS-manów i żołnierzy niemieckich (S 47/12/Zn).

W pierwszych tygodniach okupacji w Aleksandrowie Kujawskim członkowie lokalnych struktur Selbstschutzu, żołnierze niemieccy i  SS-mani mordowali miejscowych Polaków. Przed egzekucjami znęcali się nad swoimi ofiarami bijąc je , kłując bagnetami, a na koniec zabijali z broni palnej. Zwłoki zabitych były zakopywane przeważnie w rowach przeciwlotniczych przy ul. Cmentarnej (Granicznej). W kwietniu 1945 r. mieszkańcy i władze miasta dokonali tam „spontanicznej" częściowej ekshumacji, podczas której podobno wydobyto 42 ciała. Następnie zwłoki pochowano w zbiorowej mogile na miejscowym cmentarzu nie odnotowując danych pochowanych, a nawet ich liczby. Jednak ze sporządzonej później dokumentacji wynika, iż w tym miejscu ukryto zwłoki 266 zabitych (tylu „zginęło" na terenie miasta?), czego nie potwierdzono w toku śledztwa z uwagi na to, iż sporządzone  wówczas protokoły i akta spraw o uznanie za zmarłych ofiar nie zachowały się. Brak również dokumentów i innych dowodów pozwalających na pełną identyfikację sprawców. Znane są tylko nazwiska i imiona części z nich (a czasami tylko nazwiska), dlatego umorzono postępowanie wobec ich niewykrycia w dniu 17.10.2012 r.

24. Śledztwo w sprawie zabójstwa w dniu 19.09.1939 r. na dziedzińcu więzienia w Szubinie co najmniej 37 Polaków przez członków Selbstschutzu, SA, SS, funkcjonariuszy Gestapo i żołnierzy niemieckich (S 69/12/Zn).

Szubin został zajęty przez Wehrmacht 6.09.1939 r. Od pierwszych dni okupacji członkowie Selbstschutzu, SA, SS, funkcjonariusze Gestapo i żołnierze niemieccy dokonywali zatrzymań Polaków. Osadzono ich w Więzieniu Sądu Grodzkiego w Szubinie. W dniu 19.09.1939 r. podczas porannego apelu wyselekcjonowano co najmniej 37 więźniów uznanych za wrogów narodu niemieckiego. Zgromadzono ich na dziedzińcu więzienia, gdzie pastwiono się nad nimi dotkliwie ich bijąc. Następnie kazano im wykopać sobie grób i rozstrzelano ich. W 1944 r. Niemcy wykopali zwłoki zabitych i spalili w okolicznych lasach celem zatarcia śladów przestępstwa. Zbrodni tej dokonali miejscowi Niemcy członkowie Selbstschutzu i żołnierze niemieccy. Prowadzone  czynności doprowadziły do ujawnienia danych personalnych 17 ofiar. Równocześnie wytypowano ewentualnych sprawców, jednak z uwagi na brak możliwości weryfikacji ich pełnych danych personalnych i sprzeczności w zeznaniach świadków nie udało się jednoznacznie ustalić, którzy z nich brali udział  w przestępstwie. W dniu 22.05.2013 r. umorzono śledztwo co do tej zbrodni, jak i co do 5 innych czynów - zabójstw Polaków i Żydów dokonanych na terenie Szubina jesienią 1939 r. wobec niewykrycia sprawców. Przed podjęciem tej decyzji wyłączono do odrębnych postępowań materiały dotyczące szeregu innych zbrodni popełnionych w okolicach Szubina podczas okupacji niemieckiej.

Inne zbrodnie przeciwko pokojowi, ludzkości i zbrodnie wojenne.

1. Śledztwo przeciwko Jerzemu R. podejrzanemu o to, że w okresie od 7.11.2007 r. do 11.06.2009 r. na internetowych forach dyskusyjnych: www.prawda2info oraz www.polskawalcząca.com publicznie  i wbrew powszechnie uznanym faktom zaprzeczał zbrodni nazistowskiej holocaustu w ten sposób, że negował przestępcze działania nazistów stanowiące zbrodnię ludobójstwa zmierzające do eksterminacji ludności narodowości żydowskiej, w tym w szczególności zaprzeczał istnieniu komór gazowych wykorzystywanych do tego celu w hitlerowskich obozach zagłady oraz znacznie zaniżał ustaloną liczbę ofiar (S 50/08/Zi).

Na wskazanych wyżej stronach internetowych podejrzany umieścił ogromną ilość postów, również w języku angielskim,  w tym publikacje innych osób, które opatruje swoim tendencyjnym komentarzem. Na podstawie analizy ich treści wykryto sprawcę i zgromadzono dowody dające podstawę do przedstawienia mu zarzutu. Ustalono, że zamieszkuje on na stałe w Australii. Sprawca posiada polskie obywatelstwo zatem zwrócono się do Konsula RP w Sydney o wykonanie czynności procesowych z jego udziałem: ogłoszenie postanowienia o przestawieniu zarzutu i przesłuchanie w charakterze podejrzanego, które jednak nie zostały  wykonane z uwagi na niestawiennictwo podejrzanego. Ujawniono, iż sprawca według prawa miejsca popełnienia czynu, którego znamiona różnią się od przestępstwa określonego w polskim kodeksie karnym, nie popełnia przestępstwa.  Śledztwo umorzono w dniu 10.11.2010 r. wobec tego, iż sprawca nie podlega orzecznictwu polskich sądów karnych.

2. W sprawie śmierci osób na początku 1945 r. których szczątki odkryto w zbiorowej mogile przy ul. Solnej w Malborku (S 5/09/Zi).

Prace ekshumacyjne trwały ponad 5 miesięcy i w ich wyniku odkopano szczątki około 2116 zmarłych. Na podstawie oględzin szczątków ludzkich ustalono, iż w masowym grobie pochowano zwłoki 1001 kobiet, 377 dzieci i 381 mężczyzn, a co do reszty brak było możliwości określenia ich płci i wieku. W trakcie prowadzonych prac ziemnych nie ujawniono praktycznie żadnych przedmiotów mogących pochodzić od zmarłych i które mogły doprowadzić do ich identyfikacji. Natomiast odkopano znaczne ilości kości zwierzęcych. Z zebranego materiału dowodowego w sprawie wynika, iż zbiorowa mogiła powstała po zakończeniu walk o Malbork na przełomie marca i kwietnia 1945 r. Radziecka komendantura prowadziła akcję mającą na celu oczyszczenie miasta z ogromnej ilości trupów osób cywilnych (mieszkańców i uciekinierów z Prus Wschodnich) zabitych – zmarłych z różnych przyczyn, celem jego uporządkowania i uniknięcia eskalacji epidemii tyfusu. Przeprowadzono ją przy użyciu ludności cywilnej i jeńców wojennych. Ciała żołnierzy obu walczących stron były chowane w innych miejscach. Biorąc pod uwagę od ilu osób pochodziły odkopane szczątki, to od kilkudziesięciu lat na terenie kraju nie odkryto tak wielkiej – nieznanej dotąd zbiorowej mogiły. Ta wersja zdarzeń  między innymi  znalazła swoje potwierdzenie w ustaleniach biegłego z zakresu archeologii, który sporządził opinię zawierającą informacje dotyczące: historii tego fragmentu miasta, gdzie usytuowany był masowy grób, ukształtowania terenu, zabudowy, przedstawienia w ikonografii i na starych mapach oraz relacjach - wspomnieniach i literaturze historycznej Równocześnie uczestniczył on w prowadzonej ekshumacji  dokumentując jej przebieg.  Następnie brał udział razem z biegłym z  zakresu medycyny sądowej i antropologiem - przedstawicielem Narodowego Związku Niemieckiej Opieki nad Grobami Wojennymi w oględzinach szczątków, ich identyfikacji grupowej i liczeniu zwłok. Po zgromadzeniu dokumentów i przesłuchaniu świadków, w tym w drodze zagranicznej pomocy prawnej na terenie Niemiec oraz uzyskaniu informacji od Prokuratury  Rosji, iż w archiwach rosyjskich brak materiałów dotyczących powstania tej zbiorowej mogiły, możliwym było zakończenie postępowania przygotowawczego. Śledztwo umorzono w dniu 01.09.2010 r. wobec braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnia czynu – zbrodni wojennej.